Kiedyś na jego imprezach bawili się nie tylko bywalcy Cechowej i Non Stopu. Do czasu, kiedy didżejską pasję poświęcił dla pracy w policji. Kilka lat temu powrócił do ukochanej branży i znów poczuł się jak ryba w wodzie. – Najtrudniejsza jest pierwsza godzina. To jest czas, kiedy trzeba wybadać klienta – podkreśla Jarosław Markowski, czyli popularny DJ Robol
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeciez to jest antytalent... Chlop nie ma pojecia o sztuce djskiej, nakupowal drogich gratow, ale umiejetnosci mu to nie dodalo. Profanacja djingu. To zwykly puszczacz piosenek, a nie dj. Nie ma pojecia co to frazy, granie wg klucza, beatmatching... Slabizna
Przeciez to jest antytalent... Chlop nie ma pojecia o sztuce djskiej, nakupowal drogich gratow, ale umiejetnosci mu to nie dodalo. Profanacja djingu. To zwykly puszczacz piosenek, a nie dj. Nie ma pojecia co to frazy, granie wg klucza, beatmatching... Slabizna