W złotowskim szpitalu zmniejszono ilość łóżek w czterech oddziałach. Dyrekcja zapewnia, że redukcja nie odbędzie się kosztem pacjentów.
To efekt dostosowania liczby łóżek nie tylko do średniej ilości przyjmowanych pacjentów, ale przede wszystkim pracujących w placówce pielęgniarek. Zabieg zmniejszenia ilości łóżek określono racjonalizacją potrzeb. Jak podkreśliła podczas ostatniego posiedzenia Rady Społecznej Szpitala dyrektor Joanna Harbuzińska–Turek, podobne działania podjąć miała spora część szpitali. Redukcja została wymuszona nowym rozporządzeniem ministra zdrowia, które sztywno uzależnia minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych od ilości łóżek – niezależnie czy przebywa na nich pacjent czy stoją puste i oczekują na przyjęcie pacjenta. Dyrektor wyjaśniła, że w założeniu nowe normy mają zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów i przeciwdziałać sytuacjom, o których alarmują pielęgniarki – chodzi o szpitale, w których jedna pielęgniarka ma podczas dyżuru opiekę nad np. dwudziestoma, trzydziestoma pacjentami. W przypadku złotowskiego szpitala pozostawienie dotychczasowej liczby łóżek wiązałoby się z koniecznością zatrudnienia od czerwca dodatkowych dziesięciu–dwunastu pielęgniarek. Osób, które – jak przekonuje zarząd szpitala – trudno byłoby znaleźć, a gdyby tak już się stało, trzeba byłoby je opłacić.
– Dyrektor stwierdziła, że w praktyce z dużym prawdopodobieństwem personel obsługiwałby puste łóżka. Stąd rozwiązanie dostosowania liczby łóżek do realnej średniej ilości przyjmowanych w ciągu roku pacjentów. Podczas wspomnianego posiedzenia Rady Społecznej Szpitala dyrektor określiła redukcję łóżek jedynym racjonalnym wyjściem w obliczu narastającego ogólnokrajowego kryzysu kadrowego.
Jak zmiany będą skutkować w kontekście finansowania przez NFZ? Podczas posiedzenia dyrektor Joanna Harbuzińska–Turek przekonywała, że likwidacja łóżek dotyczy oddziałów, których finansowanie nie zależy od ich liczby. Jednocześnie przyznała, że nie można dać gwarancji, iż finalnie to finansowanie nie będzie mniej korzystne dla szpitala, natomiast powołała się na informacje ze strony dyrektora NFZ oraz wojewody, że zagrożenia w tym zakresie nie powinno być. Odpowiadając na pytania członków Rady Społecznej Szpitala dyrektor stwierdziła, że szpitale, które likwidowały już łóżka, nie miały takich konsekwencji ze strony Funduszu.
– Aczkolwiek, tak naprawdę, to wszystko okaże się z końcem marca, gdy NFZ będzie ustalać nowy ryczałt na 2019 rok – doprecyzowała.
W przypadku złotowskiego szpitala zmiany dotyczą oddziałów: wewnętrznego, chirurgicznego z pododdziałem chirurgii urazowo–ortopedycznej, dziecięcego i położniczo–ginekologicznego z pododdziałem noworodków.
– Dokonujemy ograniczenia liczby łóżek tylko w tych oddziałach, z uwzględnieniem tzw. średniego obłożenia łóżek, aby mieć pewność, że takie działanie odbędzie się bez ryzyka, iż dla pacjentów nie starczy miejsc – zapewniła dyrektor. Łącznie liczbę łóżek zredukowano o trzydzieści. W przypadku oddziału wewnętrznego z pięćdziesięciu dwóch do czterdziestu, w oddziale chirurgicznym z pododdziałem chirurgii urazowo–ortopedycznej z czterdziestu dwóch do trzydziestu sześciu, w oddziale dziecięcym z dwudziestu do piętnastu, a w położniczo–ginekologicznym z pododdziałem noworodków z dwudziestu ośmiu do dwudziestu jeden. Decyzje wiążą się także ze zmniejszeniem ilości łóżeczek noworodkowych i wyłączeniem jednego inkubatora.
– Zmiany nie wpłyną na ograniczenie liczby udzielanych świadczeń i dostępności do nich – zapewniła Joanna Harbuzińska–Turek. Dokonano ich w taki sposób, aby pozostawić margines bezpieczeństwa.
– Ponadto „wyłączone” łóżka pozostawiamy w rezerwie. Będzie więc możliwość ich wykorzystania w sytuacjach nadzwyczajnego napływu chorych – podkreśla dyrektor.
Powyższe działania wymagały stanowiska Rady Społecznej Szpitala, której członkowie jednogłośnie pozytywnie zaopiniowali proponowane zmiany. Również wojewoda wielkopolski nie zgłosił do nich zastrzeżeń. Dotychczas w szpitalu na pacjentów czekało 315 łóżek, po redukcji jest ich 285.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani dyrektor, ważne że duża pensja wpływa na konto? Prawda? Wole do Piły lub Walczą jechać!!!
Typowe mydlenie oczu to dotyczy nie tylko szpitala ,ale innych placówek starostwa większość i to duża kasy idzie na płace ,przerost zatrudnienia itp.
Ja słyszałem że najlepszy personel odchodzi coś w tym jest
To działanie jest w myśl zasady " zbij termometr a nie będzie gorączki".
Cytat: "Osób, które trudno byłoby znaleźć, a gdyby tak już się stało, trzeba byłoby je opłacić". Jakież to jest odkrywcze ! A niech za friko pracuje dyrekcja, a może wolontariat
Kiedyś nie było takiego sprzętu jak dzisiaj .Dawniej szpital dawał sobie radę że wszystkim była lepsza opieka i lekarze bardziej byli od serca dla pacjenta . A dziś Armagedon to nie jest ten szpital co kiedyś.
Czy zmniejszono ilość biurek w biurowcu?
POwolne zwijanie. Czy tłumaczenie nas mieszkańców przekona. Nie wiem bo do wyborów daleko daleko. Jak o podwyżki to chodzą po pasach , jak chodzi o zdrowie mieszkańców to cisza sza.
Złotowski szpital w czołówce najlepszych szpitali był do niedawna ,lecz zapomnieli dopisać najlepszy do upadłości . Z takimi pensjami i nagrodami to długo nie pociągnięcie źródełko wysycha a długi coraz większe .
NIEEEEE pacjenci nie ucierpią, tylko dłużej poczekają na WOLNE łóżko, lub położą się na materacu w korytarzu.Zdrowia życzę.
na szpital to niiiii ma kasy ale na SITWY BIUROKRATYCZNO URZEDNICZE kasa zawsze sie znajdzie! Tylko Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy !!!
Starosta nepota i układowiec + dyrektorka szpitala niekompetentna i niedojda = pogrzeb powiatowej służby zdrowia. A tak nawiasem, to niezły tupet i bezczelność córuni byłej przewodniczącej rady powiatu i zamiatanie problemu szpitala pod dywanik starosty doprowadzi do tragedii, a już dziś o dobrym imieniu tej placówki nie słychać w okolicy. te jak to jest, jak się liczą wyłącznie niskie pobudki i interesiki krewnych i znajomych króliczka. Zresztą szpital to nie jedyny gorący problem naszego powiatu.
Nie otrzymałem odpowiedzi. Więc pytam ponownie. Czy zmniejszono ilość biurek w biurowcu?
Łóżka jak stały tak stoją. Pic na wodę. Trzeba te zmiany zrobić w statucie szpitala , zmiany w rejestrze sądowym, zgłosić zmiany do NFZ ( będzie na pewno zmiana umowy, mniej łóżek - mniej kasy ) . To tyle dla nie wiedzących. Lepiej nie będzie. A niby taki dobry szpital w rankingu był ?
Z tego co donoszą wróble w biurowcu stanęło nowe super biurko najlepsze z biurek wprost z oddziału pod specjalnym finansowaniem. I dyrekcja nawet nie wie , że to będzie kiedyś dyrektorskie biurko. Oj wypuściliśmy wilka między owce .
Co za bzdura że pacjenci nie ucierpią. Ostatnio nie przyjęto mnie z córką na oddział dziecięcy ponieważ Pani ordynator stwierdziła że mamy sobie szukać innego szpitala bo NFZ zabrał im łóżka i że jest przepełnienie na oddziale i nas nie przyjęła.
Pani dyrektor, ważne że duża pensja wpływa na konto? Prawda? Wole do Piły lub Walczą jechać!!!
Typowe mydlenie oczu to dotyczy nie tylko szpitala ,ale innych placówek starostwa większość i to duża kasy idzie na płace ,przerost zatrudnienia itp.
Ja słyszałem że najlepszy personel odchodzi coś w tym jest