Przed laty Stanisław Gortat otrzymał propozycję: miał zostawić mandolinistów i zająć się muzyką w Człuchowie. Odmówił. Nie mógł. Tym bardziej, że wybierał się z zespołem na konkurs. W odpowiedzi usłyszał... ? Daj pan sobie spokój. Pegeerowskich dzieci i tak niczego Pan nie nauczysz
Kilkanaście dni później delikwent otrzymał informację o nagrodzie, jaką wywalczyły Frygi. Z wrażenia pewnie mocno wytrzeszczył oczy, a druh Stanisław dostał kolejnego bodźca do jeszcze bardziej wytężonej pracy. O tym opowiada jeden z fragmentów filmu „Frygi: wychowanie muzyczne”, którego prapremiera odbyła się w piątkowy wieczór.
W Mongolii po żołniersku Przed dwoma tygodniami informowaliśmy, że 26 kwietnia zapowiada się wyjątkowy wieczór. I taki był. Było spotkanie przyjaciół, obecnych i tych sprzed lat, był koncert, no i wspomniana projekcja. Długo powstawał ten film, kilka lat. Ale wreszcie jest i na pewno warto go obejrzeć. Laikowi trudno ocenić jego artystyczną wartość, nieoceniona jest ta historyczna. Najlepszym tego dowodem były łzy, które popłynęły z niejednej pary oczu. Zarówno w filmie, jak i na widowni. To tryptyk, którego realizacją zajął się złotowianin Leszek Sawicki. Film o tym, czym przez lata była i jest praca tego niepowtarzalnego zespołu mandolinistów. Wywiady, komentarze, wypowiedzi byłych i obecnych członków zespołu, a przede wszystkim fragmenty dawnych nagrań i występów Fryg na koncertach, w studiach telewizyjnych – prawdziwe perełki. Kto wie, że zespół gościł w studiu „Kawy czy herbaty”? Albo w zapomnianym już „Tęczowym music boxie” (ktoś pamięta w ogóle tę telewizyjną audycję)? A kto wie o tym, że Frygi przed laty występowały w Mongolii? – Nawet tam wepchnęliśmy się na konkurs. Mieliśmy grać wiązankę utworów ludowych. Nie mieliśmy jej dopracowanej. Pomyślałem: jaki Mongoł zna polskie wiązanki ludowe? Więc zagraliśmy... żołnierskie. Wygraliśmy. Po latach mogę się do tego przyznać – wspominał na ekranie druh Stanisław. – Mistrzu, jesteś wielki – mówiła do niego po koncercie harcmistrz złotowskiego hufca Maria Rumińska.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze