Reklama

Muzykę mają we krwi. Rozmowa z muzykami rodziny Gollów

29/11/2016 19:00
Przedstawiciele rodziny Gollów muzykują od kilku pokoleń. Występują na lokalnych scenach, są obecni na YouTubie, a ostatnio najmłodsza z rodziny spróbowała swoich sił w The Voice of Poland

Tata Grzegorz, mama Marzena oraz rodzeństwo Justyna i Rafał uwielbiają muzykę. Obdarzeni dobrym słuchem i innymi talentami muzycznymi mogliby stworzyć kompletny zespół. Zamiłowanie do śpiewu i pięknych dźwięków w ich rodzinie ma głębokie korzenie.

Z pokolenia na pokolenie

Grzegorz Golla nie musiał muzyki odkrywać i uczyć się sam.

Jako mały chłopczyk w wieku około 7 lat „wykradałem” swemu tacie z zamkniętej na klucz szafy akordeon, jego igiełkę weltmeister 80 basów, i pod jego nieobecność wydobywałem z niego pierwsze dźwięki, wygrywałem proste melodie. Niewątpliwie to był instrument, który jako pierwszy mnie oczarował

Reklama

– tak opowiada o początku swojej przygody z muzyką. Jego ojciec był nauczycielem muzyki i miał wpływ na kształtowanie jego wrażliwości muzycznej. Oprócz ojca była mama Edna, Angielka. Grzegorz wspomina, że także miała bardzo dobry słuch muzyczny, zresztą dziadek Wilhelm z jej strony, który był Szkotem, grał na skrzypcach. Dorastając w takim otoczeniu pokochał muzykę. Potem historia zatoczyła koło i to Grzegorz, który również został nauczycielem muzyki, przekazał muzyczną pasję swoim dzieciom. Miał w tym pełną aprobatę żony Marzeny, która kiedyś śpiewała w chórze szkolnym oraz grała w zespole fletowym, prowadzonym zresztą przez przyszłego wówczas teścia.

Wszechstronni

Grzegorz Golla zaczynał od akordeonu, ale później przyswoił sobie grę także na innych instrumentach. Pamięta, że w szkole średniej zapałał miłością do saksofonu.

Reklama

Urzekł mnie swoim brzmieniem i wyglądem

– wspomina czasy, kiedy w pilskiej szkole grał w orkiestrze dętej, a potem w big bandzie Wojewódzkiego Domu Kultury. Potem na 20 lat związał się z zespołem „Hades”, w którym oprócz wspomnianych instrumentów grał także na klawiszach i gitarze elektrycznej. Podobnie multiinstrumentalistą jest jego syn. Najbardziej Rafała kręcą brzmienia gitary, choć ostatnio zainteresował się także kontrabasem. Z kolei pasją jego siostry jest przede wszystkim śpiew, choć nie ma problemu, by zaakompaniować sobie sama na gitarze.

Reklama

Rodzinny zespół

Dzięki tym wszechstronnym umiejętnościom mogliby stworzyć wyjątkowy rodzinny zespół. Zapytani o to nie mówią nie, wskazują tylko jedną przeszkodę – póki co Justyna przebywa w Trójmieście, gdzie studiuje. Zresztą zdarzało im się już razem występować. Zazwyczaj jest to duet Justyny z Rafałem, którzy wspólnie występują także na kanale YouTube Marcina Klimka, gdzie prezentują covery znanych utworów. Jako trio udało im się wystąpić na Koncercie Akustycznych Dusz podczas ostatniego Euro–Eco.

Było to dla nas wspaniałe doświadczenie

Reklama

– zgodnie wspominają. Często w komplecie muzykują natomiast w domu. Z zazdrością słucha się o tym, jak podczas Świąt Bożego Narodzenia śpiewają kolędy na głosy.


W dalszej części artkułu przeczytasz:

Przede wszystkim pasja - Mimo niebywałych umiejętności muzykę traktują raczej w kategorii pasji niż kariery. Są przy tym bardzo skromni...

The Voice of Poland - Takie podejście nie przeszkadza im jednak w tym, żeby występować w różnych miejscach i na różnych scenach...

Znaleźć czas - Gollowie muzyką żyją, ale z niej nie żyją. Dlatego łączą ją z innymi obowiązkami. Grzegorz tak jak jego tata jest...

Reklama

Przerosnąć mistrza - Grzegorz Golla starał się zarazić dzieci pasją i przekazać im swoją wiedzę i umiejętności muzyczne. Często w takich...

Muzyka łagodzi obyczaje - Sytuacja, w której cała rodzina dzieli jedną pasję, spaja i daje dużo radości. W przypadku Gollów nawet ich...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Przede wszystkim pasja

Mimo niebywałych umiejętności muzykę traktują raczej w kategorii pasji niż kariery. Są przy tym bardzo skromni.

Nie nazwałbym siebie jeszcze zawodowcem

– mówi Rafał, od dwóch lat związany z lokalną KliMagJą, grającą muzykę folkową. O tym, czym dla nich jest muzyka tak opowiada Grzegorz:

Reklama

Wszyscy traktujemy muzykę jako hobby i pasję, można oderwać się od codziennych problemów i czasem rutyny, która wynika z pracy itd. Zdarzało i zdarza się również w chwili obecnej, że muzyka jest sposobem na życie.

The Voice of Poland

Takie podejście nie przeszkadza im jednak w tym, żeby występować w różnych miejscach i na różnych scenach. Justyna na przykład próbowała sił w najnowszej edycji telewizyjnego show The Voice of Poland. Przeszła precasting i pojechała na przesłuchania w ciemno. Na tym etapie nie udało jej się przekonać do siebie jurorów, choć zwróciła ich uwagę.

Reklama

Byłam zadowolona ze swojego występu i nie miałam się czego wstydzić. O dziwo potem podeszli do mnie jurorzy i pozytywnie odnieśli się do mojego występu i udzielili kilku rad

– opowiada Justyna. Niestety w telewizji pokazali tylko fragment, jak schodzi ze sceny. Nie zraziło jej to i zapowiada, że z chęcią spróbuje swoich sił w kolejnej edycji.

Znaleźć czas

Gollowie muzyką żyją, ale z niej nie żyją. Dlatego łączą ją z innymi obowiązkami. Grzegorz tak jak jego tata jest nauczycielem muzyki, ale oprócz tego uczy wychowania fizycznego.

Reklama

Muzyka i wychowanie fizyczne ma bardzo wiele wspólnego, np. harmonijne współdziałanie w grupie, indywidualna i zbiorowa odpowiedzialność, systematyczność, obowiązkowość, zdyscyplinowanie, dokładność, powtarzalność – są to cechy, które są niezbędne każdemu muzykowi oraz sportowcowi. W muzyce i sporcie nic się nie dzieje przypadkiem – do występów, rywalizacji trzeba się solidnie przygotować i bardzo, bardzo dużo ćwiczyć

– opowiada nauczyciel ze szkół w Świętej i Sławianowie. Justyna idzie w ślady taty i kończy studia na kierunku wychowanie fizyczne w Gdańsku, gdzie dodatkowo uczy w szkole policealnej, prowadzi zajęcia fitness i aqua aerobiku oraz pełni funkcję trenera motorycznego w I–ligowej drużynie futsalu mężczyzn. Z kolei Rafał pracuje obecnie w administracji. Dlatego muzyce poświęcają pozostały czas, choć nie lubią używać słowa „poświęcenie” i raczej porównują to do innych sposobów na wypełnienie wolnego czasu, jak np. czytanie książek.

Reklama

Przerosnąć mistrza

Grzegorz Golla starał się zarazić dzieci pasją i przekazać im swoją wiedzę i umiejętności muzyczne. Często w takich przypadkach bywa tak, że rodzice za bardzo naciskają i dzieci się zniechęcają. W rodzinie z Wąsosza było jednak inaczej.

Justyna i Rafał sami garnęli się do śpiewania czy grania na instrumentach, nigdy nie trzeba było ich zmuszać do jakiejkolwiek nauki. Justyna, przychodząc ze szkoły, gdy jeszcze była w liceum, zamiast odpocząć wolała spędzać czas, śpiewając godzinami. Rafał podobnie, każdą wolną chwilę poświęcał na naukę gry na gitarze

Reklama

– mówi ojciec. Z kolei Rafał podkreśla, że jest wdzięczny tacie za to, że nie narzucał mu wyboru instrumentu. W tej chwili rodzeństwo nie potrzebuje już ingerencji ojca, ale czasami konsultuje z nim dobór repertuaru czy prosi o ocenę wykonania utworu. Grzegorz jest dumny z tego, że dzieci powoli przerastają mistrza.

Muzyka łagodzi obyczaje

Sytuacja, w której cała rodzina dzieli jedną pasję, spaja i daje dużo radości. W przypadku Gollów nawet ich gusty muzyczne są bardzo zbliżone. Choć mają innych idoli, a Rafała inspiruje niszowa muzyka folkowa, to w domu nie mają problemu ze słuchaniem i graniem utworów, które odpowiadałyby im wszystkim. Dla nich muzyka jest czymś naturalnym, nieodłącznym elementem codzienności.

Ludziom byłoby źle, gdyby wokół panowała wyłącznie cisza

– konkluduje ojciec rodziny.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości