– Swoje pierwsze dziecko szczepiłam zgodnie z kalendarzem. Dziś ma 13 lat i ogromne problemy zdrowotne. Jest uczulony prawie na wszystko, często choruje – mówi jedna z mam
Takich historii w ostatnich latach jest coraz więcej. Jedni rodzice mówią o trosce i ochronie dzieci przed groźnymi chorobami. Inni – o strachu przed skutkami ubocznymi i utracie zaufania do systemu ochrony zdrowia.
Tymczasem dane pokazują, że liczba odmów szczepień w Polsce rośnie. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w ciągu ostatnich pięciu lat liczba uchyleń od obowiązkowych szczepień w Polsce wzrosła niemal dwukrotnie — z 48,6 tys. w 2019 roku do 87,3 tys. w 2023 roku. Z danych Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej wynika natomiast, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skłonność do alergii ma podłoże genetyczne, cztery lata temu medycznego Nobla otrzymał prof. Svante Paabo za pokazanie, że alergie odziedziczyliśmy po człowieku neandertalskim. A neandertalczycy raczej się nie szczepili ;)
Jestem w dość zaawansowanym wieku, za dzieciaka całe lato biegało się na bosaka, z pajdą chleba namoczoną wodą i posypaną cukrem (jak spadła na ziemię strzepnęło się z wierzchu piasek i dalej jadło), latem jadło się wszystko co tylko było do zjedzenia jeśli chodzi o napotkaną ,,zieleninę'' (nieraz tylko brzuchy bolały), zimą przy trzydziestostopniowym mrozie całe popołudnie na sankach i łyżwach (po zdjęciu butów palce u nóg sine), jedynie wyjątkowo ludzie chorowali. Dziś wszystko musi być sterylne, a dzieciak bawiąc się na dworze musi się ubrudzić, wyszaleć, nabić guza. Kilkadziesiąt lat temu dzieci były szczepione obowiązkowo i zapobiegało to zachorowaniom na różne dziadostwa, dużo chorób zakaźnych wyeliminowano. Uważam że rodzice którzy świadomie nie wyrażają zgody na tzw, obowiązkowe szczepienia w przypadku zachorowań powinni w pełni pokrywać 100% kosztów leczenia swych dzieci.
Problemem nie jest tylko alergia. Ale tez autyzm i nikt glosno tego nie chce mowic. Zaburzenia w rozwpoju. Sporo tego. Trzeba tylko sie zaglebic a nie sluchac tylko radia i telewizji
Co za głupi komentarz. Po lekach jest sporo alergii a co dopiero po szczepieniach, których jest tak wiele wpierszych dwóch latach życia dziecka.
Rodzice wybierają szpitale, w których dzieci myje się odrazu po proodzie, zaraz po powrocie do domu dają mleko modyfikowane, a jak tylko samo usiądzie to sadzają przez TV. A potem lament, że szczepionki powodują autyzm i alergię!
Niech nie szczepią jeśli nie kochają swoich dzieci. Ale wypad niezaszczepionych z publicznych żłobków i przedszkoli!
Wystarczy nie jeść tego chemiczne zatrutego jedzenia
A czy ktoś weźmie odpowiedzialność za odczyn po szczepieniu , jak ktoś nie wie to niech se po czyta są na to badania tak samo jak kazano się szczepić na COVID i co teraz z tymi ludźmi co mają problemy po szczepieniu . Szczepieniampowinny być dobro wolne a nie zmuszanie i nabijanie kasy . W Niemczech są dobrowolne .
