Reklama

Miasto stać na pomnik

18/05/2015 08:18
Przy księdzu można się modlić lub do niego dosiąść. Którą wersję upamiętnienia ks. dr. Bolesława Domańskiego wybiorą władze Złotowa?

Temat budowy pomnika na cześć księdza patrona wraca z regularnością pór roku. Najczęściej jesienią, przed wyborami. Dotąd nie był to dobry okres, bo prezes V Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech z siedzibą w Złotowie nadal nie ma pomnika. - Do tej pory jeden na drugiego się oglądał i nic z tego nie wyszło – mówi nam Stanisław Pikulik, który podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Złotowa (27 kwietnia) złożył wniosek o uczczenie pamięci księdza doktora Bolesława Domańskiego pomnikiem. - Taka inicjatywa powinna wyjść ze strony miasta – stwierdził radny, a zarazem były nauczyciel historii. - To bardzo dobra inicjatywa i chętnie ją podejmiemy – odparł bez chwili namysłu burmistrz Adam Pulit.

Stać czy siedzieć?

Machina ruszyła. Na początku maja włodarz Złotowa spotkać ma się z osobami, które już wcześniej próbowały zainicjować budowę pomnika. Jedną z nich jest Jowita Kęcińska-Kaczmarek z Buczka Wielkiego, inną Wojciech Kokowski z Krajenki. - Ksiądz doktor Bolesław Domański to jeden z najwybitniejszych działaczy społeczno-politycznych w Polsce w latach międzywojennych. On powinien się znaleźć w panteonie polskich bohaterów – mówił nam latem ubiegłego roku ten pasjonat historii Złotowszczyzny i autor książek o niej.



Stanisław Pikulik z kolei pytał firmy trudniące się budową pomników, ile kosztowałby naturalnych rozmiarów posąg księdza wykonany z brązu. - To byłoby w granicach 130 tys. złotych – informuje radny. Podobną kwotę podaje Tomasz Dąbrowski – złotowianin, który zajmuje się rzeźbiarstwem (w tej chwili wykonuje herb Gdyni). - W Szczecinie pomnik kapitana Mączki wykonano, po przetargu, za około 100 tys. złotych – twierdzi mężczyzna. - U nas także powinien być konkurs. Byłaby to okazja do wyłonienia kilku czy kilkunastu pomysłów na wizerunek księdza patrona – twierdzi dyrektor Muzeum Ziemi Złotowskiej Zofia Korpusik-Jelonkowa. Ona od dawna przekonuje, że odchodzi się od budowy pomników na rzecz ławeczek z figurą upamiętnianej osoby. - Marzy mi się, żeby to był Domański siedzący na ławeczce, by można było się do niego dosiąść. Tak jak ma to miejsce z Jankiem z Czarnkowa – burmistrz Złotowa podchwytuje ten pomysł. Po chwili go rozwija: - Może to zachęci młodych do zrobienia sobie fotki na ławeczce z księdzem. Będą to rozpowszechniali, wrzucali na Facebooka i w ten sposób pomagali nam promować Złotów...

Chętni się znajdą

Póki co trzeba jednak zdobyć pieniądze. - Myślę, że znajdzie się wielu chętnych do wpłacania pieniędzy na ten cel. Będą to m.in. ludzie związani z Rodziną Rodła i Związkiem Polaków w Niemczech – przekonanie Stanisława Pikulika graniczy z pewnością. Rację przyznaje mu prezes Gminnej Spółdzielni ""Rolnik"" Kazimierz Brewka: - Ksiądz Domański zakładał na naszej ziemi m.in. bank i naszą spółdzielnię, więc w miarę możliwości finansowanych będziemy w tym przedsięwzięciu uczestniczyć. Teraz, jak proponuje St. Pikulik, trzeba zawiązać komitet, założyć konto i zobaczyć, ilu będzie darczyńców. Adam Pulit jest spokojny o powodzenie tego przedsięwzięcia. - Myślę, że sprzymierzeńców będzie wielu: chóry, bank, spółdzielnia. Te instytucje wiele zawdzięczają księdzu patronowi. Miasto także byłoby w stanie wyłożyć te pieniądze, zwłaszcza w takiej perspektywie czasu – burmistrz mówi o wykonaniu pomnika lub ławeczki do 2018 roku, czyli 80. rocznicy Kongresu Berlińskiego. - Miasto na to stać. Powinniśmy promować takie osobistości jak ksiądz Domański, bo historia to nasz atut – podkreśla włodarz Złotowa.

Nowa władza, nowy kierunek

Na to, dlaczego do tej pory pamięć o księdzu nie została wyrażona w materialny sposób, własną teorię ma wspomniany W. Kokowski: - Od dekady marginalizuje się historię Ziemi Złotowskiej. To jest polityka władz: burmistrza Złotowa Stanisława Wełniaka i starostów – Jaskólskiego i Goławskiego. Poprzedni burmistrz Złotowa rzeczywiście był przeciwny budowie w stolicy powiatu pomnika ks. dr. B. Domańskiego. - Minęło już prawie osiemdziesiąt lat od śmierci księdza Domańskiego i nikt mu dotąd pomnika nie postawił. Jeśli ktoś ma taki pomysł, to niech go sobie realizuje, ale na pewno nie w Złotowie – mówił nam w ubiegłym roku Stanisław Wełniak. Zaznaczał przy tym, że w mieście nie ma na taki monument miejsca. - Gdzie miałby on stanąć? Koło jelenia, koło Piasta czy na placu Paderewskiego na żydowskim miejscu? - pytał wówczas. Dziś najbardziej prawdopodobnym miejscem na ławeczkę z księdzem jest teren zielony przed Domem Polskim.
O tym, że księdza patrona uczcić należy w Złotowie przekonany jest także Roman Rożeński – emerytowany nauczyciel z Zakrzewa, którego ojciec znał ks. Domańskiego: - Powiedziałbym, że skoro w Zakrzewie jest grób księdza, to Złotów jest nawet bardziej zasadny na miejsce postawienia pomnika.Zauważył on, że dotychczas o postaci kapłana w stolicy powiatu przypomina jedynie nazwa jednej z ulic. To zdecydowanie za mało jak na postać, która tak mocno wpłynęła na przebieg historii. I to nie tylko regionu.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości