Odpowiedzialni, odważni, pomocni i wysportowani, umiejący zaangażować się w bezin-teresowną pracę dla wspólnego dobra. Właśnie tacy są poszukiwani
Niewielkie zaplecze kadrowe to poważny problem, z jakim boryka się większość placówek Ochotniczej Straży Pożarnej na terenie naszego kraju. Sytuacja jest trudna, ponieważ brakuje młodych, którzy mogliby zastąpić osoby w średnim wieku, przechodzące w stan spoczynku. Grupy startujące w turniejach sportowo-pożarniczych, organizowanych przez zarządy gminnych oddziałów Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, najczęściej stanowią jedynie reprezentacje poszczególnych jednostek, które powstają na kilka tygodni przed zawodami i rozwiązują się tuż po ich zakończeniu. W takich okolicznościach OSP nie dysponują dostateczną liczbą członków, niezbędną do pomyślnego przeprowadzania akcji strażackich. [[reklama]] – Jak nie będzie zainteresowania młodzieży przez dłuższy okres, to za chwilę wszystkie OSP padną. Mnie cieszy to, że gdy w Łobżenicy zawyje syrena, to znajdzie się przynajmniej ósemka ludzi. Bywa i tak, że nieraz jest ich czternastu. Ale jak długo będzie to trwało, tego nie wie nikt – przyznaje zaniepokojony Wojciech Siuda, naczelnik łobżenickiej OSP.
Z tego też względu OSP w Łobżenicy prowadzi bezterminowy nabór do Młodzieżowej Dru-żyny Pożarniczej, w szeregi której mogą wstąpić zarówno chłopcy, jak i dziewczęta pomiędzy 12 a 18 rokiem życia. – Ilu by nie było, zawsze będzie ich za mało, bo człowiek jest najlepszym narzędziem – zaznacza W. Siuda. Akcja, za pośrednictwem której dąży się do wzrostu liczby młodych druhów w jednostce, służy ponadto upowszechnianiu zasad ochrony przeciwpożarowej, a także promocji kultury, sprawności fizycznej i sportu. A w jaki sposób próbuje się zwrócić uwagę młodzieży? Przede wszystkim przeprowadzając zbiórki krwi czy pokazy sprzętu strażackiego i podstawowych czynności ratowniczo-pożarniczych przy okazji różnych festynów, szkoleń i zawodów. Placówka zamierza także podjąć współpracę z Gminnym Centrum Kultury podczas organizowania wakacyjnych konkursów dla dzieci i młodzieży.
Do tej pory zgłosiło się tylko sześciu nowych ochotników. Nie ma jednak pewności, że ich zapał do pracy nie jest chwilowy. W przeszłości o miejsce w młodzieżowej sekcji OSP wal-czyło nawet kilkoro chętnych. - Pamiętam, że jak w ’85. wstępowałem do jednostki, to trzeba było się postarać, żeby zostać przyjętym. Wtedy był ogrom ludzi i było w czym wybierać. Dziś po prostu trzeba cieszyć się z tego, co jest – wspomina Wojciech Siuda. [[reklama]] Status członka drużyny pożarniczej to dla młodego człowieka swojego rodzaju przywilej. Dzięki niemu może on bowiem nie tylko poznać sprzęt strażacki, ale też zdobyć teoretyczną wiedzę na jego temat i praktyczną umiejętność jego obsługi. Oprócz tego, młodzi uczą się samodyscypliny, opanowania i prawidłowego reagowania na niecodzienne zdarzenia. Wyra-biają w sobie także poczucie współzależności i zbiorowej odpowiedzialności.
Tobiasz Buzała
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze