- Tomasz Sakiewicz tworzy media przychylne Prawu i Sprawiedliwość, ale w kategoriach obiektywnych – w sobotę 17 października dziennikarzy Gazety Polskiej – T. Sakiewicza i Piotra Nisztora – zapowiedział poseł Maks Kraczkowski. Spotkanie z nimi odbyło się w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej. Zorganizowali je wspomniany parlamentarzysta, komitet powiatowy Prawa i Sprawiedliwości oraz działające w powiecie Kluby Gazety Polskiej (Złotów, Krajenka i Jastrowie). Na wstępie spotkania redaktor naczelny GP komplementował „swoje” kluby: - W małych miejscowościach, gdzie koterie, często układy mafijne decydują, Kluby Gazety Polskiej są jedyną przeciwwagą, która pokazuje, że można żyć inaczej.
Pracownicy Gazety Polskiej przyjechali do Złotowa, by pomówić o kondycji polskich mediów.
A ta, zdaniem T. Sakiewicza, jest fatalna. Media mają pomijać fakty niewygodne dla rządzących i podawać odbiorcom obraz świata oparty o oceny, a nie faktyczny stan rzeczy. - Poziom nierzetelności moich kolegów z innych mediów jest znaczący – redaktor zwracał się do około sześćdziesięciu osób zgromadzonych w sali kinowej.
- My postanowiliśmy mówić to, co myślimy, stąd mamy łatki oszołomów (...). To co opisywaliśmy 2-3 lata temu dziś się sprawdza - dodał, po czym wygłosił tezę jakoby obecny kryzys imigracyjny miał swój początek w 2008 roku po upadku Lehman Brothers. On pisał o tym już wówczas, co wcale nie miało być wiedzą tajemną.
W budowaniu pozytywnego odbioru mediów prawicowych swojego szefa wspierał Piotr Nisztor. - My jesteśmy od tego, by tę patologię pokazywać i myślę, że wypełniamy tę misję bardzo dobrze – dziennikarz śledczy, znany choćby z artykułu w Rzeczpospolitej o powiązaniach Leszka Czarneckiego ze Służbą Bezpieczeństwa (twierdzi, że za ten tekst stracił pracę) mówił o mediach broniących rządu PO-PSL. Piotr Nisztor jest jedną z osób, które „rozpętały” ostatnią aferę taśmową. O nią też zapytał dziennikarza Wiesław Fidurski: - Co by się po niej stało w idealnym państwie?
- Rząd podałby się do dymisji. Premier powinien podjąć honorową decyzję – odparł zdecydowanie zapytany. A jego przełożony dodał: - Panowie pili za nasze, jedli za nasze i umawiali się jak spiskować przeciwko demokracji...
Zdaniem zaproszonych gości kiepska kondycja Polski wynika poniekąd ze słabości mediów. - Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie oczekiwał od przedstawicieli mediów, by nagle stali się apolityczni – zauważył Maks Kraczkowski.
- Oczekujemy od dziennikarzy, by byli bezstronni. By budowali obraz świata w oparciu o fakty, a nie oceny – zdaniem posła dużo dobrego dla Polski i Polaków zrobiły Radio Maryja, TV Trwam czy Nasz Dziennik.
Niestety, w ocenie zarówno gości, jak i uczestników spotkania, „niezależne” media prawicowe mają wciąż zbyt mały udział w rynku. - Gazeta Polska sprzedaje się w nakładzie - 35-40 tys. egzemplarzy, Tv Republika dociera do 35% Polaków. Zależy nam na zwiększeniu zasięgu, ale bardzo nam to utrudniają – T. Sakiewicz nie powiedział wprost kim są ci „oni”. Można się domyślać, że chodzi o rządzących obecnie Polską. - TV Republikę oglądają ludzie do 25 roku życia i powyżej 50. A grupa powyżej 50 lat nie jest wyceniana w rynku reklam. To jest zmowa, którą trzeba natychmiast przerwać – grzmiał naczelny GP, który przyznał, że „w mediach prawicowych bieda piszczy”. - Natężenie informacji na naszą niekorzyść wynosi 9:1. W sumie na to, żeby zatruwać ludziom głowy idzie kilka miliardów złotych rocznie. Z naszych kieszeni – stwierdził prawicowy dziennikarz, który, jeśli PiS obejmie władzę w Polsce, przymierzany ma być do objęcia funkcji w TVP.
Spotkanie z T. Sakiewiczem i P. Nisztorem było kolejnym zorganizowanym przez miejscowe Kluby Gazety Polskiej. Wcześniej w Złotowie gościli m.in. Antoni Macierewicz i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze