Złotowianie spotkali się dzisiaj na Placu Paderewskiego na miejskich Mikołajkach.
W programie dzisiejszego wydarzenia znalazły się: występ Orkiestry Dętej OSP Złotów, występy podopiecznych szkoły tańca FerDance Agnieszki Fertały, popisy wokalne grupy Wokalni ze Złotowskiego Domu Kultury. Na scenie wręczono nagrody za udział w konkursie na najładniejszą bombkę. Po ogłoszeniu wyników konkursu nastąpiło uroczyste rozświetlenie złotowskiej choinki. Na stoiskach zlokalizowanych na Placu Paderewskiego można było zakupić ozdoby i potrawy świąteczne przygotowane przez lokalnych artystów, Muzeum Ziemi Złotowskiej i Koła Gospodyń Wiejskich. Zapraszamy do obejrzenia foto i wideorelacji z tego wydarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Impreza przednia i trafiona dla dzieci. Dawno tylu ludzi plac nie przyjął. Było kolorowo i wesoło, choinka, Święty Mikołaj jak radośnie wołały dzieci i tu im należą się ogromne brawa. To one czekały na to święto cały rok, na św. Mikołaja i kolorową choinkę. Wszystko się udawało do czasu, bo nie wiedzieć dlaczego na koniec imprezy, jakiś pajac przebrany za Dziada Mroza zaczął krzykliwie ,,śpiewać" pieśń Związku Radzieckiego --- Rascwietali jabłoni i gruszy. Popłyli tumany nad riekoj. Wychodziła na biereg Katiusza, na wysokij biereg na krutoj.itd.....Oj ty piesnia, piesnienka dijewiczaja. Ty lieti za jasnym sołncem wsled i bojcu na dalniem pograniczje. ( Co ni jak po polsku oznacza ,, W ślad za słonkiem jaśniejącym spiesz - Żołnierzowi z pogranicza - od Katiuszy pozdrowienia nieś ". itd. itd. Komu to na zakończenie było potrzebne i do kogo kierowana ta radziecka pieśń. Nasi polscy żołnierze broniący granic Polski to nie ,, pograniczniki " Co ta pieśń ma wspólnego z Mikołajem i dziećmi, jest zastanawiające, tym bardziej że ten sam Sowiecki Died Maroz ze wschodu, gnębi rodziny i dzieci przy polskiej granicy. Nie dość tego, grozi dzieciom i ich rodzinom na Ukrainie wojną, wykorzystując zlecone bezduszne i barbarzynskie akcje na naszej granicy, przez Dyktatora Łukaszenkę. Co z świętem Świętego Mikołaja ma wspólnego ,, Katiusza śpiewająca do utraty tchu, gdy on ( pogranicznik ) strzeże ziemi swej rodzinnej ". Jakiej, ## Przecież nie naszej ##. Kto wpadł na ten durny pomysł aby tym hołdem Rosjanom zepsuć zabawę wielu, którzy po raz pierwszy od lat tak licznie przybyli na plac i brali udział w mikołajkowej imprezie.
Nie zesraj się
No, jak na Złotów dziwne to nie jest. Mogę tylko powiedzieć że w tym czasie było już niewiele ludzi ale zażenowanie zostało.
może to jakiś pijany Ukrainiec...?
Wyluzuj bo Ci gumka w majtach pęknie.Tobie sama polityka i walka w głowie.Jak bym 14 baniek jak premier przytulił za ziemię to też bym piał jak Ty nad naszym słońcem Jarosławem i słoneczkiem Mateuszem.Wyluzuj.
Pytanie o to kto i dlaczego śpiewał, tę komunistyczną pieśń po ZSRR jest zasadne. Zasadne tym bardziej że w Złotowie KOMUNIZM trwa i po 1989r. się nie skończył. Lewica rządziła i nadal rządzi TW, KO, SB i ich pokolenie, nadal swoimi wpływami szachują mieszkańców. Ale co tam by nie pisać, jedno co pewne to że na Mikołajkach zabawie dla dzieci, taki występ kończący zabawę, nie powinien się zdarzyć. To że się zdarzył, dorosłych nie dziwi bo i dlaczego miałby dziwić skoro tu jest jak było a przefarbowana komunistyczna władza ma się dobrze. Jedno co może dziwić to niewiadoma, czym od 30 lat kierują się wyborcy, mieszkańcy tego miasta.
Ja się pytam : A maseczki gdzie ? Spęt jak w ob… e w dobie pseudo pandemii a tu taka zniewaga . Wszystkich uczestników odnaleźć i mandatami ukarać !
Co tam maski, co tam gumka w maskach. Mikołajki organizowane były dla dzieci i było bardzo wesoło. Nie wiedzieć dlaczego zaraz po zapaleniu światełek na choince, uciekł ideowy włodarz. Dzieci niczemu nie świadome bawiły się z dużym zaangażowaniem. Pogoda mimo braku śniegu dopisała, sama organizacja występu przez prowadzących mogła być lepsza, ale ten KAZACZOK był zupełnie niepotrzebnym skandalem. Być może taki był przekaz partyjny bo trudno to zrozumieć. Po wielu rozmowach z znajomymi którzy też tam byli z dziećmi, mamy nadzieję że w innych imprezach świątecznych i noworocznych imprezach takich idiotycznych wstawek nie będzie. No chyba że znowu chcemy być w ogólnopolskiej telewizji.
Zawsze wszyscy narzekają. Dobrze że ten kazaczok był, bo do czego byście się przyczepili. Jeszcze był kanakan. Dajcie się dzieciom bawić, a nie dorabiajcie spiskowych teorii świata.
Renifer gdzies uciekł.
Zacne piguły milordzie.
Droga Nowy Dwor Stare Dzierzozno. Jest chodnik a sciezki rowerowej nie ma takze bzdury piszecie. No chyba ze jest to sciezka a chodnika nie ma. Ciezko okreslic to cos co budowali.
Lucek, tu nikt do niczego się nie czepia bo impreza była OK., Dzieci były zadowolone, tylko co za głupek wpadł na pomysł by w taki sposób w tak niespokojnych czasach, propagować reżim putinowsko białoruski. Mikołajki to polski zwyczaj i gdyby na tym się skończyło, można by było powiedzieć że zabawa była świetna. Jak ktoś napisał, ,, dobrze że w końcowej głupocie mało było widzów " sami w jej trakcie poszliśmy do domu.
Kazaczok i kankan to była muzyka dla rozgrzewki, a nie jak niektórzy sugerują, propagowanie totalitaryzmu obcego państwa !!!!!!!
Babciu 71niemocherowa - My Polacy z rodzinami którzy przybyli na Mikołajki i ci którzy na nie nie przybyli, takiej ,, rozgrzewki " nie chcemy. Nie życzymy sobie jej już nigdy a szczególnie teraz kiedy nasze dzieci z przedszkoli, szkół, wysyłają Polskim Żołnierzom i Polskim Służbom Granicznym podziękowania za strzeżenie naszej Polskiej granicy. Jak się coś robi na scenie to nikogo nie zwalnia od myślenia. Mamy nadzieję że organizatorzy fajnej imprezy wiedzą, kto tego skandalu się dopuścił i przypilnuje by już więcej takie ,,rozgrzewki", nie miały miejsca. Tak bezmyślnie nie można mieszać dzieciom w głowie, dzieciom szkolnym które od kilku tygodni pytają, czy będzie wojna. Cóż w większości dobrze było a na koniec wszystko zgniło.
Impreza przednia i trafiona dla dzieci. Dawno tylu ludzi plac nie przyjął. Było kolorowo i wesoło, choinka, Święty Mikołaj jak radośnie wołały dzieci i tu im należą się ogromne brawa. To one czekały na to święto cały rok, na św. Mikołaja i kolorową choinkę. Wszystko się udawało do czasu, bo nie wiedzieć dlaczego na koniec imprezy, jakiś pajac przebrany za Dziada Mroza zaczął krzykliwie ,,śpiewać" pieśń Związku Radzieckiego --- Rascwietali jabłoni i gruszy. Popłyli tumany nad riekoj. Wychodziła na biereg Katiusza, na wysokij biereg na krutoj.itd.....Oj ty piesnia, piesnienka dijewiczaja. Ty lieti za jasnym sołncem wsled i bojcu na dalniem pograniczje. ( Co ni jak po polsku oznacza ,, W ślad za słonkiem jaśniejącym spiesz - Żołnierzowi z pogranicza - od Katiuszy pozdrowienia nieś ". itd. itd. Komu to na zakończenie było potrzebne i do kogo kierowana ta radziecka pieśń. Nasi polscy żołnierze broniący granic Polski to nie ,, pograniczniki " Co ta pieśń ma wspólnego z Mikołajem i dziećmi, jest zastanawiające, tym bardziej że ten sam Sowiecki Died Maroz ze wschodu, gnębi rodziny i dzieci przy polskiej granicy. Nie dość tego, grozi dzieciom i ich rodzinom na Ukrainie wojną, wykorzystując zlecone bezduszne i barbarzynskie akcje na naszej granicy, przez Dyktatora Łukaszenkę. Co z świętem Świętego Mikołaja ma wspólnego ,, Katiusza śpiewająca do utraty tchu, gdy on ( pogranicznik ) strzeże ziemi swej rodzinnej ". Jakiej, ## Przecież nie naszej ##. Kto wpadł na ten durny pomysł aby tym hołdem Rosjanom zepsuć zabawę wielu, którzy po raz pierwszy od lat tak licznie przybyli na plac i brali udział w mikołajkowej imprezie.
Nie zesraj się
No, jak na Złotów dziwne to nie jest. Mogę tylko powiedzieć że w tym czasie było już niewiele ludzi ale zażenowanie zostało.