Reklama

Mieszkańcy zapłacą więcej

05/06/2015 00:00
Ścieki dowożone wozami asenizacyjnymi będą droższe, a stawka opłaty za ścieki dostarczane kanalizacją pozostanie ta sama. Wszystko wskazuje jednak na to, że te ścieki i tak będą mieszkańców kosztować więcej

Na minionej sesji radni zatwierdzili taryfy za odprowadzanie ścieków, jakie będą obowiązywać od 1 lipca tego roku do 30 czerwca 2016 roku. Taryfy za ścieki odprowadzane kanalizacją pozostały na tej samej wysokości co obecnie. Stawka wynosi 7,74 zł za metr sześcienny brutto, do czego dochodzi jeszcze stała miesięczna opłata abonamentowa w wysokości 2,88 zł brutto. Droższe będą za to ścieki dostarczane do oczyszczalni wozami asenizacyjnymi. Obecną stawkę 1,44 zł brutto za metr sześcienny podniesiono do kwoty 2,60 zł brutto. Dlaczego? – Ma to zmobilizować mieszkańców do tego, żeby podłączali się do kanalizacji – argumentuje wójt Henryk Dobrosielski. Za przykład podaje Starą Wiśniewkę. Gdy budowano tu sieć kanalizacyjną i pobliską oczyszczalnię, urzędnicy zebrali blisko setkę oświadczeń od mieszkańców, którzy zapewniali o podłączeniu do sieci swoich posesji. W rzeczywistości podłączono tylko około połowę tych gospodarstw. – Ja rozumiem, że można nie mieć pieniędzy, ale dwa lata? – pyta wójt. Podaje też przykłady świadczące o tym, jakie niektórzy mieszkańcy mają nieodpowiedzialne podejście do sprawy ścieków. – Zaczyna dochodzić do nieprzyjemnych sytuacji – mówi Henryk Dobrosielski, przyznając, że urzędnicy otrzymali informacje o tym, że niektórzy nielegalnie zrzucają ścieki do studzienek kanalizacyjnych przy swoich posesjach. – Wykryliśmy taką sytuację i potwierdziliśmy. Ta osoba została zmuszona do natychmiastowego podłączenia do sieci – mówi wójt. – To nie jest jedyny taki przypadek – przyznaje kierownik Samorządowego Zakładu Komunalnego w Zakrzewie Edmund Kabattek.

Co na to radni?

Jak to możliwe, że mieszkańcy zapłacą więcej również za ścieki, które płyną do oczyszczalni kanalizacją, skoro stawka 7,74 zł brutto za metr sześcienny pozostanie? Otóż wójt chce, żeby ograniczyć dopłatę do tej stawki ze strony gminy. Obecnie na 7,74 zł składa się kwota 4,94 zł ponoszona przez mieszkańców, a także 2,80 zł, którą dopłaca samorząd. Zamysł urzędników jest taki, żeby gmina dopłacała 1,64 zł, a kwotę 6,10 zł ponosili mieszkańcy. W 2014 roku gmina dopłaciła do ścieków ponad 200 tys. zł. Obniżenie samorządowej dopłaty do poziomu 1,64 zł ma sprawić, że roczne koszty po stronie gminy spadną o około 80 tys. zł. – Te pieniądze wolę przekłuć w inwestycje – mówi wójt, przyznając, że trzeba zacząć inwestować w sieć kanalizacyjną. – Musimy inwestować i trzeba znaleźć na to pieniądze – podkreśla. Henryk Dobrosielski nie kryje, że docelowo, w kilkuletniej perspektywie chciałby całkowicie znieść gminną dopłatę do stawki za ścieki. Nie chce jednak tego robić od razu, zabieg planuje podzielić na dwa - trzy podejścia. Pytanie, czy takie rozwiązanie spodoba się radnym. W pierwszej kolejności, na czerwcowej sesji, mają zadecydować o tym, czy postawić w tym kierunku pierwszy krok – obniżyć gminną dopłatę z 2,80 zł na 1,64 zł do stawki obowiązującej na okres od 1 lipca tego roku do 30 czerwca przyszłego roku.

Piotr Steffen

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości