Reklama

Mierzę w Mistrzostwo Polski!

25/03/2015 08:20
Systematyczność! Dzięki tej cesze Kuba osiągnął czwarty wynik na Mistrzostwach Polski. Jego determinacja i głód ciągłego zwyciężania mogą sprawić, że w przyszłości będzie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej

Przez wiele lat trenowałeś piłkę nożną. Dlaczego zostawiłeś piłkę i zdecydowałeś się postawić na bieganie?
Zrobiłem to, ponieważ już od najmłodszych lat biegałem w różnych zawodach. Sprawiało mi to ogromną przyjemność. Zdobywałem nagrody, więc było to dla mnie motywujące i zawsze z niecierpliwością czekałem na kolejne biegi. Wszystko zaczęło się od jastrowskiego ""Biegu o uśmiech dziecka"". Na tym etapie godziłem bieganie z piłką nożną, lecz któregoś dnia dostałem propozycję, aby zająć się już tylko bieganiem. Chciałem spróbować czegoś nowego.

W 2014 roku brałeś udział w Mistrzostwach Polski we Wrocławiu. Co czułeś, stojąc na linii startowej?
Na początku mojej przygody z tą dyscypliną nie myślałem, że dojdę tak daleko. Przed startem towarzyszył mi stres, ale już na rozgrzewce czułem ogromne wsparcie trenera. Wiedziałem, że muszę zrobić to co robię najlepiej. Stojąc w blokach startowych myślałem już tylko o biegu i zajęciu jak najlepszego miejsca.

Wybiegałeś piąty wynik w Polsce, zaspokoiło to Twoje ambicje?
Nie zaspokoiło, ponieważ liczyłem na medal. Nie udało mi się, więc pozostaje mi walka dalej i jestem pewien, że przy dalszej ciężkiej pracy na treningach medal będzie tylko kwestią czasu.
Każdy sportowiec dąży do tego, aby być na szczycie w swojej dyscyplinie.

Jaki jest Twój cel? Postawiłeś przed sobą jakąś granicę, którą chcesz przekroczyć?
Na razie skupiam się na zdobyciu tytułu mistrza Polski, ponieważ to jest teraz dla mnie najważniejsze. W przyszłości marzę i chcę reprezentować nasz kraj na największej imprezie jaką są Igrzyska Olimpijskie.

Masz jakiś autorytet, na którym się wzorujesz?
Za wzory postawiłem sobie dwie osoby. Jest to Usain Bolt - najszybszy człowiek świata oraz mistrz świata w mojej dyscyplinie Felix Sanchez. Dlaczego akurat oni? Są po prostu najlepsi na świecie, robią to, co do nich należy. Cały czas dążą do perfekcji i właśnie to sprawiło, że chcę się na nich wzorować.

Twoje życie to codzienne treningi, częste wyjazdy na obozy, mimo to udaję Ci się godzić szkołę ze sportem. Jak to robisz?
Mieszkam w internacie. Rano, jak każdy, idę do szkoły, po południu mamy trening, a wieczorem od godziny osiemnastej jest wygospodarowany czas na naukę. W weekendy natomiast mogę więcej czasu się pouczyć. Staram się również wtedy znaleźć czas na spotkanie z przyjaciółmi, więc jakoś sobie z tym wszystkim radzę.



Jako wiodącą konkurencję wybrałeś bieg na 400 m przez płotki. Co o tym zadecydowało?
Zdecydował o tym mój trener. Na początku próbowałem wszystkiego. Najlepiej wychodził mi właśnie bieg 400 m przez płotki, więc postanowiliśmy z moim opiekunem skupić się na tej konkurencji i tak już zostało. Czuję się w tym po prostu najlepiej.

Jak radzisz sobie ze stresem, który towarzyszy Ci na zawodach?
Jak na razie jest mi ciężko radzić sobie ze stresem. Trenuję dopiero dwa lata, więc trudno mi jest wyjść zupełnie wyluzowanym i bez stresu na zawody. Teraz pomaga mi muzyka.

Dieta jest podstawą do osiągnięcia jak najlepszej formy sportowej. Czy na co dzień udaję Ci się jej skrupulatnie przestrzegać?
Staram się jej przestrzegać, jednak nie zawsze to wychodzi(śmiech). Ciężko mi jest trzymać się diety, ponieważ jestem poza domem i sam nie przygotowuję posiłków. Bardzo mi zależy na zdrowym trybie życia, więc radzę sobie z tymi trudnościami.

W naszym powiecie jest wielu młodych pasjonatów biegania. Mając już jakieś doświadczenie mógłbyś się podzielić z nimi cennymi wskazówkami?

Podstawą jest systematyczny trening. Ważną rolę odgrywa dieta. Najlepiej na początku wyznaczyć sobie małe cele i starać się je osiągnąć. Systematycznie małymi krokami można zajść naprawdę daleko. Również dobrze dobrane obuwie daje nam komfort podczas biegu.

Gdy siedzieliśmy razem w szkolnej ławie zawsze towarzyszył Ci dobry nastrój. Czy dzisiaj też zarażasz wszystkich swoim poczuciem humoru?

Oczywiście, że tak! (śmiech) Odnalazłem fajną grupę przyjaciół w szkole. Poznaliśmy się już wszyscy dobrze, więc zabawna atmosfera cały czas nam towarzyszy. Uwielbiam mieć dobry nastrój i zarażać nim innych.

Rozmawiał Jakub Zupnik (uczestnik warsztatów dziennikarskich w I LO w Złotowie)

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości