Zderzenie z leśną zwierzyną może nieść za sobą przykre konsekwencje. Nie ma też pewnego sposobu na uniknięcie takiego wypadku
Specjalne gwizdki, urządzenia emitujące ultradźwięki, dodatkowe reflektory dalekosiężne czy siatki przy drogach. Wiele z tych rozwiązań w mniejszym lub większym stopniu zdaje egzamin i pozwala uniknąć kolizji z dziką zwierzyną. Jednak 100% sposobu nie ma. Drogi prowadzące przez lasy przecinają naturalne ścieżki wędrówki zwierząt. Wystarczy chwila- zwłaszcza wczesnym rankiem lub w nocy by pod kołami naszego samochodu znalazła się sarna albo dzik. Wydatki poniesione na naprawę auta mogą wynieść nawet kilka- kilkanaście tysięcy złotych. Istnieje również ryzyko utraty zdrowia lub życia.
[[reklama]] Co zrobić jeśli dojdzie do zdarzenia?
Jeśli nie ma ofiar w ludziach, na początku należy zabezpieczyć miejsce kolizji. Włączamy światła awaryjne, w odpowiedniej odległości ustawiamy trójkąt ostrzegawczy. Rannego, albo martwego zwierzęcia nie należy dotykać. Może być ono np. chore na wściekliznę, może również – broniąc się – nas zaatakować. Wzywamy Straż Leśną, Policję albo inne uprawnione służby, które mają obowiązek zająć się zwierzęciem.
Odszkodowanie
Po wypadku czeka nas niełatwa procedura odszkodowawcza. Kluczowe znaczenie ma miejsce, czas i okoliczności zdarzenia. Jeśli np. udowodnione zostanie nam, że jechaliśmy z nadmierną prędkością lub odcinek drogi był oznakowany jako miejsce, w którym zwierzęta leśne pojawiają się na drodze- możemy zapomnieć o odszkodowaniu.
Jeśli uda się nam udowodnić, że do wypadku doszło z winy zarządcy drogi (np. gminy, starostwa powiatowego czy zarządu województwa) możemy kierować wniosek do właściwych organów. Przyda się wówczas dokumentacja potwierdzająca, że dany odcinek drogi nie był prawidłowo oznakowany jako obszar występowania dzikiej zwierzyny choć wcześniej dochodziło tam już do podobnych zdarzeń (w innym wypadku sprawa może zostać potraktowana jako wypadek losowy). Powinna zająć się tym firma ubezpieczająca kierowcę- prowadząc postępowanie wyjaśniające okoliczności kolizji, co skutkuje potwierdzeniem zasadności wniosku i określeniu wysokości należnego odszkodowania.
[[nowa_strona]]
Pozostałe okoliczności, to np. prowadzona inwentaryzacja, nagonka czy polowanie podczas którego spłoszone zwierzę wbiega pod koła naszego auta. Wtedy o odszkodowanie ubiegać się możemy do jego organizatora czyli np. koła łowieckiego albo Lasów Państwowych.
Uzyskanie odszkodowania nie jest proste i trwa sporo czasu, dlatego najczęściej za zniszczenia wyrządzone przez dzikie zwierzęta musi zapłacić kierowca - z własnej kieszeni lub w ramach ubezpieczenia AC, jeśli ma je wykupione.
[[reklama]] Jak się zachować gdy na drogę wtargnie zwierzę?
Straty zminimalizować może natychmiastowa reakcja w postaci konsekwentnego hamowania z jednoczesnym użyciem sygnału dźwiękowego. Niebezpieczne mogą być gwałtowne ruchy kierownicą, które dezorientują zwierzę. Do najbardziej tragicznych wypadków dochodzi w momencie zjazdu na zadrzewione pobocze lub na przeciwległy pas jezdni, po którym porusza się inne auto.
Pomóc może znaczne zredukowanie prędkości i wzmożona czujność kierowcy w oznaczonych miejscach oraz na drogach biegnących przez lasy.
Na podst. moto.onet.pl
Foto: www.sxc.hu
Red.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze