Reklama

Misja: ratować!

06/03/2015 00:00
W Polsce około siedemdziesięciu ratowników medycznych pracuje w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. Jednym z nich jest lipczanin Robert Zenka

Służbę w ratownictwie zaczynał w OSP Lipka. Najpierw ukończył studium medyczne i rozpoczął pracę w złotowskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, a w latach 2004-2010 ukończył studia w zakresie ratownictwa. I chociaż do dzisiaj ma podpisany kontrakt ze złotowskim szpitalem (do teraz również tutaj ma dyżury), to jednak jego zawodowym marzeniem zawsze było dostanie się do SP ZOZ LPR. 33-latek pracuje w zawodzie ratownika medycznego od jedenastu lat, a od 2011 roku lata w lotniczych zespołach ratownictwa medycznego. O tym, jak trudno się tam dostać najlepiej świadczy fakt, że na ostatni nabór – z lutego tego roku – na osiem dostępnych miejsc zgłosiła się około setka chętnych. – Dla ratowników medycznych praca w SP ZOZ LPR to rzeczywiście prestiżowe zajęcie. Wielu osobom zależy na tym, żeby się tutaj dostać. Same testy traktowane są bardzo ambicjonalnie, wielu po prostu chce się z nimi przynajmniej zmierzyć – przyznaje.

Minuty na start

Robert Zenka pracuje w bydgoskiej bazie HEMS (ang. Śmigłowcowa Służba Ratownictwa Medycznego). Takich miejsc jest siedemnaście w całym kraju, dodatkowo w letnim sezonie uruchamiana jest osiemnasta filia w Koszalinie. Łącznie na stanie SP ZOZ LPR są 23 nowoczesne maszyny eurocoptery, które w ciągu roku dysponowane są do około siedmiu tysięcy akcji. W bydgoskiej bazie pracuje czterech pilotów, czterech ratowników medycznych i tyle samo lekarzy, którzy w roku odnotowują 400-500 lotów. – Gdy lecimy do miejsca oddalonego do 60 km od bazy musimy wystartować w trzy minuty. Gdy miejsce zdarzenia jest w odległości 60-130 km musimy wystartować w maksymalnie sześć minut, a powyżej 130 km poderwanie maszyny musi się odbyć w ciągu kwadransa – ratownik z Lipki mówi o tej części procedur. Średnia prędkość przelotowa to 220 km/h, najczęściej na wysokości ponad 300 metrów, chyba że pogoda pozwala zejść na niższy pułap. Linię Bydgoszcz-Złotów śmigłowiec pokonuje w około 20 minut. – Dwa, trzy razy w roku zdarza się, że jestem kierowany do akcji na terenie naszego powiatu – podkreśla nasz rozmówca.

Obserwacja sprzętu

Robert Zenka oczywiście nie boi się latać, choć do faktu, że często pracuje w powietrzu podchodzi z respektem. – Jest jakaś podświadoma obawa. Nawet jeśli pracujemy na nowoczesnych maszynach, zawsze jest to tylko sprzęt – podkreśla. O zostaniu pilotem w SP ZOZ LPR nigdy nie myślał. Nie tylko dlatego, że bardziej pasjonuje go samo ratownictwo medyczne, ale też dlatego, że zrobienie uprawnień do pilotażu jest bardzo kosztowne. – W ciągu dnia możemy lądować niemal wszędzie, gdzie mamy powierzchnię 25 na 25 metrów – mówi o możliwościach maszyn, śmigłowców bardzo nowoczesnych, naszpikowanych elektroniką. – Wiele od niej zależy. Nie tylko w sensie samego pilotażu, ale też opieki nad pacjentem w trakcie lotu. Wewnątrz jest głośno, w zasadzie nie możemy się komunikować słowami. Dlatego trzeba bardzo polegać na opomiarowaniu. Kontrola nad pacjentem odbywa się niemal wyłącznie poprzez obserwowanie aparatury.

Z Lipki do Lipki

Nierzadko na pokładach statków powietrznych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego transportowani są pacjenci w bardzo ciężkim stanie. – To zawsze są bardzo odpowiedzialne decyzje. Zwłaszcza na miejscu nagłych zdarzeń, które dotyczą większej liczby poszkodowanych. Tutaj cały czas trzeba być przygotowanym na nieprzyjemne doświadczenia. Najgorzej, gdy dotyczą dzieci lub całych rodzin – uzmysławia. – Odpowiedzialność w tej pracy jest ogromna – mówi Robert Zenka, przyznając jednak, że jeszcze nigdy nie przeciążyła go na tyle, żeby rozważał rezygnację z zawodu. – Jestem pasjonatem tej pracy. Bardzo w nią zaangażowanym – podkreśla.
Pana Roberta, obecnie mieszkańca Bydgoszczy, dość często można spotkać w Lipce, gdzie mieszkają jego rodzice. Odnalazł swoje miejsce na zawodowe życie, ale przyznaje, że emeryturę chyba wolałby spędzić w rodzinnej miejscowości. Wszystko zaczęło się przecież w tutejszej jednostce OSP.

Piotr Steffen, fot. Archiwum R. Zenka

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości