Reklama

Mierny, bierny, ale wierny - nie sprawdziło się

27/01/2013 00:21
- Krytyką się nie przejmuję - przyznaje burmistrz Okonka. Uważa, że polityka kadrowa, jaką prowadzi, jest właściwa

Krytyka zatrudniania w okoneckim ratuszu przez burmistrza Mieczysława Raptę osób spoza gminy nie milknie. Czy faktycznie nie znalazł się w gminie nikt, kto mógłby zostać zatrudniony na stanowisku, jakie zajmuje dzisiaj Paweł Kucharski, jednoznacznie kojarzony z Platformą Obywatelską? Podobnie rzecz ma się z Anną Ziarnek, którą burmistrz ściągnął do Okonka aż z Lipki. Dyrektor wydziału infrastruktury nie należy jednak do żadnej partii.

Mieczysław Rapta twierdzi, że wielokrotnie już się wypowiadał w tej sprawie. Na stanowisko kierownika wydziału promocji napłynęły tylko trzy kandydatury, spośród nich Paweł Kucharski wykazał się największym doświadczeniem, ma skończone m.in. studia dziennikarskie, jego pomysły trafiły do członków komisji. Tych kilka tygodni pokazało - uważa burmistrz - że wybór był trafny. Paweł Kucharski doskonale sobie radzi w pracy, szybko zorganizował sobie pracę, stworzył zespół wartościowych współpracowników. - Postanowiłem dać szansę młodym ludziom, z nowym spojrzeniem na niektóre sprawy. Nie będę przyjmował nikogo na siłę tylko dlatego, że jest z Okonka czy gminy. Co to w ogóle za sposób myślenia? Gdyby w ten sposób wszyscy podchodzili, to wielu zdolnych z Okonka nigdzie by nie znalazło pracy, bo obowiązywałby lokalny patriotyzm. Mamy przykłady z przeszłości, że wiele osób zatrudnionych na zasadzie „mierny, bierny, ale wierny” nie sprawdziło się” – tłumaczy.
[[reklama]]
Co do Anny Ziarnek, to według burmistrza nikt w momencie, kiedy potrzebne były natychmiastowe decyzje w sprawach budowlanych, nie zrobiłby tego lepiej niż ona. Potrafiła w ekspresowym tempie zorganizować nowy dział od podstaw. Wyprowadziła na „prostą” wiele zaległych i zepsutych spraw. – Wreszcie mogę powiedzieć, że to odpowiednia osoba na właściwym miejscu. Krytyką się nie przejmuję, bo zawsze znajdą się tacy, którym się coś nie podoba. Ja jestem od tego, żeby praca w urzędzie przebiegała sprawnie, żeby petenci byli zadowoleni. I tak zaczyna się powoli dziać – oświadcza burmistrz.

Do pozostałych nowo przyjętych osób nikt nie powinien mieć pretensji, sądzi Mieczysław Rapta. Główny księgowy, inspektor do spraw budownictwa, dyrektor Miejsko–Gminnego Ośrodka Kultury czy skarbnik to mieszkańcy Okonka i gminy.

Ryszard Mikietyński

Foto: www.sxc.hu
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama