Reklama

Musimy być ostrożni

12/02/2016 17:15
- Na zmianie głównego inżyniera kontraktu nadzorującego budowę sieci kanalizacyjnej gmina straciła około 500 tys. zł. W związku z narażeniem jej na znaczne straty finansowe należy rozważyć możliwość wystąpienia na drogę powództwa cywilnego – powiedział Ryszard Biniak

Podczas piątkowej sesji łobżenickiej rady miejskiej zastępca przewodniczącego komisji rewizyjnej Ryszard Biniak pokrótce omówił wynik kontroli, którą objęto jedną z samorządowych inwestycji. Mowa o czwartym etapie budowy sieci kanalizacyjnej w Łobżenicy, Luchowie, Ratajach, Kościerzynie Małym i Szczerbinie, a także o budowie kanalizacji deszczowej w Łobżenicy. Członkowie komisji pod lupę wzięli problem dokonanej w trakcie realizacji inwestycji zmiany głównego inżyniera kontraktu, na której gmina (wraz z odsetkami) straciła około 500 tys. zł. Jako że dokonując jej złamano postanowienia umowy, urząd marszałkowski, który dotował to zadanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, nie wypłacił samorządowi części dofinansowania[[pay]].

„Bezwzględnie nastąpiło naruszenie ustaleń warunków umowy. Wykonawca wykonywał zadanie bez należytej kontroli ze strony zleceniodawcy. Wykonawca już w trakcie rozpoczęcia nadzoru starał się o zmianę głównego inspektora kontraktu i, jak wynika z dokumentacji, uczynił to samowolnie. Dalsza nieprzemyślana decyzja zleceniodawcy i powyższa samowola BUD-INWENT przyczyniły się do złej oceny ze strony urzędu marszałkowskiego, a tym samym do niepowetowanych strat finansowych naszej gminy i społeczności” - zapisano w protokole przygotowanym przez komisję rewizyjną.

Reklama

Nikt się nie interesował?

- Po analizie ponad 200 stron akt doszliśmy do wniosku, że wina za całą tę sytuację leży zarówno po stronie gminy jak i po stronie wykonawcy – w imieniu członków komisji powiedział Ryszard Biniak.

We wspomnianym protokole zaniedbania wytknięto szczegółowo. Oto niektóre z nich: „Wykonawca bez zgody zleceniodawcy sam dokonał zmiany głównego inżyniera kontraktu. Na umowie brak jest widocznej konsultacji prawnej radcy prawnego urzędu” - członkowie komisji są pewni, że gdyby do tej doszło, radca z pewnością ustrzegłby samorząd przed błędem, za który srogo mu przyszło zapłacić.

Reklama

Dalej – jak wynika z protokołu, w dziennikach budowy widnieją podpisy tylko dwóch inspektorów. „Można wysnuć wniosek, że pozostałe osoby były tzw. słupami” - w dokumencie zapisano również, że poważne obawy co do wiarygodności danych członkowie komisji mieli także w stosunku do pierwszego zaproponowanego  głównego inżyniera kontraktu.

Znaków zapytania i niedociągnięć jest więcej. „W dzienniku budowy brakuje wpisów odbioru robót elektrycznych i drogowych. Brak też wpisów o próbach szczelności instalacji, a wpisy inspektora generalnie skupiają się na uwagach o zachowaniu ostrożności i przestrzeganiu przepisów BHP […]. Widoczny jest brak właściwych zakresów czynności pracowników uczestniczących w realizacji zadania ze strony gminy […]. Komisja stwierdza znikome zainteresowanie ze strony rady miejskiej w trakcie realizacji projektu. Pozostawiono wolną rękę burmistrzowi i skarbnikowi, nie interesując się przebiegiem realizacji projektu” - wytknęli członkowie komisji rewizyjnej. Na te słowa zareagował przewodniczący rady. - Nie wiem, na jakiej podstawie taki wniosek został wysnuty – odnosząc się do ostatniego ze stwierdzeń powiedział Antoni Kapeja, po czym zapytał Ryszarda Biniaka: - Czy sprawdził Pan protokoły z komisji, podczas których była omawiana ta sprawa? Zarzut o nieinteresowaniu się przez radę projektem odrzucam – podsumował.

Reklama

Wcześniej radny Biniak, w imieniu członków komisji, powiedział: - Uważamy, że w związku z narażeniem gminy na znaczne straty finansowe należy rozważyć możliwość wystąpienia na drogę powództwa cywilnego.

Ostrożnie

- Głównym powodem, dla którego zdecydowałem się startować w wyborach i ubiegać o urząd burmistrza było nasze wieloletnie niezadowolenie z realizowanych inwestycji – głos w sprawie zabrał również burmistrz Piotr Łosoś, który w czasach, gdy realizowano inwestycję, o której mowa (burmistrzem był wówczas Eugeniusz Cerlak), sam zasiadał wśród radnych. - Na wiele rzeczy nie mieliśmy wpływu. Nie mieliśmy wpływu na wybór wykonawcy, nie wiedzieliśmy też, że następowały zmiany w wyborach inżynierów, ponieważ nie nadzorowaliśmy tej inwestycji, a tylko się nią interesowaliśmy. Do głowy by nam nie przyszło, że następowały tego typu sytuacje – wyjaśnił burmistrz, dodając, że fakty, które stały się powodem pracy komisji rewizyjnej ujrzały światło dzienne dopiero w okresie rozliczeniowym inwestycji. Piotr Łosoś zapytał też, przeciwko komu gmina miałaby wystąpić z powództwem – konkretna odpowiedź na to pytanie nie padła, Ryszard Biniak zaznaczył jednak, że konsekwencje w stosunku do odpowiedzialnych za stratę powinno się wyciągnąć. - Odejść od tego tematu? Nie bardzo... - powiedział radny.

Reklama

Mimo stanowczości Ryszarda Biniaka Piotr Łosoś zalecał daleko idącą rozwagę. - Musimy być ostrożni w dochodzeniu prawdy, bo czasami przyjdzie nam zwrócić całą dotację. Żebyśmy się wszyscy nie zdziwili – powiedział, dodając, że jego zdaniem wszelkie błędy oczywiście trzeba obnażać, przy czym trzeba uważać, by niekorzystnie nie odbiło się to na gminie.

W dyskusję włączył się także Edward Starszak. - Pewne uchybienia były – potwierdził, dodając, że trzeba je traktować jako naukę na przyszłość i liczyć na to, że i radni, i pracownicy urzędu przy realizacji jakichkolwiek innych inwestycji wykazywać się będą szczególną wrażliwością. - Mleko się wylało. Musimy pomyśleć, jak zapobiegać takim sytuacjom na przyszłość – Antoni Kapeja wypowiadał się w podobnym tonie.

Reklama

Co do odpowiedzialności. - To nie jest tak, że nikt jej nie poniesie – w podsumowaniu dyskusji powiedział Piotr Łosoś, w domyśle mając wszystkich mieszkańców gminy, podatników.
Informacja przygotowana przez komisję rewizyjną została przyjęta jednogłośnie.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości