Reklama

Między rozumem a sercem

15/12/2020 07:00

Uczestniczył zaledwie w połowie posiedzeń Rady Gminy Lipka. Przyznaje, że rozważał rezygnację.

gmina Lipka,
Potulice


Mateusz Chabros jest jednym z najmłodszych i jednocześnie najbogatszych radnych Rady Gminy Lipka. Jak sam mówi, radnym został „z potrzeby serca”. Zasila komisję gospodarki komunalnej, a jego okręg to Potulice, Nowe Potulice i Osowo. Wszystko zaczęło się od tego, że miał w planie remont drogi między Potulicami a Lipką oraz uporządkowanie zabytkowego parku. Kiedy to się stało, przyszły dalsze pomysły: na przykład remont sali wiejskiej, ale też społeczne odnawianie dróg w akcie „pospolitego ruszenia”. I tak, z chęci działania i pomagania, zdecydował się na start w wyborach do rady.

Reklama

– Namawiali mnie do tego także najbliżsi i znajomi – mówi Mateusz Chabros. Zobaczyli w nim to coś, ten potencjał.

– Lubię pomagać, jeśli mogę, a na wsi ludzie żyją razem, wiele o sobie wiedzą – mówi.

– Kiedy ludzie mają z czymś spory problem, czasami wstydzą się prosić, odezwać, załatwić coś w urzędzie, więc ja jestem niejako ich reprezentantem – mówi pan Mateusz i zaznacza, że ma to po tacie Zdzisławie, bo on także angażował się w życie wioski, zresztą nadal jest jej sołtysem.

Radny Chabros, jak sam mówi, kocha podróże. Interesuje się historią i geografią. Cieszy go to, że może podróżować. W ubiegłym roku odwiedził kilka znaczących miejsc na świecie

Reklama

– Swoją misję radnego wypełniam zatem z pasją – mówi.

– Lubię mieć poczucie, że poprawia się jakość życia innych ludzi z mojego otoczenia i mojej wsi.

Mateusz Chabros od ośmiu lat prowadzi dobrze prosperującą działalność gospodarczą, jest także w spółce rodzinnej. Zajmuje się instalacjami elektrycznymi i świadczy usługi na terenie całej Polski. Jak sam mówi, nie jest biednym człowiekiem, ale potrafi to obrócić na korzyść społeczną. Lubi się dzielić. Robił to choćby wspierając szkołę w Łąkiem, fundując nagrody dla dzieci czy zasilając radę rodziców. I chociaż wiele osób chwali sobie jego zaangażowanie, a przede wszystkim wymierne korzyści wypływające z jego pomocy, to są też tacy, którzy zarzucają mu, że nie uczestniczy w posiedzeniach rady gminy, czyli sesjach.

Reklama

– Odbyło się dwadzieścia pięć sesji – mówi szczerze – byłem na połowie z nich – przyznaje.

– Nie wynika to z jakiejś niechęci, ale z moich obowiązków firmowych, gdyż często jestem w delegacji. Kiedy mam dużą inwestycję, to czasem aż trzy tygodnie nie ma mnie w domu. Wówczas, mimo największych chęci, nie mam możliwości stawienia się na spotkaniu. W czasie pandemii były sesje wirtualne i brałem w nich udział. To też o czymś świadczy – wyjaśnia.

– Przy moim trybie pracy sesje zdalne są dla mnie wygodniejsze. Ostatnio uczestniczył w zdalnej sesji… w samochodzie.

Reklama

Mateusz Chabros przyznaje, że m.in. z powodu rozwijającej się firmy Grupa Chabros sp. z o.o. rozważał rezygnację z funkcji radnego.

– Pomagać mogę w inny sposób. Za każdym razem jednak, kiedy rozważa rezygnację i mówi o niej, znajdują się ludzie proszący, by tego nie robił. To sprawia, że swoje wątpliwości chowa do kieszeni i dalej reprezentuje mieszkańców swojego okręgu i rodzinnej wsi.

– Kiedyś nie spodobał mi się też sposób prowadzenia przetargów w gminie – zaznacza.

– Moim zdaniem jest to zbyt szybkie podejmowanie decyzji, które wydają mi się nie do końca przemyślane. Zgłosiłem, jakie mam zastrzeżenia, nie chciałem się bowiem pod pewnymi rzeczami podpisywać. W takich momentach także myślałem o rezygnacji, ale… to jest odbijanie się między rozumem a sercem. Trzeba też pamiętać, że za każdą naszą decyzją stoją konkretni ludzie. I oni są dla mnie najważniejsi – zaznacza i nie rezygnuje z funkcji radnego.

Reklama

– Dzięki tej świadomości – mówi – serce zawsze wygrywa z rozumem!

Julita Milczyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkanka - niezalogowany 2020-12-15 12:48:00

    Nie wierzę co czytam a Ten Pan mieszka w Potulicach i w czym pomógł?wygrał wybory bo nie było chętnych na radnego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama