Reklama

Najdroższy zabytek Złotowa

30/01/2015 00:00
Pałac Działyńskich niszczeje z braku pieniędzy na przekształcenie go w centrum hotelowo - szkoleniowe lub dom wypoczynku. Dzierżawcy poprosili miasto o pomoc i obiecali udostępnić złotowianom park

W końcu września ubiegłego roku spółka Agpol z Warszawy złożyła w Urzędzie Miejskim w Złotowie wniosek o dotację na remont pałacu i prace w jego otoczeniu. Dzierżawca poprosił o 60 tys. złotych. Mógł to zrobić, gdyż obiekt ten jest jednym z kilkunastu zabytków znajdujących się w mieście (pałac wpisano do rejestru zabytków 25 listopada 1965 roku, park - 12 października 1983 roku), a urząd ma pieniądze na taki cel. Przeznaczone one miały być na remont wieży, części dachu i tarasów, ogrodzenia, a także wycinki zmurszałych drzew. Całość prac oszacowano na 495 tys. złotych. Burmistrz jednak na dofinansowanie się nie zgodził.

Pałac dla bogaczy

Powodem odmowy było nie przedłożenie w urzędzie aktualnego programu użytkowego dla pałacu, uzgodnionego z konserwatorem zabytków. Od lat w pałacu wynajmowanych jest dziewiętnaście mieszkań i spółka Agpol chce to robić nadal. W związku z tym w lipcu ubiegłego roku poprosiła konserwatora o kolejną zgodę. Efektem tego była kontrola konserwatorska, która wykazała, jakie prace w obiekcie należy przeprowadzić i wskazała nieprawidłowości: liczne anteny telewizyjne z widocznym okablowaniem oraz instalację odgromową w złym stanie technicznym. Cześć prac została wykonana, ale spółka nadal nie realizuje planu użytkowego, opracowanego w 2002 roku. Zgodnie z nim w pałacu powstać powinno centrum hotelowo-szkoleniowe ("na terenie północno-zachodniej części Polski brakuje takich obiektów dla najbogatszej klienteli. Ze względu na swoje walory i położenie pałac daje ogromne możliwości przyciągania wielu osób z tej grupy zawodowej" – czytamy w planie) lub dom wypoczynku dla osób dobrze sytuowanych, będących u schyłku kariery zawodowej (projekt skierowany do najwyższej kadry menadżerskiej). - Nie było pieniędzy na to, by zrealizować ten program. Dostosowanie pałacu do domu opieki dotyczy przeróbek wewnątrz – mówi w imieniu dzierżawcy administrator spółki Mirosław Dynek.

Budynek z historią

Spółka Agpol z Warszawy dzierżawi Pałac Działyńskich od wiosny 2004 roku od osób prywatnych – trójki mieszkańców stolicy (część z nich wchodzi w skład zarządu spółki). Dawna siedziba rodu Działyńskich trafiła w ręce prywatne w ramach zwrotu mienia zabużańskiego. Stało się to w 2002 roku po zgodzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Pałac zwany jest pałacem Działyńskich lub Hohenzollernów, choć ani jedni, ani drudzy tu nie mieszkali. Budowla powstała w II połowie XVIII wieku. Podczas przebudowy w latach 30. XIX w. - prawdopodobnie wg projektu C. F. Schinkla - pałacowi nadano cechy klasycystyczne, zyskał też wieżę. Po 1945 r. mieściły się w nim kolejno: technikum rolnicze i internat szkolny, oddział szpitalny, nadleśnictwo. Powierzchnia całego obiektu to około 28 tys. metrów kwadratowych. Obecny właściciel nie ma wystarczających pieniędzy, by o zabytek ten zadbać. - Pomimo niewystarczających możliwości finansowych spółka dokłada wszelkich starań, by utrzymać pałac oraz park w niepogorszonym stanie – twierdzą mimo wszystko jej władze. Dowodem na to ma być podłączenie w 2013 roku budynku do sieci gazowej.

[[reklama]]

Innym ma być chęć udostępnienia parku mieszkańcom. - ""Złotowianie będą mieli w ten sposób możliwość wypoczynku na terenie uroczego ""miejskiego"" parku. Inicjatywa ta, wraz z odpowiednią kampanią reklamową, da możliwość zdobycia przez mieszkańców Złotowa szerszych informacji na temat przedmiotowego obiektu. Będzie to też kolejna atrakcja turystyczna miasta, przyciągająca, naszym zdaniem, wielu turystów"" - czytamy we wniosku Agpol o dotację z miasta. Deklaracja ta wydaje się być obliczona na pozyskanie pieniędzy z miasta.

Najdroższy obiekt Złotowa

Wskazuje na to także to, że Pałac Działyńskich od lat wystawiony jest na sprzedaż. W 2009 roku chciano za niego 6,6 mln zł, dziś 4 mln złotych. Trudno oczekiwać, że chcąc coś sprzedać właściciel będzie w to inwestować. - Właściciel i my jako dzierżawca bez jakiegoś dofinansowania nie jesteśmy w stanie tego udźwignąć. Na dzisiaj jesteśmy bardziej za sprzedażą – potwierdza Mirosław Dynek ze spółki Agpol.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości