Sobotnie spotkanie rozpoczął prezes jednostki Eugeniusz Madej, który nawiązał do historii OSP w Śmiardowie Krajeńskim. Ta rozpoczęła się w 1949 roku i trwała do pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia. Po kilkunastu latach przerwy, w 2009 roku, nastąpiła reaktywacja i od tamtego czasu jednostka rośnie w siłę. Ze sprawozdania, które prezentował naczelnik Mieczysław Król wynika, że należy do niej 29 członków zwyczajnych oraz dwóch wspierających.
Mamy dziesięciu młodych druhów, którzy w ubiegłym roku odnieśli sukces na powiatowych zawodach sportowo-pożarniczych, zajmując w swojej kategorii drugie miejsce, tracąc jedynie 3 sekundy do najlepszych. Liczę na to, że w tym roku ta drużyna się rozbuduje. Chcemy stawiać na młodzież
Reklama
– mówił M. Król.

Drużyna młodzieżowa liczy 10 druhów
Jednym z najważniejszych wydarzeń minionych dwunastu miesięcy dla śmiardowskiego OSP było przekazanie przez sponsora, Władysława Świtałę - członka wspierającego jednostkę, lekkiego pożarniczego auta marki ford transit. Wartość zakupu używanego pojazdu i jego przerobienia na wóz bojowy na dzień zebrania walnego oceniono na około 20 tys. złotych.
Myślę, że jest to fenomen na skalę wojewódzką, jeśli nie ogólnopolską, że prywatna osoba dzieli się swoim dochodem w tak znaczący sposób na rzecz miejscowej społeczności
Reklama
– stwierdził burmistrz Stefan Kitela. Nigdy wcześniej w swojej historii śmiardowska straż nie dysponowała autem. Jednostkę finansowo w 2015 roku wspierał też Jan Bator.

Sprawozdanie za 2015 rok wypadło pozytywnie
Sprawozdanie za minione dwanaście miesięcy zakończyło stwierdzenie, że udało się osiągnąć dużo więcej niż planowano. Wśród zamierzeń na rok 2016 pojawiła się m.in. potrzeba zakupu sześciu mundurów bojowych, przenośnej radiostacji oraz torby medycznej R1. Strażacy w minioną sobotę jednogłośnie zmienili statut, by rozpocząć procedurę, która w finale pozwoli im działać jako Jednostka Operacyjno-Techniczna. Nieśmiało wspomnieli też o tym, by pomyśleć o wybudowaniu lub zaadaptowaniu remizy, by móc tam trzymać „Gienka” (taki przydomek na cześć prezesa zyskał transit).
Podczas sobotniego zebrania nie zabrakło odznaczeń i wyróżnień. Odznaki za wysługę lat wręczane przez prezesa Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego ZOSP RP Andrzeja Martina otrzymali: Roman Madej, Tomasz Madej, Zdzisław Baranowicz i Bogusław Chlebosz. Uhonorowano również członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej: Kamila Bąbińskiego, Kacpra Króla, Jakuba Świtałę, Marcina Króla, Bartosza Mętlaka, Radosława Filipiaka, Wojciecha Szłapę i Daniela Domisza. Podniosłym wydarzeniem było nadanie tytułu członka honorowego Tadeuszowi Michałkowi.

Tadeusz Michałek otrzymał tytuł honorowego członka
Urodził się w 1931 roku. W wieku 18 lat przystąpił do OSP w Brodnej, gdzie aktywnie uczestniczył w życiu jednostki. W 1966 roku druh Tadeusz wraz z małżonką Heleną oraz sześciorgiem dzieci przeprowadził się do naszej miejscowości. Nadal kontynuował misję strażacką i aktywnie działał. Przez całe swoje życie ciężko, sumiennie i uczciwie pracował. Jest dobrym i uczynnym człowiekiem, którego poważa i szanuje cała śmiardowska społeczność
– przedstawił sylwetkę honorowego strażaka prezes Madej.
Niespodzianki nie było w kwestii przyznania za miniony rok absolutoriom dla zarządu OSP w Śmiardowie Krajeńskim - przyjęto je jednogłośnie. W wyborach nie zmienił się również zarząd. Na stanowisku prezesa pozostał Eugeniusz Madej, jego zastępcą nadal będzie Roman Madej. Funkcję naczelnika pełnił będzie Mieczysław Król, skarbnika - Małgorzata Świtała, a sekretarza Andrzej Morgulec. Kronikę prowadzić będzie Joanna Burniewicz, młodzieżą zajmie się Tomasz Bator. Do zarządu weszli też Władysław Ogórek i Jerzy Bihun. Komisję rewizyjną stanowić będą: Jerzy Michałek, Bogusław Chlebosz oraz Zdzisław Baranowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja się nie dziwię, bo nie ma w tym nic złego, zawsze trochę dyscypliny i ruchu na świeżym powietrzu, a to jeszcze nikomu nie zaszkodziło i wiadomo lepsze niż siedzenie przed telewizorem lub komputerem. Ludzie skąd w was tyle nienawiści i hejtu ?? I pytam się, czemu to ma służyć ?? We wsi podziały, w gminie podziały, w kraju podziały, a na nienawiści nikt jeszcze nic pozytywnego nie zbudował ...
a wy młodziki do nauki a nie do Straży. Dziwię sie,że rodzice im pozwalaja.
A ja się nie dziwię, bo nie ma w tym nic złego, zawsze trochę dyscypliny i ruchu na świeżym powietrzu, a to jeszcze nikomu nie zaszkodziło i wiadomo lepsze niż siedzenie przed telewizorem lub komputerem. Ludzie skąd w was tyle nienawiści i hejtu ?? I pytam się, czemu to ma służyć ?? We wsi podziały, w gminie podziały, w kraju podziały, a na nienawiści nikt jeszcze nic pozytywnego nie zbudował ...
a wy młodziki do nauki a nie do Straży. Dziwię sie,że rodzice im pozwalaja.