,,...Uważam że rodzice którzy świadomie nie wyrażają zgody na tzw, obowiązkowe szczepienia w przypadku zachorowań powinni w pełni pokrywać 100% kosztów leczenia swych dzieci,, Ja uważam, że osoby palące, które zachorują na miażdżycę i nowotwory też powinny się leczyć za własne pieniądze, osoby spożywające alkohol także! Proszę zapoznać się z ulotką leku - większość szczepionek może powodować niestety ciężkie powikłania, rodzic ma spory dylemat. Dlaczego najwięcej obowiązkowych szczepień jest w krajach byłego bloku wschodniego? Dlaczego niektóre szczepionki zawierają niebezpieczne składniki? Podawanie w szpitalu noworodkom zaraz po urodzeniu 2 szczepionek naprawdę jest bezpieczne?
już na covid chcieli szczepić, to wystaczy. z ludzi chcieli idiotów zrobić więc teraz nie ma co się dziwić, że ludzie przestali wierzyć w szczepionki. Niezależnie od tego czy są dobre, czy złe. a takie szambo jak zlotowskie się do tego przyczyniło niestety tymi codziennymi artykułami i straszeniem.
ludzie przestali wierzyć w szczepionki tylko w egzorcyzmy? wyganianie wszelkiego zła salcesonem bo szynka za droga? to po co jeden z drugim łazisz do lekarza? po co kupujesz lekarstwa? wszystko co w nadmiarze przeważnie szkodzi, ale żeby świadomie rezygnować z ratowania zdrowia i życia? totalny debilizm
Cieszę się że powoli coś dociera do przeciętnego człowieka, który dotychczas myślał że " chcą nam nieba uchylić" Jest na odwrót i to w wielu dziedzinach
Hospicjum się bardzo ucieszy z darmowych leków.Zawsze wykupuję i oddaję potrzebującym.Dziękuję za pomoc.
Tę osoby, które nie chcą szczepionek to niech się cofną do średniowiecza. To dzięki szczepionkom spadła śmiertelność i wyeliminowano wiele chorób. Ale niektórzy siedzą chyba tylko w domu, nudzą się, naczytają się głupot w internecie i wierzą tam we wszystko.
Ta w dupie... Chorób nie ma bo warunki sanitarne się zmieniły
Tak samo ci co piją alkochol i pala papierosy świadomie to tez niech 100% płacą za leczenie
Nieszczepione dzieci nie powinny być przyjmowane do żłobków, przedszkola (do szkoły się nie da). Są zagrożeniem dla innych. Niestety, stu doktorów medycyny będzie zapewniać o potrzebie szczepień a wystarczy ejdna durna "madka" jak tu, by wszystkie te opinie wzięły "w łeb"!
Skłonność do alergii ma podłoże genetyczne, cztery lata temu medycznego Nobla otrzymał prof. Svante Paabo za pokazanie, że alergie odziedziczyliśmy po człowieku neandertalskim. A neandertalczycy raczej się nie szczepili ;)
Jestem w dość zaawansowanym wieku, za dzieciaka całe lato biegało się na bosaka, z pajdą chleba namoczoną wodą i posypaną cukrem (jak spadła na ziemię strzepnęło się z wierzchu piasek i dalej jadło), latem jadło się wszystko co tylko było do zjedzenia jeśli chodzi o napotkaną ,,zieleninę'' (nieraz tylko brzuchy bolały), zimą przy trzydziestostopniowym mrozie całe popołudnie na sankach i łyżwach (po zdjęciu butów palce u nóg sine), jedynie wyjątkowo ludzie chorowali. Dziś wszystko musi być sterylne, a dzieciak bawiąc się na dworze musi się ubrudzić, wyszaleć, nabić guza. Kilkadziesiąt lat temu dzieci były szczepione obowiązkowo i zapobiegało to zachorowaniom na różne dziadostwa, dużo chorób zakaźnych wyeliminowano. Uważam że rodzice którzy świadomie nie wyrażają zgody na tzw, obowiązkowe szczepienia w przypadku zachorowań powinni w pełni pokrywać 100% kosztów leczenia swych dzieci.
Problemem nie jest tylko alergia. Ale tez autyzm i nikt glosno tego nie chce mowic. Zaburzenia w rozwpoju. Sporo tego. Trzeba tylko sie zaglebic a nie sluchac tylko radia i telewizji