Ministerstwo Edukacji chce zmniejszyć ilość lekcji religii, a oceny wyłączyć z wpływu na średnią uczniowską. O to, czy ta decyzja wstrząśnie polskim systemem edukacji, zapytaliśmy przedstawicieli złotowskich szkół podstawowych i średnich
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tzw. ,,Lekcja religii'' to nic innego jak krzewienie religii katolickiej ( i innych wyznań) za każdego jak leci (ateisty też) pieniądze. Aby było sprawiedliwie krzewienie chrześcijaństwa powinno odbywać się tzw. salkach katechetycznych przykościelnych, albo w szkołach ale pod warunkiem że: koszty wynajmu pomieszczeń i wynagrodzenie katechety pokrywają rodzice lub związek wyznaniowy, w żadnym wypadku samorząd bo to by szło i tak z kieszeni każdego podatnika.
Jestem ZA obecnością lekcji religii w szkole w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Lewackie łapy precz od religii w szkole! Jako katolik płacę podatki po to, aby moje dzieci w szkole uczęszczały na religię.
Nie tylko ty jako katolik płacisz podatki po to, aby twoje dzieci w szkole uczęszczały na religię, ale całe społeczeństwo, ateiści i bezdzietni też. Więc aby było sprawiedliwie albo jedynie wy katolicy ponoście koszty krzewienia chrześcijaństwa w szkołach, albo wywalić to salek katechetycznych.
Płacisz podatki powiadasz. Wyobraź sobie, że inni z innej wiary również. Gdzie są lekcje z ich religi. Chodzę do kościoła Ale na pewne rzeczy mam inne poglądy i wstydzę sie za takich jak ty. Religia powinna być w salkach katechetycznych.
Patokatolicy tacy jak Ty pierwsi będą się smażyć w piekle.
Przyszedł w końcu czas uregulowania kwestii obecności Kościoła, we wszystkich urzędach i instytucjach użyteczności publicznej. To istne „zawłaszczanie” każdej przestrzeni przez Kościół, przyniósł odwrotny skutek. Wyszła zwykła zachłanność. Coś co przeczy zasadom Ewangelii. Od lat, poruszany problem złego traktowania uczniów nie chodzących na lekcje religii, był bagatelizowany. Wręcz doszukiwano się „wrogich sił, lewackich podnoszących rękę” na zasady Polaka Katolika. Te czasy minęły, wraz ze zmianą ustroju w 1989 roku. Jednak Kler z roku na rok stał się pazerny. Chciał więcej, i więcej. A teraz, w obliczu oczyszczenia własnych szeregów, ze „zgniłych owoców”, woli „rżnąć” prześladowanego, tak samo, jak ich „przyjaciele” z PiS i Suwerennej Polski. Wracając do treści artykułu i obaw tam zawartych chociażby przez katechetę Szymona. To lekcje religii, zwłaszcza w ostatnich latach, raczej pogłębiały troski i problemy młodzieży niż je załatwiały. Świadczy o tym duży wzrost samobójstw, nie rozwiązanych potrzeb młodzieży (np. z braku psychologa), a nie katechetę. Tyle zostało w szkołach po „pseudo reformie” min. Czarnka. A Kościół? Co zrobił? Nic. Nie jest wstanie sam ze sobą zrobić porządku. Odpowiedź jest prosta. Religia (która jest doktryną tylko jednej wiary) powinna wrócić do salek katechetycznych, a w szkole powinno wrócić świeckie, Konstytucyjne równouprawnienie, oraz rozwiązywanie obecnie nurtujących młodzież problemów. A wiara każdego z Nas? Niech pozostanie w sferze jak najbardziej prywatnej, osobistej. Tyle.
Stanisław 65 psychologowie w szkołach są .Młodzież nie ma problemów z winy kościoła . Stawiam na dom rodzinny gdzie jest problem alkoholowych ,bicie itd .. pozdrawiam
Stanisław 65 Naprawdę jestem pod wrażeniem i kto to pisze pozdrawiam
Stanisław65 ty nie tylko się rozwijasz ale już doganiasz myśleniem małolatów. Kiedyś pisałeś żeś stary a teraz zachowujesz się jak wagarowicz. Co do dziennikarza to może by na przyszłość o religie, pytać właściwą stronę która atakują rządzący. Nie ma jeszcze decyzji ustawowej o zmianie sposobu nauczania religii ani ustalonych godzin więc po co dolewać oliwę do ognia konfrontacji mniejszości ateistów z wierzącymi. Do tej pory nikt nie był zmuszany do uczestnictwa na lekcjach religii, więc dlaczego mniejszość nierządu, chce ograniczać ilości godzin bez wiedzy rodziców.
Jak wiadomo gdy coś jest pod przymusem (Kościół na rympał pcha się w życie prywatne ludzi) zawsze jest przyjmowane przez społeczeństwo w formie oporu. Kościół na własne życzenie przy pomocy PiS zniechęcił do siebie bardzo dużą część społeczeństwa, bo to instytucja niereformowalna, z zasadami nie pasującymi do współczesności, więc zginie śmiercią naturalną, na własne życzenie, Zgonie z przepisami o ilości lekcji religii w szkołach decyduje Minister, Episkopat nie ma nic do tego. Program szkolny jest przeładowany, uczniowie są co raz mądrzejsi, nie dają nabierać się na plewy głoszone przez Kościół, sami zaczynają rezygnować z lekcji religii i ten przedmiot zginie śmiercią naturalną, m.in. na życzenie hierarchów Kościoła.
Panie Lucjanie, w końcu przełamaliśmy pierwsze lody, zapoznanie. Czas przejść na wyższy level. Na początku proponuję przejście na TY. Będziemy ze sobą polemizować, spierać się, kulturalnie się różnić (tak jak teraz), to dobrze aby było prościej. Mów mi Stachu. W końcu (chyba) jestem starszy, więc mam prawo. Panie Lucjanie, Lucku, jak się zgodzisz, chciałbym z Tobą (i innymi) po prostu polemizować. Tylko tyle. Myślę, że to poprawi komentarze pod artykułem. Lucek, zgadzam się z Tobą. Oczywiście można powiedzieć, że psychologowie są. Tylko czy jest ich wystarczająco. Ostatnie alarmy organizacji poza rządowych ujawniły duże braki w kadrze. A rodzice? Wiadomo. Od czasów zmiany ustroju, są zaganiani za chlebem i nie mają czasu dla swoich pociech. Dadzą kasę na śniadanie i telefon do ręki – i dzieciaku radź sobie sam. Teraz wujek Google jest najbliższą rodziną. To co się dziwić. A co do Kościoła, to zszedł z własnej misji i zajął się sobą. Niestety. Lucek, miło jest się kulturalnie spierać. Narka
Stanisław 65 Ja Pana znam i Wiem co działo się w Pana rodzinie i jak to wygląda teraz . Proszę nie oceniać rodziców ,szkoły, kościoła . Pozdrawiam
To, że lekcja religii wlicza się do średniej orzekł trybunał konstytucyjny.
TK: wliczanie ocen z religii do średniej zgodne z konstytucją Wliczanie ocen z religii do średniej na świadectwie jest zgodne z konstytucją - uznał dziś Trybunał Konstytucyjny. Rozprawie przewodniczył prezes Trybunału Bohdan Zdziennicki, a sprawozdawcą był sędzia Adam Jamróz. W uzasadnieniu orzeczenia Trybunał podkreślił, że wliczanie ocen z religii lub etyki do średniej jest konsekwencją umieszczania ocen z religii lub etyki na świadectwie szkolnym. Skoro znalazły się one na świadectwie, to powinny być traktowane równoprawnie z ocenami z innych przedmiotów - uznał Trybunał. Trybunał rozpatrywał wniosek złożony przez posłów Lewicy i Demokratów "Nauczanie religii jest jednym z przejawów wolności religii w świetle współczesnych standardów pluralistycznego społeczeństwa demokratycznego. Nie jest rolą państwa narzucanie programu nauczania religii i sprowadzanie programu do nauczania religioznawstwa. Oznaczałoby to nie tylko naruszenie konstytucji, gdyż państwo ingerując w ten sposób nie zachowałoby bezstronności w sprawach przekonań religijnych oraz swobody ich wyrażania w życiu publicznym" - głosi orzeczenie.
TK to agenda PiSiwsko-Kościelna, więc można było tego się spodziewać, ale miejmy nadzieję że planowana reforma PiSowskiego TK nastąpi i zeszmacony TK przez PiS wróci do wiarygodności do jakiej został powołany, a Przyłębska wróci do tego co najlepiej potrafi, czyli robienia kotletów mielonych Kaczyńskiemu.
Dzieki bogu
Stefek co dzięki Bogu?
Nie do wiary co się dzieje, redaktorzy brukowych gazet chcą wzorem dziennikarzy TVN - TVN24 kreować politykę. Chcą narzucać co kto ma, może robić, wierzyć i gdzie chodzić, wzorem stanu jaki panował za okupacji. Nawet niby minioną KOMUNA, tak jak obecna POST Komuna nie ograniczała wolności i nie okradała Polaków. Aż dziw bierze że mniejsza większość, zgadza się na ,, kazania Hołowni " niedoszłego kleryka w których kpi z Polaków a swoich wyborców ma za niedorozwiniętych. Do tego dochodzi zgoda na coraz większy dyktat i groźby Rudej WRONy. No tego co robi Tusk, nie da się zarzucić znienawidzonemu przez lewactwo J. Kaczyńskiemu. Tak temu samemu Kaczyńskiemu, którego obecność powodowała u mniejszej większości ,, kaczą chorobę " też Kaczyzm. Co się takiego stało że mniejsza większość zdołała namówić największych biedaków po 1990r. do 2015r., by na rzecz Rudej WRONy zrezygnowali z tego co od znienawidzonego poprzedniego Rządu otrzymywali. To co zrobiono w Polsce było by niemożliwe w żadnym kraju włącznie z Niemcami, by pod wpływem mniejszej większości, zrezygnowali z Kinder Geld i innych dodatków rodzinnych oraz pracowniczych. Tylko Polak pod wpływem owczego pędu jest w stanie zrezygnować z lepszego życia na gorsze, którego doświadczą wszyscy w Lipcu. To co zrobiła poprzedniemu pokoleniu młodzież wychowana na wszystkich plusach, tego nie da się wytłumaczyć. Cóż teraz jest już po Ptokach i trzeba pogodzić się z tym że Kaczyński był na Nowogrodzkiej i w Sejmie a Tusk jako Ruda WRONa jest wszędzie i tyko patrzeć jak z was mniejszej większości, zrobi Europejczyków. Jak to będzie możecie sprawdzić przeliczając swoją pensję na Euro i zastanowić się co za to będziecie mogli i gdzie jako Europejczycy, będzie wasze miejsce. No może uznacie że za 500, 600 euro Polak PO-trafi wyżyć i utrzymać rodzinę, to może dotrzeć do was że Niemiec otrzymuje więcej na socjalu. Jeśli was to zadowala to tylko pogratulować. Czego, niech się każdy z was większej mniejszości domyśli sam. Dobrze że ten znienawidzony PiS podwoił wszystkim najniższą pensję, bo jakby to dzisiaj było przy 1500 zł nawet netto to też musicie sami sobie przeliczyć.
Żebyśmy stosowali się do tego co uczą na lekcjach religii ,to nie było by wojen, więzień ,rozwodów, kłamstwa, pomówień ,hejtu, wywyższania się, egoizmu, biedy, bezdomności ,braku szacunku dla rodziców itp. Czy nauczanie i nawoływanie aby żyć Ewangelią jest nawet dla ateistów pogwałceniem tego do czego jako ludzie powinniśmy dążyć?. Pis przez swoją agresję przyczynił się do tego że teraz chce się rewanżu na lekcjach religii i kościele. Ale czy Pis trwa 2 tyś lat żeby był godny do reprezentowania kościoła?.Zniknie za 10 lat zupełnie a zło wyrządzone kościołowi pozostanie.
Wierzący, a gdzie ty żyjesz i czym? skoro w Polsce Polakom piszesz że gdyby żyli wg. Ewangelii to nie było by wojny. A gdzie polska, Polacy prowadzą wojnę czy działania wojenne. Boże, może cię dopadł drugi etap choroby i z obłędnego ,, Kaczyzmu " przeszedłeś do działań wojennych. Człowieku szanuj Polaków i innych tak jak byś chciał by ciebie szanowano a mając Boga w sercu nie będziesz myślał aż tak źle o Polakach.
Mądrego, to miło posłuchać. Kościół – Ewangelia, to dwie odrębne sprawy. Spotykając obcego człowieka, uśmiechniętego, życzliwego, czy jest Katolikiem? Nie koniecznie, jest po prostu empatyczny. Nawet nie wie, że przestrzega zasad Ewangelii. Nie musi wiedzieć. Bo to przecież tylko: życzliwość do drugiego człowieka, pogoda ducha, kultura, przestrzeganie reguł, zasad prawa. Takie proste, a jednak takie trudne.
No to Lucek sprawa jest prosta. Wiesz kim jestem i pewno wiesz gdzie mieszkam, to z przyjemnością zapraszam do mnie na konfrontację posiadanych informacji. Ja mówiąc szczerze, nie domyślam się kim Jesteś. Znając mnie na pewno wiesz, że nie zajmuję się plotką, wręcz się nią brzydzę. Nie udzielam żadnych informacji i nie ma mnie w internecie – poza komentarzami na dwóch znanych forach. To wszystko. Znam prawie wszystkich ludzi „obrabiających mi d...”. Jeśli nie skorzystasz z zaproszenia i nie dokonasz konfrontacji twarzą w twarz, to przyjmę, że wiedzę którą Masz na mój temat – to tylko plotki, które też znam. Liczę na Ciebie. Jesteś w stanie zmierzyć się z rzeczywistością? Narka Lucek
No noo Lucek.Stachu (Stanislaw65)zaprasza na debatę.Skorzystaj.Twarzą w twarz!!!Stachu tak pięknie pisze,że krzywdy Ci nie zrobi.Lody już przełamane.Teraz to juz tylko na osobistą się odważyć.I kto wie...co z tego będzie:)
Nooo właśnie Lucek. Przecież, mnie znasz. Moją była żoną nie jesteś, bo ona pisać nie potrafi, a wie najwięcej. Tak jej się wydaje. Niesamowite, jak plotki potrafią „przerobić fakty, życie człowieka”. Niesamowite. Lucek, moimi dziećmi, matką, bratem i jej żoną – czyli tak zwaną bratową też nie jesteś – a jak nie jesteś, to? Przykro mówić, nic nie wiesz. Po prostu. NIC. Lucek, zapraszam do siebie. Tylko pamiętaj! Jak się nie pokarzesz, to mniej odwagę przyznać się na forum. Lucek, każdy g.... może „rżnąć” bohatera na forum. W życiu, to nie jest takie proste. Czekam, ale wiecznie to nie będzie trwać. Myślę, że zainteresuje to internatów. Jak myślisz? Narka
Nie mam nic przeciwko usunięciu religii ze szkoły. Po pierwsze, religia katolicka ma w sumie niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. Po drugie - modlitwy na oceny? Jakim prawem jakaś katechetka ocenia modlitwę dziecka poza wyuczeniem sie jej na pamięć i powtórzenie jako regułki? Ocena z "wiary " liczona do średniej?? A jeśli katechetka uzna, że się dziecko źle modliło na ocenki to zaniża średnią?? Nie nie, nie akceptuję tego.
Stanisław 65 Uderz w stół a nożyce się odezwa . Pozdrawiam
Religia powinna być dobrowolna, prowadzona przez księdza. Nie przez katechetki, które są nawiedzonymi odklejonymi od rzeczywistości babskami. To samo Hit, wymysł Czarnka, który jest tubą.
Dość już tej pisemnej i słownej napierdalanki o religię. Państwo Polskie jest krajem świeckim. Lekcje czy nauki o chrześcijaństwie powinny odbywać się w salkach katechetycznych na terenie kościoła. Żadnego obowiązku chodzenia, kto chce niech sobie chodzi, chce to nawet niech płaci za te zajęcia czy spotkania. Żadnych ocen na świadectwach i obowiązku chodzenia !! Za te pieniądze co państwo płaciło ludziom kościoła to można wydatkować o wiele lepiej. np. na psychologów szkolnych, na opiekę medyczną, na zajęcia dodatkowe itd.
I co z tego, że bedzie chodzić na religie, pytanie, czy będzie dobrym człowiekiem? A jak widzę 90% uczęszczało, i co z tego wyszło, wielkie nic. Jak postępują, jak się traktują. Największe szuje, siedzą w pierwszych ławkach, i jeszcze chodzą do komunii co tydzień. Przyjmują księdza, jak wielcy chrześcijanie. Obłuda fałsz i zakłamanie. Spójrz jeden z drugim w lustro, i co widzisz?
No dobra Lucek, czas minął. Obiecałem internatom, że poinformuję ich, jak się Zachowałeś. Słowa należy dotrzymywać. Drodzy czytelnicy, Pan Lucek z tchórzył. Po prostu. Nie miał odwagi stanąć „twarzą w twarz”, dokonać konfrontacji posiadanych informacji. Dlaczego? Ponieważ, jakbym zobaczył jego twarz, to już byłoby wszystko jasne. Trudno. Dołączył do długiej listy osób, mówi się: „osobistych wrogów”, których interesuje tylko tzw. „obrabianie d....”, plotkowanie, hejtowanie, itp. Łykają ploty, jak „żaba błoto”. Nie interesuje ich prawda, bo prawda jest nudna. Każdy posiada tzw. „rodzinkę”, która utopiłaby każdego „w łyżce wody”. Możesz stawać na rzęsach, a i tak wiedzą lepiej od Ciebie. Ja nazywam ich „materacami”. Cały czas „leżą pod łóżkiem” w sypialni i wiedzą lepiej, co się dzieje w domu. Przecież Lucek WIE, dlaczego po wielu latach rozwiodłem się z żoną, i jak wychowywałem swoje dzieci. Pisałeś o tym. Zamiast polemizować na temat artykułu, po prostu „usiadł na mnie”. Dobrze, niech tak będzie. Przecież tak robi „pseudo rodzinka, dalsza”. A może Lucek, jest którąś z Nich? Tak obstawiam, zdradza go motyw. Tak, czy siak, nie robi to już na mnie wrażenia. Dawno temu, wykrystalizowali się: zwolennicy mojego „wrednego charakteru – mówię co myślę”, oraz przeciwnicy. I to jest norma życiowa. Jeden, w tą czy tamtą. Lucek, dołącza do mojej długiej listy – wiadomo jakiej – oraz trafia na 1 miejsce „tchórzy”. Otwiera listę. Po nim długo, długo, NIC. Lucek? Chcesz prześcignąć moją byłą żonę, czy kogoś innego z „pseudo rodzinki”? Nie krępuj się. Miałeś szansę, lecz dałeś, Wisz co. Od tej chwili jesteś: Lucek, ksywa „tchórz”. Narka PS. Stwierdzenie „materac” bardzo dobrze pasuje do księży i Kościoła, też wchodzą „brudnymi buciorami” w Nasze życie.
Stanislaw65 możesz mnie nazywać jak chcesz sumienia nie oszukasz jeśli je posiadasz tyle pozdrawiam
Rodzinka, ach rodzinka. Najlepiej pasuje powiedzenie ze zdjęciem w roli głównej. W każdej rodzinie występuje taka dyżurna gnida, czasami jest ich więcej, ale zawsze jedna jest. Szyderczy uśmieszek, zawsze przesadnie miło Cię zagaduje, podpytuje, a potem leci do drugiego z rodziny lub twojego sąsiada i obrabia Ci tyłek. A najgorsi są Ci Katolicy z pierwszych ławek kościoła. Taki najbardziej zagorzały. Ktoś już wspominał o tym na tym forum. Głupio-mądrzy, tylko oni wiedzą co powinieneś robić i jakie decyzje podejmować w rodzinie. Po prostu pięknie.
Plotek Nie koniecznie ja uważam jjeśli człowiek jest prawy i nikomu nie robi krzywdy Ok .W każdej plotce jest ziarenko prawdy . Ludzie to widzą i słyszą i o tym mówią . Ludzie są winni że mówią ? Jeśli czlowiek daje swoim zachowaniem powód to tak jest . Kto jest winien plotkarze ? Nie My sami
Tzw. ,,Lekcja religii'' to nic innego jak krzewienie religii katolickiej ( i innych wyznań) za każdego jak leci (ateisty też) pieniądze. Aby było sprawiedliwie krzewienie chrześcijaństwa powinno odbywać się tzw. salkach katechetycznych przykościelnych, albo w szkołach ale pod warunkiem że: koszty wynajmu pomieszczeń i wynagrodzenie katechety pokrywają rodzice lub związek wyznaniowy, w żadnym wypadku samorząd bo to by szło i tak z kieszeni każdego podatnika.
Jestem ZA obecnością lekcji religii w szkole w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Lewackie łapy precz od religii w szkole! Jako katolik płacę podatki po to, aby moje dzieci w szkole uczęszczały na religię.
Nie tylko ty jako katolik płacisz podatki po to, aby twoje dzieci w szkole uczęszczały na religię, ale całe społeczeństwo, ateiści i bezdzietni też. Więc aby było sprawiedliwie albo jedynie wy katolicy ponoście koszty krzewienia chrześcijaństwa w szkołach, albo wywalić to salek katechetycznych.