Stereotypowe postrzeganie muzyki klasycznej jako tej elitarnej, skierowanej wyłącznie do znawców i melomanów na szczęście powoli odchodzi w zapomnienie. Muzyka klasyczna zaczęła wychodzić do ludzi
Upraszczanie wielu spraw powoli staje się naszą codziennością. Na szczęście zrozumieliśmy, że nie każdy musi się znać na bankowości, medycynie czy też prawie. Po co komplikować i mówić niezrozumiałym dla ogółu językiem?! O sprawach nawet najbardziej poważnych można mówić prosto, zrozumiale, nie używając specjalistycznego języka. Z wielkim zainteresowaniem i rosnącym zadowoleniem obserwuję to, co dzieje się od kilku lat w środowiskach muzyki klasycznej w Polsce.
Stereotypowe postrzeganie muzyki klasycznej jako tej elitarnej, skierowanej wyłącznie do znawców i melomanów na szczęście powoli odchodzi w zapomnienie. Muzyka klasyczna zaczęła wychodzić do ludzi. Również dosłownie! Muzykę kompozytorów sprzed 100-200 lat usłyszeć można już nie tylko w filharmonii. Z większą intensywnością pojawia się ona w radiu i telewizji, coraz częściej gości w mniejszych miejscowościach.
Muzyka klasyczna dociera coraz dalej również za pośrednictwem internetu i coraz pewniej wkracza do życia codziennego wielu osób. Bieglejsze poruszanie się po epokach muzycznych, nazwiskach kompozytorów, stylach i gatunkach muzycznych jest o niebo lepsze niż jeszcze kilka lat temu. Jeszcze nie tak dawno muzyka klasyczna kojarzyła się tylko z Fryderykiem Chopinem i sygnałem Programu I Polskiego Radia. Obecnie z większą swobodą i pewnością siebie wypuszczamy się do innych landów muzycznych – zaczynamy cenić transcendencję muzyki Jana Sebastiana Bacha, niepowtarzalną łatwość w budowaniu dużych konstrukcji muzycznych Ludwiga van Beethovena czy też kunszt kompozytorski Johannesa Brahmsa.
Na szczęście przy pogłębianiu wiedzy teoretycznej z zakresu historii i teorii muzyki nie zatraciliśmy własnego zdania opartego na upodobaniach muzycznych i emocjonalnego odbioru utworu. Oczywiście nie bez znaczenia w tym względzie jest osoba samego wykonawcy dzieła muzycznego. Często kierujemy się przeżyciami wynikającymi z samego wykonania utworu i panującej podczas koncertu atmosfery, a nie samym dziełem muzycznym. Ale właśnie temu między innymi mają służyć takie bezpośrednie spotkania z odtwórcami – skrzypkami, pianistami czy też całymi orkiestrami.
[[reklama]]
Czym byłaby muzyka klasyczna bez takich pianistów jak Artur Rubinstein, Vladimir Horowitz, Van Cliburn, Mieczysław Horszowski, Piotr Andreszewski; czym byłaby muzyka klasyczna bez takich skrzypków jak Jascha Heifetz, Gidon Kremer, Joshua Bell; bez takich dyrygentów jak Herbert von Karajan, Leonard Bernstein, Lorin Maazel; wreszcie bez Berliner Philharmoniker, Wiener Symphoniker czy New York Philharmonic...? To właśnie dzięki nim wszystkim, zarówno tym żyjącym i aktualnie działającym, jak i tym, którzy już odeszli, przekazując swoje doświadczenia wykonawcze kolejnym pokoleniom, możemy dzisiaj zanurzać się bez żadnego skrępowania w ten wyjątkowy, nie trzy- ale czterowymiarowy świat wyrażany uniwersalnym językiem dźwięków i emocji ludzkich.
Nie od dziś wiadomo, że przy odbiorze danego produktu wiele zależy od jego opakowania. Muzyka klasyczna od wieków posiada sprawdzone i wartościowe wnętrze – o opakowanie przyjazne wszystkim ludziom dopiero zaczyna zabiegać. Odwrotnie niż muzyka rozrywkowa, która zachęca pięknym opakowaniem, a rozczarowuje wnętrzem. Muzyka klasyczna nie rozczarowuje!
Genialny pianista polskiego pochodzenia, Artur Rubinstein, przy każdej możliwej okazji powtarzał: „musi być kontrast: gdyby nie było koloru czarnego, nie wiedzielibyśmy jak wygląda kolor biały.” Idąc tym tropem rozumowania – nie można non-stop żywić się muzyką rozrywkową, kabaretami, teleturniejami czy też serialami telewizyjnymi. Nie można się żywić tylko chlebem i wodą. Czasem warto spróbować innego sera, warto zjeść owoce morza, warto poświęcić godzinę lub dwie na pójście na koncert muzyki klasycznej.
Wszystkich spragnionych osobistego doświadczenia z muzyką klasyczną zapraszam na swój recital fortepianowy. Nie jestem w stanie zagwarantować, że każda minuta występu będzie dla odbiorców łatwa i od razu zrozumiała. Jestem jednak przekonany, że spotkanie z klasyczną muzyką fortepianową może zmienić wiele w życiu każdego słuchacza.
Felieton jest częścią cyklu tekstów okołomuzycznych pt. „Podróż muzyczna” autorstwa pianisty Szymona Kowalskiego, poprzedzającego jego recital fortepianowy.
Najbliższy koncert Szymona Kowalskiego odbędzie się w piątek 21 lutego w sali kinowej Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej. Recital rozpocznie się o godzinie 18:00. Pianista zagra m.in. utwory I.J. Paderewskiego, M. Szymanowskiej, W.A. Mozarta, F. Schuberta oraz F. Chopina. Wstęp wolny.
Więcej informacji o Szymonie Kowalskim można uzyskać na prywatnej stronie pianisty, dostępnej pod niniejszym adresem: www.szymonkowalski.com.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze