Domy pomocy społecznej na terenie gminy Łobżenica podjęły staranne działania, by w placówkach zminimalizować możliwość wystąpienia SARS–CoV–2
W połowie kwietnia Główny Inspektorat Sanitarny podał statystyki dotyczące sposobu i miejsc, w których najczęściej dochodzi do zakażeń koronawirusem. Wynika z nich, że w dużym stopniu zagrożone są szpitale i przychodnie – 30,1% przypadków. 35,5% to przypadki pochodzące z kwarantanny. 27,8% dotyczy przypadków pochodzących z transmisji poziomej w społeczeństwie. Podkreślano też, że aż 6,6% przypadków wiąże się domami pomocy społecznej.
Niemal w tym samym czasie w ogólnopolskich mediach pojawiały się wstrząsające relacje z całkowicie ogarniętych SARS–CoV–2 DPS–ów w Wielkopolsce, na Mazowszu czy Pomorzu. Sytuacja była i jest tam dramatyczna tak dla pensjonariuszy, zmagających się na co dzień także z innymi dolegliwościami, jak i dla personelu. Sprawdzamy zatem, jak sytuacja wygląda w DPS–ach na terenie gminy Łobżenica.
Działają tu dwa domy pomocy społecznej: w Dębnie i w Chlebnie. Ten pierwszy ma 120 mieszkańców – mężczyzn, którymi opiekuje się licząca 87 osób załoga. W Chlebnie przebywają panie. W tamtejszym domu mieszka ich 80, załoga liczy łącznie 57 osób.

Atutem DPS w Chlebnie jest jego położenie z daleka od gęsto zaludnionej zabudowy
– Jeszcze większe niż do tej pory środki ostrożności powzięliśmy już 9 marca, czyli zaraz na początku epidemii koronawirusa w Polsce, gdy tylko opublikowane zostały zalecenia wojewody. Bardzo mocno wspierają nas też władze powiatu pilskiego – mówi Filip Perliński, dyrektor DPS w Dębnie. Rozległy teren wokół domu, mieszczącego się w zabytkowym pałacu, został prawie całkowicie zamknięty. Do budynku można dojechać tylko jedną drogą. Każdy z przyjezdnych i pracowników jest ewidencjonowany w dyżurce, przechodzi też obowiązkowy pomiar temperatury. Obowiązkowa jest również dezynfekcja rąk i używanie środków ochrony osobistej, takich jak maseczki, przyłbice czy rękawiczki. Ponadto wstrzymane zostały wyjazdy urlopowe mieszkańców czy możliwość ich odwiedzin przez rodziny bądź znajomych. Te same procedury wprowadzono w Chlebnie.
– Jesteśmy zaopatrzeni w zapas środków ochrony osobistej dla personelu i pensjonariuszek. Duża część załogi rotacyjnie przebywa na urlopach, aby w przypadku gdyby kilka osób trafiło na kwarantannę, pozostali współpracownicy mogli zapewnić naszym mieszkankom tak samo wysoki standard opieki jaki mamy w chwili obecnej – mówi Krzysztof Banach, główny administrator DPS w Chlebnie.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z Powiatową Stacją Sanitarno–Epidemiologiczną w Pile. Przygotowaliśmy dodatkowe pomieszczenia do izolacji, w razie, gdyby u któregoś z naszych podopiecznych wykryto chorobę. Mamy przygotowane do wdrożenia procedury na wypadek wystąpienia zakażeń SARS–CoV–2 – wyjaśnia Filip Perliński. Dodaje również, że obecnie w DPS w Dębnie pracują pielęgniarki świadczące usługi tylko dla tej placówki.

W DPS w Dębnie przebywa sporo ponad stu pensjonariuszy
– Nie mamy pielęgniarek, które pracują dodatkowo w szpitalach, przychodniach czy środowiskowych – mówi dyrektor. Obostrzenia zastosowano także w zbiorowym żywieniu.
– Posiadamy w obiekcie dużą stołówkę, ale obecnie pensjonariusze korzystają z aneksów kuchennych, gdzie przebywać może naraz znacznie mniej osób – mówi Filip Perliński.
– W naszej stołówce, aby zachować bezpieczne odległości pomiędzy przebywającymi tam osobami, spożywanie posiłków odbywa się w kilku turach – wyjaśnia Krzysztof Banach. Obaj panowie podkreślają, że choć stosowane są wszelkie środki ochrony, możliwości pojawiania się koronawirusa w DPS nie można wykluczyć.
– Pomaga zapewne fakt, że nasz dom znajduje się w niewielkiej miejscowości, gdzie występuje stosunkowo mała migracja ludzi. Bazujemy na miejscowej kadrze, która od lat ma styczność z tym zawodem i jest bardzo odpowiedzialna. Zaletą jest też rozległy teren – park, dzięki czemu pensjonariusze nie są skazani na zamknięcie w czterech ścianach – mówi Filip Perliński. Pałac w Chlebnie, gdzie mieści się tamtejszy DPS, również położony jest z dala od ludzkich siedzib oraz może pochwalić się rozległym parkiem.
– Umiejscowienie Domu wraz z jego otoczeniem zawsze było naszym wielkim atutem, mieszkankom dawało wiele możliwości atrakcyjnego spędzania czasu, a obecnie jeszcze bardziej zyskało na znaczeniu – mówi Krzysztof Banach.
Sz. Chwaliszewski
fot. DPS Dębno i Chlebno
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To się chwali gratulacje za tak profesjonalną organizację.
A jak wyglada sprawa w Złotowie?
Pit. r Pan ma dodatkowe pieniądze bo odrzucił wniosek za zamrożenie podwyżek za śmieci. Będzie na dps przecież zanim stał się królem regionu był szefem dps.
Co to jakiś klub starych wariatów?
To się chwali gratulacje za tak profesjonalną organizację.
A jak wyglada sprawa w Złotowie?
Pit. r Pan ma dodatkowe pieniądze bo odrzucił wniosek za zamrożenie podwyżek za śmieci. Będzie na dps przecież zanim stał się królem regionu był szefem dps.