Reklama

Mamy od złotowskiej giełdy

28/01/2020 18:30

Ponad 10.000 osób należy do facebookowego portalu „Złotowska giełda dla mam”. Kto za tym stoi?

Portal „Złotowska giełda dla mam” powstał dokładnie 4 grudnia 2013 roku. Jest to miejsce, w którym rodzice, w przeważającej części mamy, mogą taniej kupić i taniej sprzedać wszelkiego rodzaju rzeczy dla lub po swoich pociechach, zaczynając oczywiście od używanych ciuszków, po meble, zabawki i wszelkie inne akcesoria niezbędne do wychowania dziecka. Jedynym warunkiem jest to, że wszystkie te akcesoria muszą być w dobrym stanie i uczciwie opisane.

Kto?

Sześć lat temu grupę założyła lipczanka Alicja Tessmer, mama na dwa etaty: zawodowy i domowy. Jej główną przesłanką i inspiracją były dwie podobnie funkcjonujące już po sąsiedzku giełdy dla mam: Chojnicka giełda dla mam oraz Człuchowska giełda dla mam.

Reklama

Alicja Tessmer z córeczkami

Monika Borkowska–Pachuta ze Złotowa, jedna z administratorek

Małgorzata Doligała z Lipki


– Pamiętam, że – mówi trzydziestodwuletnia blogerka Alicja Tessmer – byłam wtedy na urlopie macierzyńskim i sporo czasu „siedziałam” w domu z dziećmi. Wtedy to zaczęłam szukać wielu niezbędnych dla dziewczynek akcesoriów właśnie w sieci. Zorientowałam się, że w bardzo bliskiej okolicy nie ma takiej strony jak za granicą naszego powiatu. A że sama jestem mamą, która chętnie daje rzeczom „drugie życie”, oraz po namowie mojej siostry Kasi, która to właściwie ostatecznie zmotywowała mnie do działania, postanowiłam założyć naszą własną giełdę. Według Alicji, zawsze przecież lepiej jest wymieniać się lub odbierać rzeczy od osób, które mieszkają w pobliżu.

Reklama

Jak?

Giełda nosi nazwę ze Złotowem w tle, ponieważ, według założycielki, „Lipkowska giełda dla mam” mogłaby nie mieć takiego zasięgu internetowego. Szybko przestało jej starczać czasu. Dziewczynki: Wiktoria i Martynka rosły, mama Ala musiała wracać do pracy. Przybywało też użytkowników portalu. Jest ich dzisiaj ponad 10 tysięcy! Blog reguluje regulamin, który Alicja stworzyła ze swoją siostrą.

– Generalnie po jakimś czasie wprowadziłam opcję „zatwierdzania postów przez admina” – mówi Alicja.

– Zrobiłam to ze względu na fakt, że bardzo dużo osób wstawiało swoje posty nieregulaminowo. Co to znaczy?

Reklama

– Ideą było jasne i klarowne postowanie, czyli co, za ile, jaki rozmiar etc., a pojawiało się dużo postów z hasłem: „sprzedam, więcej na priv”. To administratorce utrudniało życie, gdyż wiele zapytań od potencjalnych kupców trafiało właśnie do niej, a nie do wystawiającego. Doliczając do tego pozostałe zapytania, można by praktycznie „nie wychodzić” z portalu.

Z kim?

Pierwszym nowym po Ali adminem była osoba, która poskarżyła się jej na działanie strony.

– Nie pamiętam już dokładnie, o co poszło – wspomina Ala – ale napisała do mnie któraś z mam z informacją odnośnie jej zakwestionowanego przeze mnie posta. Generalnie zarzuciła mi jakąś niesprawiedliwość z mojej strony i w ten właśnie sposób „moja” giełda dorobiła się drugiego administratora. Ta osoba stoi do dzisiaj na straży naszego regulaminu – śmieje się Ala.

Reklama

– Tak samo jak ja robi to wszystko w tak zwanym „wolnym czasie”. Giełda rozrastała się dalej.

– Wtedy poprosiłam o pomoc jeszcze dwie inne osoby: Monikę Borkowską–Pachuta ze Złotowa, która wydawała mi się być bardzo aktywnym członkiem grupy oraz Małgorzatę Doligała z Lipki. Obie są aktywne i czujne, a na tym bardzo mi zależało. Przy takiej ilości członków grupy nie byłabym w stanie robi tego sama! – kończy Alicja.

Za ile?

Giełda służy sprzedaży lub wymianie.

– Staramy się unikać reklam sklepów i firm – mówi Alicja – bo giełda miała i ma być miejscem dla rynku wtórnego, a nie miejscem reklam dla prywatnych przedsiębiorców. Regulamin strony nie jest zbyt skomplikowany. Głównie zaznaczamy – mówi Alicja – że jako administratorzy nie ponosimy odpowiedzialności za sprzedaż, robimy to pro publico bono, z własnej, nieprzymuszonej woli. Regulamin mówi także wyraźnie o usuwaniu rzeczy sprzedanych, aby zminimalizować niepotrzebny „ruch” na stronie oraz o nie dodawaniu kilkakrotnie tego samego posta, a używanie opcji „up” w komentarzu. Prowadzenie strony nie przynosi administratorkom żadnych profitów, tym bardziej finansowych.

Reklama

Po co?

Dlaczego zatem to robią?

– To jest pytanie, które zadawał mi najczęściej mój mąż – mówi z uśmiechem Alicja – ale już nie pyta, chyba się przyzwyczaił. Po co to robię? Nie wiem. Po prostu chyba lubię, jak dużo się dzieje. Prowadzenie strony zajmuje jej obecnie mniej czasu niż na początku. Ile dokładnie?

– Nie wiem, nie liczę – mówi – posty czasem zatwierdzam wieczorem, czasem w kolejce do lekarza... Staram się nie kraść czasu dzieciom, robię to tak jakby przy okazji. Jest nas teraz też więcej i każda z nas robi to o różnej porze dnia i nocy. Jak jej pasuje – kończy Ala, życząc wszystkim owocnych zakupów i zaznaczając, że „giełda ma służyć mamusiom”. Alicja zastrzega, że przed nią jeszcze kilka ciekawych projektów. Jaki będzie kolejny?

Reklama

– Teraz muszę skończyć kolejne studia – śmieje się, wymieniając zakończone już przez siebie kierunki: administrację, stosunki międzynarodowe, edukację wczesnoszkolną i przedszkolną. Teraz do swoich dyplomów dodaje pedagogikę specjalną.

Julita Milczyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość1 - niezalogowany 2020-01-28 22:41:31

    Nie macie już o czym pisać?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości