Pod koniec grudnia pisaliśmy o tym, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wkroczył do willi Iwańskiego. Była to reakcja na fakt, że budynek znajduje się w coraz gorszym stanie technicznym. Już jakiś czas temu inspekcja budowlana zaleciła właścicielom wytyczne. Powiatowa Inspektor Nadzoru Budowlanego Ewa Radeberg przyznała w artykule, że przez długi czas nie były one realizowane. Inspektor podkreślała, że największe niebezpieczeństwo stwarzają grożące zawaleniem kominy. Kilka dni temu zostały one wyburzone. Ewa Radeberg nie wie, czy prace będą dalej prowadzone i jak szeroki mają mieć zakres. Podczas naszej piątkowej rozmowy podkreśliła jednak, że zgodnie z wytycznymi nadzoru kominy mają być odtworzone. Co z pozostałymi pracami?
[[snd=104]]
Nie wiemy, ponieważ do nas niczego w tym względzie nie zgłaszano
– stwierdziła. Gdy kilka dni temu byliśmy w pobliżu willi, od pracowników budowlanych dowiedzieliśmy się, że następnymi pracami objęty będzie dach budynku.
Temat rozgorzał w ostatnim czasie, zaczęto już nawet mówić o rozbiórce willi Iwańskiego. Choć trzeba przypomnieć, że na łamach naszej gazety NIE powiedziała takiej możliwości Iwona Żerebiło, przedstawiciel konserwatora zabytków. Współwłaściciel willi mówił w artykule także o ewentualności jej sprzedaży.
Pytania w sprawie zabytkowego budynku skierowaliśmy również do samorządu miejskiego, ale odpowiedzi dotarły do nas dopiero po ukazaniu się grudniowego artykułu. Zapytaliśmy m.in. o to, czy kierownictwo urzędu miejskiego wyraża wolę (jeśli tak, to za jaką kwotę) odkupienia budynku?
W „Strategii rozwoju Gminy Miasto Złotów na lata 2011–2020” w ramach realizacji celu strategicznego pn. „Uzyskanie przez Złotów rangi lokalnego centrum kultury i sztuki” w ramach planowanych działań/projektów w pkt 1) zapisano zdobycie funduszy na odkupienie zabytkowego budynku przy al. Piasta (willi Iwańskiego) z rąk prywatnych i utworzenia w tym miejscu „Centrum Edukacji Historycznej i Artystycznej na Krajnie”. W sprzyjających okolicznościach i warunkach miasto rozważyłoby kwestię zakupu budynku
Reklama
– odpowiedziała nam wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska. O żadnej kwocie jednak nie wspomniano.
Miasto sprzedało willę Iwańskiego w 1997 roku. Jak powiedziano nam w magistracie, sprzedaż odbyła się w drodze przeprowadzonych rokowań, po dwóch bezskutecznych przetargach, za blisko 167,5 tys. zł. Czy sprzedaż była obwarowana dodatkowymi warunkami, które wymagały od nabywców działania zapewniające utrzymanie obiektu w dobrym stanie technicznym?
to inne z pytań, jakie zadaliśmy w magistracie. – Zbycie nieruchomości odbyło się bez dodatkowych warunków czy zastrzeżeń
Reklama
– otrzymaliśmy odpowiedź.

Miasto sprzedało budynek w 1997 roku za 167,5 tys. zł
Czy i w jaki sposób miasto działało przez lata względem właścicieli, żeby wyegzekwować postępowanie zmierzające do poprawy stanu budynku?
W latach 2015–2016 Straż Miejska w Złotowie wydała dwa upomnienia porządkowe skierowane do właścicieli budynku w związku z przeprowadzonymi kontrolami porządkowymi. Podczas kontroli wykazano m.in., że teren działki jest zaniedbany, zanieczyszczony papierami, butelkami, workami foliowymi i różnego rodzaju innymi odpadami, brak opłotowania posesji i brak drzwi od strony szkoły muzycznej. Ponadto stwierdzono, że do wnętrza budynku mają swobodny dostęp osoby postronne, dla których stan obiektu stwarza realne zagrożenie. W obu powyższych przypadkach właściciele budynku wykonali nałożone na nich upomnieniami porządkowymi obowiązki. W 2017 r. Straż Miejska w Złotowie przeprowadziła dwie kolejne rozmowy z właścicielami obiektu ws. uporządkowania terenu, stanu technicznego obiektu oraz umieszczenia tabliczek informujących osoby postronne o złym stanie technicznym budynku. Właściciele zastosowali się do ww. uwag m.in. umieszczając na drzwiach budynku tabliczkę informującą o złym stanie technicznym budynku
Reklama
– stwierdziła wiceburmistrz.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zabytek? Czy tylko objęty opieką konserwatora? To w sumie wcale niestary budynek, z lat 30-tych.
popieram mamy dom kultury kawałek dalej
Jeśli miasto chciałoby odkupić tą nieruchomość to nie sentymentu tylko w określonym celu. Muszą wiedzieć co ma tam się znajdować i jakie będzie to generować koszta. Musza mieć przede wszystkim pomysł na tyle twórczy by nie dokładać do tego interesu. Jeśli są bystrzejsi finansowo niż obecni właściciele to chwała im za to. Ale jeśli mamy coś kupić bo niszczeje to na to nie może być zgody w końcu są to nasze wspólne pieniądze. Najpierw pomysł, analiza finansowa i można działać. Nic na hurra.
Willę Iwańskiego władze miasta sprzedały w 1997r za blisko 167,5 tys. zł. Co ciekawe sprzedaż odbyła się bez dodatkowych uwarunkowań i zastrzeżeń...Cieszy fakt że miasto rozważa możliwość odkupienia budynku, ale cena powinna być adekwatna do obecnego stanu budynku...
Swego czasu było wystawione na sprzedaż za 1.300.000,już jak byli nowi właściciele
cba trzeba zawiadomic czy to nie jkais przekręt jarek sie wam do du.y dobierze
Trzeba być nieźle kopniętym żeby najpierw sprzedać by potem drożej odkupić i to jeszcze w pogorszonym stanie - absurd i brak logiki finansowej
brak logiki finansowej sprzedać by potem odkupić to za czyje pieniądze wyczuwam wpis osoby która nie ma i zapewne nie miała nigdy własnego biznesu - totalna utopia - wystarczy że ludzie nie mający pomysłu na swoje życie z Wiejskiej trwonią nasze pieniądze
wystarczy trwonienia naszych pieniędzy trzeba być debilem żeby najpierw sprzedać by potem drożej odkupić a co do lokali w których można zrobić wystawę to miasto takowe posiada,
UM to nie ORLEN tu pieniądze są tzw.znaczone nie ma np.mojej zgody na wydawanie pieniedzy z miejskiej kasy dość cwaniactwa ,wyborcy raczej byli by na nie.
Właściciel zaciera rączki i czeka na frajera, który się utopi finansowo w tej ruinie!
Temu Panu dziękujemy!
Wydać nakaz remontu właścicielowi a jak go na to nie stać niech nieodpłatnie odda miastu.! Porywał się z motyka na księżyc , teraz za nasze pieniądze odkupywać ruinę ? Cwaniacy to za "psie" grosze kiedyś kupili a teraz będą chcieli na tym ubić interes! Dość przekrętów!
Dobry pomysł z tym kupnem tylko, ze za cenę którą zapłacił cukierek. A ta powstała różnica do ceny obecnej cukierkowej to kara za dopuszczenie do obecnego stanu
Dobry pomysł z tym kupnem. Można zrobić tam miejsce do spotkań kulturalnych, wystaw itp. Szkoda , że właściciel pozwala na taka dewastację.
Willa Iwańskiego to zabytek. Prawo zezwala na fotografowanie i publikowanie zdjęć zabytków nawet gdy są one własnością prywatną. Taki zdjęcia można wykonać z tzw. terenu ogólnodostępnego, drogi, placu itp.
Wróć do szkoły. Ewidentnie ciężko ci było "braść" się wtedy za robotę.
Zrobić miejski szalet,brakuje ich w mieście
Dla burmistrza? Przeciez on tam mieszkał nie będzie tylko przeznaczy dla potrzeb mieszkańców zlotowa. Ale masz myślenie hehehe
To jest obiekt w tej chwili prywatny i gdyby Cukier się uparł, to ktoś by beknął za te fotki.
Do gościa co chce tam budować blok z mieszkaniami socjalnymi dla nierobów i patologii proszę się wziąść do roboty i sobie kupić mieszkanie wielu ludzi wzięło kredyty i mieszkają na swoim czy oni są gorsi że sami muszą płacić za swoje mieszkania Europa jest otwarta na pracowników po co nam mieszkania socjalne do pracy nieroby
Złotowska reprywatyzacja !!! Będzie komisja Pana Jakiego ?
Nasze pieniądze z podatków na zakup willi dla burmistrza? Jakim prawem. Jak mój budynek będzie ruiną to miasto też go kupi. Nic tylko ruiny kupować i miastu sprzedawać. Dobry biznes się komuś znów szykuje. Może tam blok się wciśnie
Podobno Ci co sprzedali odkupia z wlasnych oszczędności
Pamiętam ta wille z lat 1990-1998 jak codziennie tamtędy przechodziłem w drodze do szkoły podstawowej numer 3 im plutonowego Michała Robaka. Z dnia na dzień widziałem jako małe dizekco przez 8 lat jak popadala w ruinę
Czy redakcja mi odpowie na ten komentarz i pytanie : jak był artykuł że sa prace wykonywane w willi by dalej nie popadala w ruine jakis tsm mieisac temu to komentowac nie można było a teraz można Populizm obiektywizm ? Wtedy baliscie się komentarzy negatywnych względem właściciela? A teraz komentarze ON bo będą pisać i wieszać psy na burmistrzu że chce odkupić i wydać naszą kasę
Sorry za słownictwo - wali Cię w głowę ??!! Miasto ileś lat temu sprzedało na pewnych warunkach i za jakąś kwotę , nie po to aby teraz odkupywać . Jeżeli chcesz to odkup sam za własną kasę i rób sobie co chcesz z tym fantem.Od tego są paragrafy aby z nich Urząd Miasta i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego skorzystał ale trzeba mieć " jaja " ............
Nie ma szans. Na tym budynku "wisi" zbyt dużo problemów formalno-prawnych! Więc raczej nie ma i nie będzie "sprzyjających okoliczności"!
A na co miastu taki kłopot.Przecież to ruina.Niech sobie właściciel to remontuje albo szuka kupca.W biznesie nie ma sentymentów.Za pieniądze wydane na zakup tej ruiny oraz konieczny drogi remont,miasto powinno wybudować nowy blok na minimum 60 mieszkań socjalnych.To będzie na pewno lepsze spożytkowanie publicznych pieniędzy,niż nabijanie kabzy hochsztaplerom.Radni do dzieła.Ja jako podatnik, nie zgadzam się marnotrawienie publicznych pieniędzy.Mnie widok tego domu nie przeszkadza.
było na zasadzie kto da wiecej a był jeden i ...
Ano właśnie na jakich zasadach przebiegała transakcja i za ile to się sprzedało i czy na zasadzie przetargu czy z rączki do rączki należy to sprawdzić.
Stoi i szpeci miasto. Pozwólcie w koncu burmistrzowi to kupic i będzie miejski zlobek. Czy ta rada zawsze musi robic mu na złość?
chetnie sprzedam za 10 mln. ale euro ha ha ha
Kto ten obiekt sprzedał! Nazwiska, proszę?Kiedy i za ile?
Zabytek? Czy tylko objęty opieką konserwatora? To w sumie wcale niestary budynek, z lat 30-tych.
popieram mamy dom kultury kawałek dalej
Jeśli miasto chciałoby odkupić tą nieruchomość to nie sentymentu tylko w określonym celu. Muszą wiedzieć co ma tam się znajdować i jakie będzie to generować koszta. Musza mieć przede wszystkim pomysł na tyle twórczy by nie dokładać do tego interesu. Jeśli są bystrzejsi finansowo niż obecni właściciele to chwała im za to. Ale jeśli mamy coś kupić bo niszczeje to na to nie może być zgody w końcu są to nasze wspólne pieniądze. Najpierw pomysł, analiza finansowa i można działać. Nic na hurra.