Dojazd do punktu widokowego na "Wrzosach" nie jest zamknięty. Trwa jedynie remont jednej z dróg prowadzących na Generalskie Wzgórze
Była wielka uroczystość: Leśny Rajd Rowerowy, mnóstwo ludzi, zaproszeni goście. Nadleśniczy Bronisław Niemiec w towarzystwie kolegów po fachu otworzył punkt widokowy na Wrzosach na byłym okoneckim poligonie.
Czyżby po półtora miesiąca od tamtej chwili droga tam została zamknięta? Tak przynajmniej sądzą niektórzy mieszkańcy Okonka.
- To nieprawda. Po prostu w trosce o zwiedzających naprawiamy drogę prowadzącą z Okonka na Generalskie Wzgórze – wyjaśnia nadleśniczy. Jest za to dostępna druga droga od strony Brokęcina. - Zresztą na zagrodzeniu jest informacja, że chodzi o remont – dodaje.
Bronisław Niemiec tłumaczy, że na razie remontowany jest bardzo niebezpieczny przełom na tej drodze. Groził on wypadkiem i uszkodzeniem pojazdu. Remont tego właśnie odcinka, zdaniem nadleśniczego, pozwoli na oszacowanie kosztów, bowiem Nadleśnictwo otrzymało pieniądze na remont dróg. Za tydzień droga, tak zwana „betonówka”, zostanie otwarta, zamknie się natomiast na kilka tygodni dojazd z Brokęcina. - Skoro pozwoliłem na dojazdy tymi drogami, to czuję się w obowiązku zapewnić bezpieczeństwo turystom. Punkt widokowy cieszy się ogromnym zainteresowaniem i chcemy jak najszybciej te remonty przeprowadzić – zapewnia Bronisław Niemiec.
[[reklama]]
O dziwo, jak do tej pory nadleśniczy nie spotkał się z dewastacją wiaty czy placu obok. Ale niestety są tacy, którzy po spędzeniu tu kilku godzin zostawiają po sobie bałagan. Przyjeżdżają tu bez zezwolenia, rozpalają ogniska, korzystając ze złożonego tam specjalnie drewna, a potem odjeżdżają, nie sprzątając po sobie.
Tymczasem zgodnie z regulaminem korzystania z wiaty chętni muszą najpierw wystąpić o zezwolenie. Jak do tej pory wydano trzy zezwolenia, a piętnaście razy korzystano z niego bez zgody właściciela tego miejsca. - Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby ludzie tam spędzali czas, ale niech po sobie posprzątają. Jak wydam zezwolenie, to wiem, kogo ścigać za bałagan – twierdzi.
Mimo że wrzosy już przekwitły, naprawdę warto pojechać na Generalskie Wzgórze. Tak pięknie ubarwionych liści klonów i buków nigdzie indziej się nie zobaczy.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze