Reklama

Na to godzą się mieszkańcy

02/05/2019 07:00

Jest propozycja kompromisu między mieszkańcami osiedla a władzami miasta. Decyzja będzie należeć do radnych.

Chodzi o tereny przy osiedlu Chojnicka II i wprowadzenie na ten obszar budownictwa wielorodzinnego. Temat ciągnie się od dłuższego czasu. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy mieszkańcy tej części miasta kilkakrotnie wyrażali sprzeciw temu, aby w ich sąsiedztwie umożliwiać budowanie domów wielorodzinnych. Władze miasta mówią o rozwoju Złotowa, także poprzez budownictwo wielorodzinne i tam właśnie widzą miejsce do lokalizowania takich inwestycji. Spotkanie na ten temat odbyło się w środę w urzędzie miejskim. Burmistrz przekonywał mieszkańców, że miasto musi zabezpieczać różne potrzeby mieszkańców, bo nie wszystkich stać na kupowanie działek i budowanie domów. Dla nich alternatywą jest budownictwo wielorodzinne.

– Musimy zaspokajać te potrzeby – Adam Pulit stwierdził, że miasto powinno wykorzystywać koniunkturę w budownictwie i to, że deweloperzy chcą budować.

Reklama

Będzie atrakcyjniej

Od pewnego czasu funkcjonują dwie koncepcje zagospodarowania przestrzennego dla tej części miasta. Jedna pozwala na większy zakres budownictwa wielorodzinnego i dopuszcza stawianie takich budynków w bliższej odległości od zabudowy jednorodzinnej. Druga – zaproponowana przez radnego Krzysztofa Koronkiewicz i mieszkańców – wyraźnie oddziela obszar przeznaczony na budownictwo jednorodzinne od przestrzeni pod budynki wielorodzinne (teren dla nich przeznaczony miałby się znajdować bliżej cmentarza). Na tę właśnie propozycję planu zagospodarowania przestrzennego mieszkańcy są skłonni się zgodzić. Podkreślali, że dlatego podsunięto pomysł takiego zagospodarowania obszaru, że jest jeszcze czas na zastanowienie, decyzje, i – co najważniejsze – dojście do porozumienia. Uznali, że taki podział jest tym bardziej dobry, że obie części oddziela jeszcze pas zieleni.

– Jeżeli wszystko będzie dobrze podzielone, chętni na działki jednorodzinne na pewno się znajdą, bo obszar będzie jeszcze bardziej atrakcyjny – przekonywali w odpowiedzi na takie obawy ze strony władz miasta.

Reklama

Widoczna na zdjęciu wersja planu bardziej zadowala władze miasta, ale nie mieszkańców


Plany porządkują

W odniesieniu do atrakcyjności radny Krzysztof Koronkiewicz podkreślał, że działki nie mogą być zbyt duże, bo większości nie stać obecnie na kupowanie dużych areałów. On i mieszkańcy mówili też o zbyt daleko idących wymogach co do jednolitości stylu budownictwa, choćby dotyczących stylistyki wykonania dachów, kolorystki dachówki.

– To też zniechęca – przekonywał Koronkiewicz. Burmistrz, jego zastępca i obecna na spotkaniu urzędniczka tłumaczyli, że to ustawowe wymogi. Zdaniem jednak mieszkańców przykłady pokazują, iż budujących domy wielorodzinne te wymagania najwyraźniej nie obowiązują. Adam Pulit przyznał, że ogląd miasta udowadnia, że panuje w nim architektoniczny nieład, co w dużej mierze jest efektem tego, iż wiele inwestycji powstaje w oparciu o decyzje o warunkach zabudowy.

Reklama

– Takie dokumenty dają szansę to ujednolicić – nawiązał do planu dla Chojnickiej II.
Zawiedzeni

– Skoro kiedyś postanowiono, że będzie to osiedle domków jednorodzinnych, sprawmy, żeby chociaż w części takim było – przekonywał jeden z zebranych, dodając, że nie daje wiary w to, aby w mieście i na jego obrzeżach nie było więcej miejsca na rozwijanie budownictwa.

– Szukajcie ich gdzie indziej – mówił do burmistrza.

W spotkaniu uczestniczyło kilkoro mieszkańców osiedla i kilkoro radnych. To właśnie do radnych było ono skierowane, mieszkańcy pojawili się na informację o nim od Krzysztofa Koronkiewicza. Burmistrz chciał omówić sprawę z radnymi, przedstawić im obie koncepcje.

Reklama

– Też jestem zawiedziony – mówił w odniesieniu do faktu, że w sali sesyjnej ratusza pojawiło się ich tylko sześcioro (wspomniany Koronkiewicz, Jakub Pieniążkowski, Janusz Justyna, Agnieszka Jęsiek–Barabasz, Henryk Golla i przewodniczący rady Stanisław Wojtuń). Decyzję o tym, które rozwiązanie ostatecznie przyjąć i jaki plan zagospodarowania przestrzennego dla Chojnickiej II uchwalić, podejmie Rada Miejska Złotowa. Mieszkańcy liczą, że rada przystanie na kompromisową propozycję.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-02 07:05:47

    Kto słuchał mieszkańców jak stawiali bloczysko na Kwiatowej , deweloper ma pieniądze - deweloper ma rację ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-05-02 09:00:51

    Bardzo mądre słowa Burmistrza,Adama Pulita,teren miasta ; miasto decyduje.Są już trzy domy wielorodzinne TBS-są piękne.Nic nie stoi na przeszkodzie aby ,w podobnym stylu budować podobne lecz większe. Prywatne domy,niektóre są brzydsze od tych wielorodzinnych. Terenów pod budownictwo jest mało a dla każdego musi być mieszkanie. Ten kto ma własną ziemię to on decyduje co na niej wybuduje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-05-02 09:06:53

    Nie każdego stać na budowę własnych domków. Budownictwo wielorodzinne (bloki) pozwalają uzyskać własne mieszkanko. Obecnie domy w centrum miasta mają ponad 100 lat a cena za te stare rudery to jakaś kpina...!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama