Reklama

My nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych

19/01/2014 00:00
Reguła komunistów wciąż pozostaje aktualna - przynajmniej według Michalkiewicza. W jego odczuciu to jedna z najważniejszych, niepisanych zasad ustrojowych III RP

Łobżenicki wykład Stanisława Michalkiewicza podobnie jak w Złotowie dotyczył antypolonizmu i teorii spiskowych. To w drugiej części spotkania wywołało falę dyskusji zgromadzonych, którzy chcieli poznać pogląd wykładowcy na temat najczęściej w ostatnich miesiącach przetaczających się przez media zagadnień. Zaczęło się nie tyle od pytania, co raczej stwierdzenia jednego ze słuchaczy, że wynagrodzenie władz w stosunku do przeciętnego obywatela jest zbyt wysokie, przez co parlamentarzyści w żaden sposób nie są w stanie zrozumieć trosk życia codziennego i przetrwania od wypłaty do wypłaty. Wykładowca odniósł się do tego, mówiąc o odpowiedzialności rządzących i potrzebie kreowania przez nich budżetów, które nie pogłębiają długu publicznego.

[[reklama]]

Wspomniano też o zawiedzionych nadziejach i oczekiwaniach dotyczących Solidarności. Pojawiło się też pytanie, czy Smoleńsk to katastrofa. - Z całą pewnością była to katastrofa, ale nie wiem i obawiam się, że my wszyscy się nigdy nie dowiemy się, co tak naprawdę było jej przyczyną – odrzekł St. Michalkiewicz. Podczas wspólnej debaty rozważano scenariusz, gdy Prawo i Sprawiedliwość dochodzi do władzy. Pytano, czy przy realiach, które wcześniej Stanisław Michalkiewicz nakreślił, jest szansa na faktyczne sprawowanie mandatu i jakąś odmianę od bieżącej sytuacji, tak jak miało to miejsce np. na Węgrzech. - Na Węgrzech się udało, bo tam nie ma wojny węgiersko-węgierskiej... - skwitował prelegent. Dodał też, że sytuacja w tym kraju jest jednak nieco inna niż w Polsce, bo tam obce mocarstwa odwróciły się od proletariuszy, którzy nie mają nic do stracenia, więc postanowili współpracować z ekstremą. Z sali padło też pytanie o rzekomo nierozliczone pieniądze Jerzego Owsiaka z akcji WOŚP w 2010 roku. Tu Stanisław Michalkiewicz odpowiedział krótko: "Owsiakowi wolno w tym kraju wszystko". Mieszkańców Łobżenicy nurtował też problem Otwartych Funduszy Emerytalnych. - Zostać, czy nie zostać w OFE – pytali. - Proszę Państwa, to jest jak wybór pomiędzy dżumą a cholerą, dobrego wyjścia nie ma – odrzekł wykładowca. Dodał również, że czas na dobre rozwiązania minął wraz z pierwszą połową lat 90-tych, gdy proponowano, aby na emerytury Polaków zarabiały też akcje prywatyzowanych, polskich przedsiębiorstw. Jedynym w miarę sensownym wydaje się dziś wprowadzenie dobrowolności ubezpieczenia społecznego, tak by to obywatel sam decydował, czy jego składka ma trafiać do ZUS, czy na prywatne konto. Pytano też o ideologię gender, której St. Michalkiewicz przedstawił genealogię, nazywając ją wytworem rewolucjonistów, którzy wśród dzieci szukają nowego elektoratu. - Dzieci są bezbronne, można nimi łatwo manipulować – mówił. Stwierdził też, że wg badań, ludzkie uwarunkowania kulturowe, które wg gender mają określać płeć, biorą się z uwarunkowań biologicznych, o czym propagujący ideologię już nie mówią.

Finał spotkania to możliwość nabycia publikacji wykładowcy i pytanie od organizatorów spotkania – czy temu podobne mają się w Łobżenicy odbywać także w najbliższej przyszłości.

To tylko fragment artykułu Szymona Chwaliszewskiego i Tobiasza Buzały z AL 03/2014, s.12


[[gal=1080]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości