Mamy w powiecie ogrom niezaszczepionych dzieci!

14/05/2026 19:01

– Swoje pierwsze dziecko szczepiłam zgodnie z kalendarzem. Dziś ma 13 lat i ogromne problemy zdrowotne. Jest uczulony prawie na wszystko, często choruje – mówi jedna z mam

Takich historii w ostatnich latach jest coraz więcej. Jedni rodzice mówią o trosce i ochronie dzieci przed groźnymi chorobami. Inni – o strachu przed skutkami ubocznymi i utracie zaufania do systemu ochrony zdrowia. 

Tymczasem dane pokazują, że liczba odmów szczepień w Polsce rośnie. Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w ciągu ostatnich pięciu lat liczba uchyleń od obowiązkowych szczepień w Polsce wzrosła niemal dwukrotnie — z 48,6 tys. w 2019 roku do 87,3 tys. w 2023 roku. Z danych Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej wynika natomiast, że...

Płatny dostęp do treści

Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku

Pozostało 92% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/05/2026 21:26

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2026-05-14 19:19:15

    Skłonność do alergii ma podłoże genetyczne, cztery lata temu medycznego Nobla otrzymał prof. Svante Paabo za pokazanie, że alergie odziedziczyliśmy po człowieku neandertalskim. A neandertalczycy raczej się nie szczepili ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • do powyżej - niezalogowany 2026-05-14 22:49:34

    Jestem w dość zaawansowanym wieku, za dzieciaka całe lato biegało się na bosaka, z pajdą chleba namoczoną wodą i posypaną cukrem (jak spadła na ziemię strzepnęło się z wierzchu piasek i dalej jadło), latem jadło się wszystko co tylko było do zjedzenia jeśli chodzi o napotkaną ,,zieleninę'' (nieraz tylko brzuchy bolały), zimą przy trzydziestostopniowym mrozie całe popołudnie na sankach i łyżwach (po zdjęciu butów palce u nóg sine), jedynie wyjątkowo ludzie chorowali. Dziś wszystko musi być sterylne, a dzieciak bawiąc się na dworze musi się ubrudzić, wyszaleć, nabić guza. Kilkadziesiąt lat temu dzieci były szczepione obowiązkowo i zapobiegało to zachorowaniom na różne dziadostwa, dużo chorób zakaźnych wyeliminowano. Uważam że rodzice którzy świadomie nie wyrażają zgody na tzw, obowiązkowe szczepienia w przypadku zachorowań powinni w pełni pokrywać 100% kosztów leczenia swych dzieci.

    • Zgłoś wpis
  • Egon - niezalogowany 2026-05-15 09:05:53

    Problemem nie jest tylko alergia. Ale tez autyzm i nikt glosno tego nie chce mowic. Zaburzenia w rozwpoju. Sporo tego. Trzeba tylko sie zaglebic a nie sluchac tylko radia i telewizji

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.