Przed rokiem w sekcji siatkarskiej doszło do wielu zmian. Jerzego Piątka na funkcji głównego trenera zastąpił Mirosław Głyżewski. Z klubu odeszło wiele dziewcząt, które kontynuują karierę w Pile czy też w Bydgoszczy. Większość wyjechała na studia lub zakończyła swoją przygodę z siatkówką. Przez długi okres czasu nie było wiadomo w ogóle, czy zespół zostanie zgłoszony do jakichkolwiek rozgrywek. Wszystko zakończyło się szczęśliwie. W rozgrywkach na szczeblu Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej honoru Złotowa broniły dwie drużyny. W trzeciej lidze serii B występowały najstarsze dziewczyny, które mierzyły się z o wiele bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Ostatecznie podopieczne Mirosława Głyżewskiego zajęły piąte miejsce w stawce dziewięciu zespołów. W rozgrywkach w kategorii młodziczek wiele dziewcząt zbierało pierwsze szlify, które zaprocentować mają w przyszłości. Pod wodzą Beaty Wojtasik zajęły one na koniec sezonu 15. miejsce.
W składzie, który występował na parkietach trzeciej ligi na próżno można było szukać kogoś, kto osiągnął rzeczywiście wiek seniorski. Najstarsza z grających miała za sobą osiemnaście wiosen. Tym razem jednak nie udało się znaleźć dziewcząt, które mogłyby występować na tym poziomie. - Zawodniczek w wieku seniora nie ma w klubie i nie bylibyśmy w stanie wystawić takiej drużyny. Zgłaszanie zespołu, który, tak jak w poprzednim sezonie, składałby się dziewczyn w wieku młodzieżowym mija się z celem - komentuje sprawę prezes złotowskiego klubu Kamil Małolepszy. Podobnego zdania jest główny trener Mirosław Głyżewski - Nie ma sensu zgłaszać zespołu do trzeciej ligi, skoro zawodniczki są w większości w wieku kadetek. Lepiej żeby grały z rówieśniczkami niż ze starszymi, bo dostać łupnia 3:0 to żadna przyjemność.
Przeszkodą również są pieniądze. W trzeciej lidze zawodniczki mogły czekać prawie dwustukilometrowe wyjazdy do Konina, Kalisza czy Słupcy. Każdy taki wyjazd wiąże się oczywiście z dużymi kosztami, na które w złotowskim klubie nie mogą sobie pozwolić. - Biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację finansową i chociażby koszty dojazdu, wystawienie drużyny byłoby trudne. Jeśli uzbiera się drużyna w wieku seniorskim za rok to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zgłosić ją do rozgrywek. Oczywiście o ile będą na to pieniądze. Mam nadzieję, że one się znajdą się w przyszłym roku, bo teraz trzeba ciąć na wszystkim - dodaje K. Małolepszy.
W zeszłym sezonie siatkarki Sparty nabierały doświadczenia w 3 lidze. W tym roku wystąpią tylko kadetki i młodziczki

W nadchodzących rozgrywkach zabraknie zespołu seniorek w 3 lidze
W niedawno opublikowanym terminarzu rozgrywek siatkarskich widnieją tylko zgłoszone drużyny kadetek i młodziczek. Ostatni raz kadetki Sparty występowały na parkietach w sezonie 2013/14. Rok przerwy spowodowany był tym, że nie było zbyt wielu zawodniczek wpisujących się w ten przedział wiekowy. Te, które chciały grać broniły w zeszłym sezonie barw Sparty na poziomie trzeciej ligi. Na obecną chwilę w składzie jest osiem zawodniczek deklarujących chęć gry w zespole kadetek, ale niewiadomo jednak, czy wszystkie zjawią się na treningach i podołają w łączeniu sportu z nauką. - Mam osiem kadetek. Trzy dziewczyny idą teraz do szkoły średniej i jeszcze mają się określić, czy podołają w nauce i w treningach. W zeszłym roku też miałem sporo deklaracji, ale nie wszystkie z nich zostały pokryte - z niepokojem mówi M. Głyżewski. Nawet jeśli cała ósemka dziewcząt w stu procentach wyrazi chęć trenowania i grania to ciężko będzie tak naprawdę trenować. - Na pewno skład kadetek będzie wzmocniony zawodniczkami z kategorii młodzik. Jeżeli nie będę miał dziesięciu zawodniczek na treningach, to się to mija z celem - dodaje trener.
W nadchodzących rozgrywkach zabraknie zespołu seniorek w 3 lidze

Tylko kadetki i młodziczki reprezentować będą Spartę w nadchodzącym sezonie
O wiele lepsza sytuacja kadrowa jest w zespole w kategorii młodzik. - Jest wiele zawodniczek, które będą mogły grać w sezonie. Spokojnie można byłoby wystawić dwa równorzędne zespoły. Oczywiście te lepsze młodziczki będą trenowały z kadetkami i to będzie z korzyścią dla obu stron - opowiada trener.
Prezes Sparty jest zdania, że lepiej stawiać na młodzież i na nią przeznaczać pieniądze. Takie rozwiązanie podzielają również trenerzy. Mirosław Głyżewski: - Jeśli w mini siatkówce zacznie się dobrze wykonywać swoją robotę to potem coś z tego wypłynie i będzie olbrzymi pożytek. Grunt, żeby to wszystko utrzymać.
Niedawno siatkarki Sparty wróciły z obozu sportowego z Mielna, gdzie się integrowały i szlifowały kondycję. Nad polskim morzem wypoczywały zawodniczki grające w mini siatkówkę, młodziczki i trzy dziewczyny w wieku kadetki.
Oficjalnie trenerem kadetek w nadchodzących rozgrywkach będzie Mirosław Głyżewski. Młodziczki prowadzić będzie Beata Wojtasik. Spartanki rozpoczną przygotowania w ostatnim tygodniu sierpnia. Trenerzy mają zaplanowane udziały w meczach sparingowych i turniejach, które pozwolą przygotować zespół jak najlepiej do zbliżającego się sezonu.
Maciej Brzeziński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze