Reklama

Muszą zostawić gołębie

14/02/2015 00:00
Pięć rodzin musi natychmiast opuścić budynek przeznaczony do rozbiórki. Mieli się przeprowadzić do lokali socjalnych, nie wszyscy jednak chcą

Gmina stała się bogatsza o pięć mieszkań socjalnych. Zaadoptowano na ten cel byłą siedzibę Warsztatu Terapii Zajęciowej. Powstały trzy mieszkania jednopokojowe i dwa dwupokojowe. Mieli się tu przeprowadzić mieszkańcy domu przy ulicy Niepodległości 66, który, zdaniem inspektora nadzoru budowlanego, nadaje się jedynie do wyburzenia.



Co z pozostałymi? Dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku Henryk Matuszczak przyznaje, że rozpatrywane są różne warianty. – Gmina nie jest w stanie spełnić wszystkich oczekiwań: ten chce trzy pokoje i zabudowania gospodarcze, inny twierdzi, że na mniej niż na dwa nie pójdzie, innemu przeszkadza to, że mieszkania socjalne znajdują się w centrum miasta – tłumaczy. Przyznaje, że standard mieszkań socjalnych jest o wiele wyższy niż tych, w których te rodziny do tej pory mieszkają. Przede wszystkim jest woda i toalety. Zdaniem dyrektora największy problem będzie ze znalezieniem lokalu dla sześcioosobowej rodziny, w której dwie osoby są niepełnosprawne. Trudno zaproponować im dwupokojowe mieszkanie socjalne o powierzchni około 40 metrów kwadratowych. Podobnie jak z dwójką pięćdziesięciokilkuletnich braci - ci deklarują, że do socjalnego nie pójdą, mieszkają tu od urodzenia, a poza tym… ""co zrobimy z gołębiami?"". Tam nie ma warunków do ich hodowli, a pozbycie się ptaków nie wchodzi w rachubę. Mimo to, zdaniem Henryka Matuszczaka, może znajdzie się wyjście.

Nie ma alternatywy

W momencie kiedy pojawiły się informacje, że w pomieszczeniach byłego WTZ powstaną mieszkania socjalne, do gminy zaczęły napływać podania z prośbą o ich przydział. – Są chętni, by przeprowadzić się z dużego lokalu komunalnego do jednego pokoju w budynku socjalnym. Dlatego tym, którzy muszą opuścić budynek przy Niepodległości 66 zaproponujemy ich mieszkania. Wysłaliśmy już pisma z prośbą o spotkanie, mam nadzieję, że się zgodzą – oświadcza Henryk Matuszczak. Lokatorzy z domu przeznaczonego do rozbiórki mieli wyprowadzić się do 1 lutego. Innego wyjścia nie ma, bowiem umowy najmu (z uwagi na stan techniczny domu) zostały im wypowiedziane. – Część z nich nie płaci od lat czynszu, ale mimo to staramy się im zapewnić inne mieszkanie. Jeśli nie przyjmą zaproponowanych, to my już nic na to nie poradzimy. Wyprowadzić się z Niepodległości 66 muszą. Jeśli nie, to będziemy musieli zastosować inne środki przewidziane prawem – twierdzi. To oznacza, że trzeba ich będzie stamtąd eksmitować.

[[reklama]]

Kilka dni temu odbyło się posiedzenie komisji mieszkaniowej przy Urzędzie Miasta w Okonku. Jej członkowie wstępnie ustalili, żeby w mieszkaniach socjalnych (oprócz dwóch rodzin z Niepodległości 66, które już wcześniej zadeklarowały chęć przeprowadzki) zamieszkała wielodzietna rodzina z Lędyczka, starsza, samotna kobieta oraz matka z córką z Okonka. Wszystkie te osoby zostawiają mieszkania komunalne w dobrym stanie, które zostaną zaproponowane pozostałym mieszkańcom domu przeznaczonego do rozbiórki.
Ustalenia komisji musi jeszcze zaakceptować burmistrz Małgorzata Sameć.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości