Reklama

Napięta atmosfera

21/09/2014 00:00
Mieszkańcy Kleszczyny nigdy nie szczędzili datków - najpierw wspomagali finansowo budowę kościoła w Skicu, potem remont świątyni w Sławianowie. Od lat wyczekując rozpoczęcia prac na własnym gruncie powoli tracą cierpliwość

Remont kościoła p.w. Chrystusa Króla miał się rozpocząć w poniedziałek (8 września). Niestety, jak tłumaczy proboszcz sławianowskiej parafii ks. Grzegorz Kortas, drewna niezbędnego do rozpoczęcia robót nie udało się zdobyć na czas, w związku z czym termin musiał zostać przesunięty. - Prace na pewno rozpoczną się we wrześniu – już bez wskazywania konkretnej daty zapewnia ks. Grzegorz i dodaje, że formalna strona inwestycji została już domknięta. Henryk Pawlicki, prezes złotowskiej Spółdzielni Rzemieślniczej Krajna, która jest wykonawcą robót, precyzuje: - Około 25 września.



Wśród mieszańców Kleszczyny niecierpliwie wyczekujących remontu narasta irytacja powodowana co najmniej kilkoma czynnikami. Jak przyznała jedna z kobiet, aktywnie uczestnicząca w życiu wsi i kościoła, niektórzy mieszkańcy uważają, że przepływ informacji pomiędzy nimi a księdzem jest zbyt słaby. Inną sprawą jest zniechęcenie, jakie w części z nich pojawiło się po latach ofiarowywania datków na rzecz innych kościołów parafii. - Mieszkańcy Kleszczyny są zawiedzeni – otwarcie przyznaje sołtys wsi Stanisław Biernikowicz. - Co miesiąc płaciliśmy na zbiórkę remontową. Wybudowano od zera kościół w Skicu, wyremontowano kościół w Sławianowie, a Kleszczyna została. Odsunęli się od nas i w Skicu, i  Sławianowie – mężczyzna dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

[[reklama]]

Połowa zebrana

Wracając do remontu – drewniana, ryglowa konstrukcja kościoła, na której opiera się ciężar budynku, w wielu miejscach jest uszkodzona, podobnie jak jej ceglane wypełnienia. Najbardziej zdegradowane są wieża kościoła oraz jego przednia ściana, więc to one w pierwszej kolejności mają zostać zabezpieczone – związane z nimi prace wyceniono na 120 tysięcy złotych. Parafia dysponuje połową tej kwoty. Dotacją w wysokości 30 tys. zł remont wsparła gmina Złotów, 15 tys. zł dołożyło starostwo, resztę ofiarowali parafianie. Jak mówi ks. Grzegorz, 60 tys. zł to kwota, z jaką można zaczynać remont, na pewno jednak nie ukończyć – drugie tyle trzeba zebrać. - Odbędą się dodatkowe zbiórki, tzw. remontowe – wyjaśnia proboszcz, dodając, że liczy również na to, że uda mu się pozyskać sponsorów chcących wesprzeć inwestycję.

Irytację kleszczynian ks. Kortas zdaje się rozumieć. - Oczekiwanie na remont z pewnością jest – przyznaje. - Mam nadzieję, że atmosfera się poprawi, bo póki co gasi się entuzjazm tych, którzy wciąż go w sobie mają – dodaje, prosząc, by wierni albo spieszyli z pomocą, albo przynajmniej nie przeszkadzali. Przypomina też, że dla parafii liczącej niespełna 1700 wiernych remont kościoła w Kleszczynie to duże wyzwanie. Pierwsze z kilku, wątpliwości nie ma bowiem, że nie tylko wieża i przednia ściana wymagają remontu. Także boczne ściany wraz z tylną szachulcowego obiektu oraz jego dach będą potrzebować renowacji.

Na razie bez zmian

Na etapie przygotowań do remontu padła sugestia, by – jeśli prace uniemożliwiałyby odprawianie mszy w kościele – nabożeństwa odbywały się w świetlicy wiejskiej (w obiekcie po bibliotece). Jak wyjaśnia ks. Grzegorz, konsultacje z budowlańcami pozwoliły ustalić, że takiej potrzeby nie będzie. Roboty nie uniemożliwią korzystania z kościoła.

Patrycja Kajewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości