Podziurawiona ścieżka pieszo–rowerowa przy Jeziorze Zaleskim będzie poprawiona
Pod koniec lipca czytelnicy zgłosili nam, że promenada jest zapuszczona – ma pozarastane pobocza, ale przede wszystkim, że jej nawierzchnia w niektórych miejscach jest zniszczona. Opady deszczu wypłukały kruszywo, jakiego użyto do wykonania traktu. Powstały dziury. Wykonawcą inwestycji była firma Roboty Drogowo–Budowlane Jacka Karpińskiego ze Złotowa. Szlak turystyczny powstał w dwóch etapach – w pierwszym (przetarg w 2018 roku) Karpiński wygrał postępowanie z ofertą na prawie 1,3 mln zł, a na drugi etap (przetarg w 2019 roku) z ofertą na ponad 450 tys. zł. Ścieżka prowadzi od plaży przy ulicy Jeziornej do ulicy Gorzelnianej. Deszcze z ostatnich miesięcy sprawiły, że przy stromych zjazdach z ulic Jastrowskiej i Jeziornej powstały koryta. Do wykonania ścieżki użyto kruszywa betonowego z recyklingu, które w tych miejscach zostało solidnie wymyte. Dziury i grząski piach mogłyby stanowić niebezpieczeństwo, przede wszystkim dla rowerzystów. Podczas ostatniej komisji z udziałem radnych Rady Miejskiej Złotowa burmistrz poinformował, że inwestycja będzie poprawiona.
Wykonawca inwestycji Jacek Karpiński wyjaśnia, że do wykonania ścieżki użyto optymalnej jakości kruszywa i jakiego innego by tutaj nie zastosowano, i tak w tego typu miejscach byłoby ono wypłukiwane przez deszcz. Tak bowiem zachowują się tego typu nawierzchnie – przy opadach i przy spadach będą ulegały wypłukiwaniu. Stąd Karpiński podkreśla, że jedynym rozwiązaniem byłoby wylanie tych odcinków asfaltem czy wyłożenie kostką polbrukową, ale na to nie pozwalają z kolei uwarunkowania określone w decyzji środowiskowej dla tej inwestycji. Dlatego co jakiś czas obecna nawierzchnia będzie się wypłukiwała i w ramach normalnej obsługi, eksploatacji, trzeba dosypywać kruszywa. Jak podkreśla wykonawca, inwestycję należy traktować jak normalną drogę gruntową, bo tym w rzeczywistości jest. Zdaniem wykonawcy, użyta struktura jest możliwie najlepsza, z zastosowaniem gruzu betonowego, dzięki czemu z czasem ulega zawiązaniu.
– Co wzmacnia nawierzchnię – przekonuje Karpiński.
„Prace naprawcze nie wynikają ze złej realizacji prac i zostaną wykonane do końca października br. w ramach bieżących napraw. Koszty napraw zostaną pokryte między innymi ze środków uzyskanych z odszkodowania za wyrządzoną szkodę” – wyjaśniono nam w piśmie, jakie tuż przed zamknięciem wydania otrzymaliśmy z Urzędu Miejskiego w Złotowie.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I można tak bez końca jak się nie uwzględnia, że padają deszcze. Promenada na wysokości Grudzińskich też wykonana jest fatalnie. Stromy podjazd wyłożony kamieniami polnymi śliski po deszczu. Połączenie do ulicy nie w tym miejscu. Ludzie wydeptaną ścieżką wskazują gdzie powinna przebiegać. Pobocze ścieżki wyżej od ścieżki więc woda będzie płynąć ścieżką jak rowem. Projektantowi i wykonawcy brakuje wyobraźni
Moim zdaniem wjazd zrobiony z kostki granitowej do galerii to tez niepoważny pomysł. Ostatnio widziałam tam dziewczynę na wózku inwalidzkim. Przejeżdżała przez przejście od grosika do rossmann i strasznie się męczyła. Jechałam akurat samochodem... kto przejście dla pieszych robi z takiej dużej nieregularnej kostki przecież to nawet z wózkiem dziecięcym jest problem przejść.
Walnijmy asfalt jak przy miejskim i będzie cacy...
E tam ten panicz z urzędu jeszcze nic dobrego zrobił. Z niego burmistrz jak z kowala piekarz. To mini warszawka czyli ,, Usterka"
Ale jednak ludzie go wybieraja co zrobić
Rozeszło się to przyczyna ale co powoduje że zarasta zielskiem. Pewnie ekosystem który ma przykryć tandetę.
Kolejna inwestycja a’la Pulit :(
Zdroje za dychę.
Asfalt i tylko asfalt.
Asfaltowe paranoje, polbrukowe wyboje, jeziora zanieczyszczone, rzeki zachwaszczone, ulice zakorkowane, parkingi wolne tylko te opłacane, ruch kołowy okrężny kierowcy pukają się w czoło jeżdżąc po mieście wokoło, place w kocie łby uzbrojone, wizje Złotowskich Zdrojów urojone.
I można tak bez końca jak się nie uwzględnia, że padają deszcze. Promenada na wysokości Grudzińskich też wykonana jest fatalnie. Stromy podjazd wyłożony kamieniami polnymi śliski po deszczu. Połączenie do ulicy nie w tym miejscu. Ludzie wydeptaną ścieżką wskazują gdzie powinna przebiegać. Pobocze ścieżki wyżej od ścieżki więc woda będzie płynąć ścieżką jak rowem. Projektantowi i wykonawcy brakuje wyobraźni
Moim zdaniem wjazd zrobiony z kostki granitowej do galerii to tez niepoważny pomysł. Ostatnio widziałam tam dziewczynę na wózku inwalidzkim. Przejeżdżała przez przejście od grosika do rossmann i strasznie się męczyła. Jechałam akurat samochodem... kto przejście dla pieszych robi z takiej dużej nieregularnej kostki przecież to nawet z wózkiem dziecięcym jest problem przejść.
Walnijmy asfalt jak przy miejskim i będzie cacy...