Reklama

Mały Książę u żłóbka

25/01/2016 10:00
Nie, to nie pomyłka. Mały chłopczyk z książki francuskiego pisarza (choć próżno szukać tego epizodu w kartach baśni) naprawdę pojawił się w Nowej Świętej – 6 stycznia. Przybył oderwać ludzi od promocyjnych ofert, niepotrzebnych usług, fałszywych nadziei oraz życia bez refleksji. I bez Boga

Diabły kusiły: zajmujcie się błahostkami. Zapełnijcie swoje domy gadżetami. Wydawajcie i pożyczajcie. Gońcie za pieniędzmi. Znajdujcie sobie setki powodów, które nie pozwolą się modlić...

Tak więc dzieci ganiały jak szalone, młodzież tkwiła z nosami w komórkach, a dorośli... Dorośli też nie zauważyli, że narodził się Jezus.

W przygotowanie jasełek zaangażowali się mieszkańcy Nowej Świętej w każdym wieku - od maluchów po dorosłych

Byle do...

Mieszkańcy Nowej Świętej rokrocznie starają się wyhamować. Zgubić pęd życia, który na co dzień wszystkich nas skłania do walki o to, by mieć więcej, mieszkać lepiej, pieniądze „robić” szybciej. Jasełka od lat przygotowywane przez mieszkańców wsi, którzy biorą na siebie role aktorów, skłaniają do refleksji. W tym roku zachęcił do niej Mały Książę. Chłopiec z książki należącej do klasyki światowej literatury, którego znakomicie zagrał Marcin Kotliński, przybył na ziemię, by poznać życie „prawdziwego” człowieka, którego Chrystus tak ukochał. I zobaczył: wciągający, wirtualny świat. Oczy skierowane na wyświetlacze komórek, nie na drugiego człowieka. Pospiech tętniący w rytmie: byle do jutra. Byle do weekendu, do końca miesiąca. Byle do następnego roku. Mały Książę wyzwolił nieszczęśników z błędnego koła. Przypomniał o tym, co wydarzyło się ponad dwa tysiące lat temu. O narodzinach Jezusa.

Reklama

Nie życie wirtualne, komputery, portale społęcznościowe, beztroska zabawa i pęd za pieniądzem powinny być dla nas najważniejsze, a Jezus i drugi człowiek  - przypomnieli o tym mali i duzi aktorzy

Inaczej, również z przesłaniem

W tym roku jasełka, które z pomocą Krystyny Zouitine tradycyjnie przygotowała Anna Duńka, skłoniły się w stronę nowoczesności. Nietradycyjny scenariusz nie zakładał udziału chociażby trzech króli, przesłanie, jak ocenia sołtys wsi Mirosława Zakrzewska, miał jednak jasne. Mali i dorośli mieszkańcy Nowej Świętej, by przekazać je jak najlepiej, spotykali się na próbach od drugiego dnia świąt. Najwięcej czasu na naukę poświęcić musiał Marcin Kotliński, który wcielił się w Małego Księcia i który do opanowania miał najwięcej tekstu. Inni aktorzy-amatorzy również spisali się na medal – jasełka zostały ciepło przyjęte. Wystawiono je w kaplicy w Święto Trzech Króli, 6 grudnia. Tradycyjnie, podczas mszy świętej.

Reklama

Marcin Kopliński (z prawej), który zagrał Małego Księcia miał do opanowania najdłuższą kwestię. Poradził sobie znakomicie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości