Wdał się w ojca leśnika. Co, prócz zamiłowania do lasu, Alojzy Brylewski jeszcze po nim odziedziczył? Słuch. - Jestem głuchy jak pień - żartuje. Kolega po fachu, Andrzej Skrentny, oraz jego podopieczni, młodzi sygnaliści, dementują
Krzywa Wieś
- Jest bardziej zainteresowany muzyką niż łowiectwem. Woli chodzić z trąbką niż z karabinem – tak o A. Brylewskim mówi A. Skrentny. - Jestem muzycznie uzależniony – potwierdza nasz rozmówca. - Głodny muzyki – dodaje. Ta ewidentnie mu w duszy gra. Myśliwska co prawda od niedawna, za to w wymiarze maksymalnie ekspansywnym. Zaczęło się od przypadku.
9 lat temu w Kole Łowieckim nr 45 „Myśliwiec” z Debrzna, do którego obaj panowie należą, powstał zamysł utworzenia zespołu sygnalistów. Pan Alojzy nie zastanawiał się ani chwili – zgłosił się – jak zastrzega – zupełnie eksperymentalnie, wszak wcześniej ani z trąbką, ani z rogiem nie miał do czynienia. Za to z myślistwem – owszem. Ojciec A. Brylewskiego był nie tylko leśnikiem i myśliwym, ale i przedwojennym trębaczem. – Akurat trąbka mnie wtedy nie interesowała – wspomina nasz rozmówca, zastrzegając jednak, że muzyka „rajcowała” go od zawsze. Dowód? Chociażby zajęcia, na które jako chłopiec z zapałem chodził do ogniska muzycznego. Był w klasie gitary, nie ten instrument skradł mu jednak serce. Dziś bije ono pięcioma dźwiękami wydobywanymi z myśliwskiej sygnałówki. Zaraźliwymi – w Krzywej Wsi pod jego okiem rośnie nowe pokolenie sygnalistów myśliwskich.
Podzielony na trzy
- Trąbka to jeden z najtrudniejszych instrumentów – uważa A. Brylewski. Dlatego, nim sam stał się nauczycielem, przez wiele lat był uczniem Mariana Kukowskiego, kapelmistrza lipkowskiej orkiestry dętej. Dziś ciągle ćwiczy, nie spoczął na laurach. Twierdzi zresztą, że to nie talent pcha go do aktywności i sukcesów, a wytrwałość i pracowitość. Ta kazała mu się podzielić. Na trzy. Pan Alojzy, po pierwsze, buduje grupę żartobliwie nazywaną przez niego Łowcy.E. – E jak Emeryci – śmieje się mężczyzna. Po drugie – remiks. Trio z M. Kukowskim i Tomasz Jegierem, 31-latkiem z Krzywej Wsi, zdaniem naszego rozmówcy – bardzo utalentowanym. Trzeci projekt, młodzieżowy, to Brzuchowa Góra 208. Najbliższy jego sercu, zbudowany w Krzywej Wsi. - To są moje muzyczne dzieci – nasz rozmówca mówi o ósemce młodych sygnalistów, których prowadzi od ponad półtora roku. Grupa młodsza od dawna chodziła po głowie pana Alojzego. - Od jakichś dwóch lat – precyzuje nasz rozmówca. Chęci były, umiejętności również, brakowało impulsu. Ten pojawił się szybko – w osobie A. Skrentnego, który sam chciał nauczyć się grać na rogu. Na „chceniu” z powodu braku czasu na razie stanęło, młodzież z Krzywej Wsi, ku radości obu panów, prężnie się jednak rozwija. W tej chwili Brzuchową Górę 208 tworzy 8 osiem osób, które przychodzą na zajęcia regularnie, i dwie nie do końca zdecydowane. Determinacji do pracy, wśród tych zdecydowanych, nie brakuje, a ta przynosi owoce w postaci pucharów, medali i dyplomów. Najcenniejsze trofeum? Tegoroczne, przywiezione z Tucholi. Podczas XXIX Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Myśliwskiej i Wieżowej sygnaliści z Krzywej Wsi, pracujący pod skrzydłami „Myśliwca”, stanęli na pudle. Nie tylko tym razem jednak. Barwice, Goraj – i tam członkowie Brzuchowej Góry 208 powiększyli swój dorobek pucharowy. Zapracowali nań dziesiątkami godzin pracy – próby odbywają się raz w tygodniu, a jeśli w kraju jest T. Jegier, który prowadzi zajęcia i motywuje do pracy młodszych kolegów i koleżanki – częściej. Systematycznie. - To pasjonat – A. Skrentny podsumowuje pana Alojzego. - Tylko raz opuścił próbę – wyjaśnia, dodając, że jest to w 100% praca społeczna.
[[reklama]]
Na podsłuchu
Porozumiewawcze sygnały myśliwskie, uroczyste fanfary – sygnaliści próbują sił w różnych dźwiękach. Mam okazję wiele z nich poznać. Najpierw rogi i trąbki rozbrzmiewają wespół. Natalia Napora, kierownik zespołu, Sebastian Nieborak, Anna Szymańska, Martyna Pisała, Agnieszka Jegier, Kamil Kowalski i jego brat Hubert (Łąkie) grają, opiekun nastawia uszu. Potem prezentują się duety, soliści, po trąbkę sięga też A. Brylewski. Tremy nie ma, jest świetny efekt. Doceniony również przez gminę Złotów, która w ramach programu Odnowa Wsi Szansą dla Sołectw pozyskała 7.700 zł – jeszcze w listopadzie do zespołu z Krzywej Wsi trafi 6 rogów pszczyńskich i 2 par-force (większe). Kapelusze i krawatniki młodzi aktywni mają. Brakuje kamizelek, które pozwoliłyby im nosić się równo. Jeśli ktoś zechciałby wydać trochę pieniędzy – podpowiadamy kierunek: Krzywa Wieś, Brzuchowa Góra 208.
Pokot
Te myśliwce dali dobre strzelbowanie –
w pierwszym miocie padły trzy łanie,
a następnie pozyskali dwa dziki,
co polowania poprawiło wyniki.
Oooo... na dodatek lisek chytrusek,
też przyjął na siebie zawartość łusek
Alojzy Brylewski
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze