Reklama

Mandaty dla wójta, kierownika i prezesa

29/03/2016 17:10
Blisko 90% ścieków wytworzonych przez mieszkańców gminy, których gospodarstwa nie są przyłączone do sieci kanalizacji sanitarnej, w ubiegłym roku nie było odprowadzonych do oczyszczalni

Pilska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Poznaniu zakończyła trwające w ostatnich tygodniach kontrole. Obejmowały one sprawdzenie przestrzegania przepisów oraz decyzji administracyjnych w zakresie ochrony środowiska. Na tym etapie kontrole dotyczyły samorządu gminy Zakrzewo, gminnego zakładu komunalnego, a także jednego z podmiotów gospodarczych.

W gminie Zakrzewo WIOŚ przeprowadził kontrolę weryfikując sposób prowadzonego przez wójta nadzoru nad realizacją obowiązków wynikających z ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, nałożonych na właścicieli poszczególnych nieruchomości. Chodziło o zweryfikowanie tego, co dzieje się ze ściekami z gospodarstw, które nie są podłączone do sieci kanalizacyjnej i czy mieszkańcy, zgodnie z obowiązkiem, przekazują odpady do oczyszczalni ścieków. Przy czym WIOŚ nie sprawdzał posiadania przez mieszkańców gminy potwierdzeń wywozu nieczystości ciekłych – tłumaczył to brakiem kompetencji w tym zakresie. Niemniej udało się ustalić, że blisko 90% ścieków bytowych wytworzonych przez mieszkańców gminy Zakrzewo (tych nie korzystających z sieci kanalizacyjnej), nie było odprowadzonych do oczyszczalni ścieków. Udało się to stwierdzić w oparciu m.in. o potwierdzenia z punktu zlewnego oczyszczalni ścieków w Zakrzewie.

Reklama

Z informacji uzyskanych przez WIOŚ, dotyczących wylotu ujawnionego podczas kontroli na brzegu rzeki Łużanka na wysokości miejscowości Ługi wynika, że służy on do odprowadzania wód drenarskich z pól. Z uwagi na brak badań odprowadzanych wód drenarskich do rzeki, nie jest jednak możliwa jednoznaczna ocena, czy wylot ten służy również do odprowadzania ścieków lub innych wód, niż drenarskie

Brak wniosków, brak kontroli

WIOŚ nie przeprowadził kontroli gospodarstw rolnych zlokalizowanych na terenie gminy Zakrzewo (chodziłoby przede wszystkim o ustalenie tego, co dzieje się z gnojówką i gnojowicą w okresie, kiedy w ciągu roku nie można ich wywozić na pola). Jak wyjaśnia kierownik pilskiej delegatury inspekcji ochrony środowiska, nie było wniosków o przeprowadzenie kontroli interwencyjnych. WIOŚ zastrzegł nam jednocześnie, że nadzór nad eksploatacją sieci kanalizacji sanitarnej zlokalizowanej na terenie gminy Zakrzewo sprawuje Samorządowy Zakład Komunalny w Zakrzewie.

Reklama

Jednostka kierowana przez Edmunda Kabattka była kontrolowana pod kątem przestrzegania przepisów oraz decyzji administracyjnych w zakresie ochrony środowiska. W wyniku stwierdzonych podczas kontroli naruszeń ukarano kierownika SZK mandatem karnym w wysokości 300 zł. Ponadto, jak zapowiada WIOŚ, inspekcja ochrony środowiska wymierzy zakładowi komunalnemu administracyjną karę pieniężną za przekroczenie warunków korzystania ze środowiska w zakresie odprowadzania ścieków komunalnych z oczyszczalni ścieków w Zakrzewie.

Od tysiąca do miliona złotych

Finansowych konsekwencji nie uniknął też wójt. W efekcie stwierdzonych naruszeń i nieprawidłowości Henryka Dobrosielskiego ukarano mandatem w wysokości 500 zł oraz pouczono go o obowiązku przestrzegania przepisów o ochronie środowiska. Ponadto, podobnie jak w przypadku SZK, WIOŚ zapowiada wymierzenie gminie Zakrzewo administracyjnej kary pieniężnej za nieprzestrzeganie zapisów ustawy o odpadach.

Reklama

Prezes zarządu wspomnianego podmiotu gospodarczego również otrzymał mandat.

Przeprowadzona w przedsiębiorstwie kontrola wykazała naruszenie przepisów ochrony środowiska w zakresie gospodarki wodnej oraz gospodarki odpadami. Podobnie jak wójta, prezesa ukarano mandatem w wysokości 500 zł. Ponadto inspekcja wymierzy przedsiębiorstwu administracyjną karę pieniężną za prowadzenie przetwarzania odpadów bez wymaganego zezwolenia. Zgodnie z ustawą o odpadach, kara ta może wynieść od tysiąca do miliona złotych.

Reklama

Wsparcie

Edmund Kabattek przyznaje, że w kontekście ochrony środowiska problemy, zwłaszcza z rolnikami, były od lat. Jego zdaniem kłopoty z zawartością gnojowicy czy gnojówki w ściekach bytowych to efekt powiększania i intensyfikowania przez gospodarzy produkcji, przy jednoczesnym braku właściwego zabezpieczenia w zbiorniki bezodpływowe, co wychodzi właśnie w miesiącach zimowych, kiedy nawozów naturalnych nie można wylewać na polach.

Nieprawidłowe zachowania mieszkańców, którzy nieregularnie opróżniają szamba, a w skrajnych sytuacjach nie robią tego w bardzo długich okresach, negatywnie wpływa na proces technologiczny oczyszczalni. Stąd Kabattek przyznaje, że już pojawił się w gminie technolog, który ma wspomóc zakład i samorząd w prowadzeniu właściwych działań. Ścieki mają być odpowiednio mieszane (chodzi o ich rozcieńczanie), a przy zakrzewskiej oczyszczalni ma powstać zapowiadany już jakiś czas temu zbiornik przelewowy, który ma zapewnić równomierny przepływ ścieków.

Reklama

Jak wójt komentuje to, że otrzymał mandat, a gmina dostanie karę administracyjną za to, że mieszkańcy nie wywożą szamba? Bo tak w skrócie można wyjaśnić wlepienie mandatów i kary dla samorządu i zakładu.

Rozliczą z działań naprawczych

Ja się cieszę, że była ta kontrola. Może wszyscy inni się zreflektują, że trzeba coś z tym zrobić. Indywidualnie

– odpowiada Henryk Dobrosielski, tłumacząc, że on i urzędnicy mają bardzo ograniczone możliwości do wymuszenia na mieszkańcach właściwych postaw. Niemniej...

jest już zrobiony harmonogram przygotowań do odpowiedzi na pokontrolne zalecenia

Reklama

– deklaruje Henryk Dobrosielski, zapowiadając, że do mieszkańców trafią w najbliższym czasie (a gdzieniegdzie już trafiły) pisma, przypominające i zobowiązujące do przestrzegania przepisów o ochronie środowiska.

Zredagowałem pismo do wszystkich mieszkańców gminy

– mówi wójt, podkreślając, że zaapelował w nim do gminnej społeczności, ale też przestrzegł ją, że w przypadku niestosowania się do przepisów dotyczących ochrony środowiska sprawca wykroczeń może być może ukarany mandatem. Wójt podkreśla, że pismo dotyczy nie tylko kwestii kanalizacji, ale szerszego zakresu, np. odpadów komunalnych. Henryk Dobrosielski przyznaje, że za jakiś czas WIOŚ zapowiedział dalsze kontrole, podczas których dojdzie do rozliczenia podjętych w gminie działań naprawczych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Carlos - niezalogowany 2016-03-29 19:33:32

    A woda w kransch zawsze niska jakość reprezentuje, ale winni wszyscy tylko nie mieszkancy Gminy. Kazdy patrzy na ZUW wczesniej Krajne a winni są Ci którzy brudza po rowach lub mają dziury w szambach...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gregorii - niezalogowany 2016-03-29 19:26:34

    problem dotyczy nie tylko tej gminy. Warto się pochylić nad tym drodzy samorządowcy, Na wioskach będzie płacz , gdyż w końcu ludzie będą musieli płacić za ścieki i to nie małe kwoty . Sorry, takie mamy prawo i w końcu może ktoś zacznie je przestrzegać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości