Diabły kusiły: zajmujcie się błahostkami. Zapełnijcie swoje domy gadżetami. Wydawajcie i pożyczajcie. Gońcie za pieniędzmi. Znajdujcie sobie setki powodów, które nie pozwolą się modlić...
Tak więc dzieci ganiały jak szalone, młodzież tkwiła z nosami w komórkach, a dorośli... Dorośli też nie zauważyli, że narodził się Jezus.

W przygotowanie jasełek zaangażowali się mieszkańcy Nowej Świętej w każdym wieku - od maluchów po dorosłych
Mieszkańcy Nowej Świętej rokrocznie starają się wyhamować. Zgubić pęd życia, który na co dzień wszystkich nas skłania do walki o to, by mieć więcej, mieszkać lepiej, pieniądze „robić” szybciej. Jasełka od lat przygotowywane przez mieszkańców wsi, którzy biorą na siebie role aktorów, skłaniają do refleksji. W tym roku zachęcił do niej Mały Książę. Chłopiec z książki należącej do klasyki światowej literatury, którego znakomicie zagrał Marcin Kotliński, przybył na ziemię, by poznać życie „prawdziwego” człowieka, którego Chrystus tak ukochał. I zobaczył: wciągający, wirtualny świat. Oczy skierowane na wyświetlacze komórek, nie na drugiego człowieka. Pospiech tętniący w rytmie: byle do jutra. Byle do weekendu, do końca miesiąca. Byle do następnego roku. Mały Książę wyzwolił nieszczęśników z błędnego koła. Przypomniał o tym, co wydarzyło się ponad dwa tysiące lat temu. O narodzinach Jezusa.

Nie życie wirtualne, komputery, portale społęcznościowe, beztroska zabawa i pęd za pieniądzem powinny być dla nas najważniejsze, a Jezus i drugi człowiek - przypomnieli o tym mali i duzi aktorzy
W tym roku jasełka, które z pomocą Krystyny Zouitine tradycyjnie przygotowała Anna Duńka, skłoniły się w stronę nowoczesności. Nietradycyjny scenariusz nie zakładał udziału chociażby trzech króli, przesłanie, jak ocenia sołtys wsi Mirosława Zakrzewska, miał jednak jasne. Mali i dorośli mieszkańcy Nowej Świętej, by przekazać je jak najlepiej, spotykali się na próbach od drugiego dnia świąt. Najwięcej czasu na naukę poświęcić musiał Marcin Kotliński, który wcielił się w Małego Księcia i który do opanowania miał najwięcej tekstu. Inni aktorzy-amatorzy również spisali się na medal – jasełka zostały ciepło przyjęte. Wystawiono je w kaplicy w Święto Trzech Króli, 6 grudnia. Tradycyjnie, podczas mszy świętej.

Marcin Kopliński (z prawej), który zagrał Małego Księcia miał do opanowania najdłuższą kwestię. Poradził sobie znakomicie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze