Mieszkańcy powiedzieli burmistrzowi Złotowa, jak widzą nowo urządzony park. Burmistrz usłyszał również, co ich zdaniem jest zbędne
Park Europejski, jaki znajduje się na osiedlu Za Rzeką w Złotowie, powstał wiele lat temu. Od dawna mówiono o potrzebie jego rewitalizacji. Miasto chce podjąć działania w tym kierunku i w tym celu burmistrz Jakub Pieniążkowski, jego zastępca Sławomir Wilowski, urzędnicy oraz radni z tej części miasta spotkali się z mieszkańcami, aby wysłuchać, jakie są ich propozycje względem tej lokalizacji.
Wśród uczestników byli zarówno zwolennicy tego, aby miejsce pozostało stricte parkiem, terenem zielonym do posiedzenia, odpoczynku – stąd m.in. pomysł większej ilości ławek. Inni zaś preferują wprowadzenie choćby namiastki aktywności. Stąd ich pomysły ulokowania stołów do gry w szachy, tenisa stołowego, piłkarzyków, urządzeń do street workout’u, placów do gry w bule, badmintona czy ulokowania tutaj kolejnego kosza do gry w disc golfa. – Ta formuła sprawdza się w mieście – o ostatniej z propozycji mówił jeden z uczestniczących w spotkaniu mężczyzn.
Obecnych na spotkaniu ponad 20 mieszkańców osiedla nie wyraziło zainteresowania boiskiem, podkreślano, że takie znajdowało się tutaj przez lata, jest już nierówne a do tego mało wykorzystywane. Podkreślali, że w okolicy są boiska choćby przy SP2 czy Rolniczaku.
Uczestnicy spotkania byli natomiast raczej zgodni co do tego, żeby zainwestować w plac zabaw.
Zgodnie podkreślano też potrzebę skupienia się na kwestiach związanych z infrastrukturą drogową, chodnikową, ścieżek dla rowerów czy utwardzonych miejsc do parkowania. Były miejski radny Roman Głyżewski podkreślał, że lokalizacja ta to w końcu nie tylko park, ale i infrastruktura. – Dlatego generalnie powinna być opracowana dokumentacja na ten park – mówił, zwracając też uwagę na potrzebę odwodnienia i właściwego połączenia obszaru z pasem drogowym, chodnikami, parkingami. – Żeby nie było tak, jak na ulicy Zamkowej, gdzie jest pas drogowy, a nie ma gdzie stanąć – wskazywał inny z uczestników zebrania.
Mówiono również o potrzebie oświetlenia parku i instalacji w jego pobliżu monitoringu. Zwracano też uwagę na konieczność odpowiedniego oznakowania osiedlowych ulic i organizacji ruchu.
Burmistrz wyjaśnił, że to wstępne spotkanie, mieszkańcy pytali, co dalej. – Wszystko zależy od pomysłów, które się teraz zrodzą. Zlecimy zrobienie koncepcji, następnie znowu się pewnie z państwem spotkamy – J. Pieniążkowski mówił, że powinny powstać dwie, trzy koncepcje, żeby można było dyskutować nad propozycjami. Pytany o terminy uznał, że jest szansa, iż koncepcje powstaną w tym roku, a gdy będą gotowe, mieszkańcy będą poinformowani o terminach kolejnych spotkań. Wtorkowe odbyło się w murach Przedszkola Publicznego Nr 2.
Red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powodzi się w Złotowie!!!Lampy tu...lampy tam!!!Park taki ..owaki...na mieszkańców życzenie będzie zrobione zlecenie!!!Fiu,Fiu...a podobno taka bieda w regionie!!!Dzieci w Mieście mało- to dla seniorów by się teraz coś przydało...
Żeby nie było tak, jak na ulicy Zamkowej, gdzie jest pas drogowy, a nie ma gdzie stanąć – wskazywał inny z uczestników zebrania. I ma rację.
W tym parku, brak jest ,,pożytecznych" nasadzeń. Można bylo jakieś lipy, czy inne z których pszczoły mają pociechę, (tym bardziej, że jest ich coraz mniej). A nie wpadł ktoś na pomysł i nasadził bez opamiętania tych dębów z których tylko liści, wielkosci tych od rabarbaru i to twarde, śmiecą i leżą przez rok. Wybor nasadzeń w tym miejscu to straszna lipa.
Zamiast inwestycji na osiedlu proponują dyskusję. Olali radnego Zgardę i brak inwestycji na osiedlu i dymają go gadkami o parku. Tam ludzie potrzebują porządnych dróg.
Powodzi się w Złotowie!!!Lampy tu...lampy tam!!!Park taki ..owaki...na mieszkańców życzenie będzie zrobione zlecenie!!!Fiu,Fiu...a podobno taka bieda w regionie!!!Dzieci w Mieście mało- to dla seniorów by się teraz coś przydało...
Żeby nie było tak, jak na ulicy Zamkowej, gdzie jest pas drogowy, a nie ma gdzie stanąć – wskazywał inny z uczestników zebrania. I ma rację.
W tym parku, brak jest ,,pożytecznych" nasadzeń. Można bylo jakieś lipy, czy inne z których pszczoły mają pociechę, (tym bardziej, że jest ich coraz mniej). A nie wpadł ktoś na pomysł i nasadził bez opamiętania tych dębów z których tylko liści, wielkosci tych od rabarbaru i to twarde, śmiecą i leżą przez rok. Wybor nasadzeń w tym miejscu to straszna lipa.