Wolna przestrzeń jastrowskiego cmentarza komunalnego znacząco się skurczyła. - Miejsca starczy jeszcze na około rok pochówków - ocenia Grzegorz Białas. Nowa, jeszcze nie gotowa część ma być zabezpieczeniem na najbliższe piętnaście - dwadzieścia lat
Powierzchnia nekropolii powiększona została o część zabytkowego, przylegającego do niej cmentarza ewangelickiego. - Mówimy o powierzchni siedemdziesięciu arów – precyzuje Grzegorz Białas, prezes Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych, spółki, która zarządza cmentarzem komunalnym. Nowa część ma dziś postać niezbyt równej powierzchni, by do takiego stanu ją doprowadzić trzeba było jednak wiele pracy. - Teren został wykarczowany i wyrównany – podczas marcowej sesji rady miejskiej informował rajców Grzegorz Białas. To jedna rzecz. Druga – konieczne było uprzątnięcie góry śmieci, które zalegały pomiędzy pozostałościami pomników. Nagrobki, które zachowały się w dobrym stanie w przyszłości stanąć mają wzdłuż głównej alei nowej części cmentarza, te zniszczone zostały natomiast złożone przed jego ogrodzeniem. - Jeszcze w marcu zostaną one skruszone. Finalnie chcemy je wykorzystać do wykonania podbudowy pod mające powstać alejki – w trakcie sesji mówił burmistrz Piotr Wojtiuk. Ich wierzchnia warstwa będzie mieć postać polbruku lub starobruku. Nie wszystko da się jednak zrobić w jednym roku.
W kilku krokach
Na potrzeby cmentarzy komunalnych (na terenie gminy Jastrowie są trzy – w Jastrowiu właśnie, w Brzeźnicy i w Sypniewie) w budżecie samorządu na bieżący rok zabezpieczono 100 tysięcy złotych. Niby sporo, na niewiele jednak starczy. - W tym roku chcemy uprawić nową część cmentarza, obsiać ją trawą i zbudować dwie główne alejki, które będą się wpisywać w historyczny układ tego miejsca – plany precyzuje Grzegorz Białas. Podkreśla przy tym, że będą one wykonane w standardzie drogowym. Wspomniane 100 tysięcy złotych to więc zaledwie kropla w morzu potrzeb. Gdyby chcieć utwardzić wszystkie alejki na jastrowskim cmentarzu komunalnym trzeba by – jak prognozuje prezes ZECiUK – około miliona złotych.
W ostatniej chwili
Z decyzją o powiększeniu części cmentarza nie można było dłużej czekać. - Jego wolna powierzchnia skurczyła się w sposób gwałtowny – przyznał Piotr Wojtiuk. Grzegorz Białas zaznacza, że o konieczności rozbudowy mówiło się od lat, w końcu przyszedł jednak czas na działanie. Kosztowne, ale nieuniknione. - Miejsca na pochówki, które jeszcze mamy na cmentarzu starczy najwyżej na rok – przyznał prezes ZECiUK. W nowej części, która uruchomiona zostanie w 2016 roku, będzie można pochować tysiąc dwieście osób, co – jak zapewnia nasz rozmówca – powinno wystarczyć na około piętnaście - dwadzieścia najbliższych lat.
Patrycja Kajewska
[[reklama]]
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze