Reklama

Niania z urzędu

19/10/2015 08:45
Miasto chce zatrudniać opiekunki do dzieci. Ma to ulżyć rodzicom i zmniejszyć szarą strefę. - Miasto przejęłoby ich składki, a one działałyby legalnie – mówi burmistrz Adam Pulit

W Złotowie działa jeden żłobek. Przebywa w nim około dziesięcioro dzieci do lat 3. Miasto dofinansowuje utrzymanie w placówce dzieci z terenu Złotowa – 315 zł miesięcznie na osobę. Okazuje się jednak, że zapotrzebowanie jest znacznie większe. Z ankiet przeprowadzonych w wrześniu w czterech miejskich przedszkolach wynika, że maluchów, które dziś mogłyby trafić do żłobka, jest około pięćdziesięcioro. W samym Przedszkolu Publicznym nr 4 ze stu rodziców uczestniczących w zebraniu ponad czterdziestu było „za”. Pytanie brzmiało: Czy umieściłaby Pani swoje dziecko w żłobku? Pracownicy przedszkola i urzędnicy magistratu nie są pewni, czy rodzice dobrze odczytali pytanie, które miało być jednocześnie swego rodzaju deklaracją. To i tak mało ważne, bo miasto żłobka otwierać nie zamierza.

Dzienny opiekun

Od stycznia 2016 roku chce natomiast zatrudniać dziennych opiekunów dzieci do lat 3. Chodzi o osoby, które we własnych domach zajęłyby się maluchami. Maksymalnie piątką. - Opieką dziecięcą w mieście zajmuje się wiele osób – uważa burmistrza Adam Pulit, który dąży do zrealizowania tego pomysłu. Jego zdaniem miasto mogłoby zatrudnić osoby, które dziś, często „na czarno”, opiekują się maluchami.

Reklama

- Jest to kwestia legalizacji. Miasto przejęłoby ich składki, a one działałyby legalnie – tłumaczy włodarz Złotowa. Takie możliwości daje samorządowi ustawa z 4 lutego 2011 roku o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3. Reguluje ona kwestie organizacji opieki nad dziećmi w formie żłobków, klubików dziecięcych i dziennych opiekunów.

Ten ostatni ma we własnym lokalu zapewnić dziecku opiekę w warunkach zbliżonych do domowych, zagwarantować mu opiekę pielęgnacyjną i edukacyjną oraz prowadzenie zajęć opiekuńczo-wychowawczych i edukacyjnych, uwzględniających rozwój psychomotoryczny dziecka. Jednym z warunków, jaki musi spełnić opiekun, jest odbycie 160-godzinnego szkolenia albo 40-godzinnego szkolenia uzupełniającego (jeśli posiada pewne kwalifikacje). Nie dotyczy to osób, które wykonywały taką pracę przez co najmniej 12 ostatnich miesięcy.

Reklama

Opieka jak w domu

W Złotowie ma to wyglądać tak, że magistrat ogłosi konkurs na opiekunów, wybierze odpowiednie osoby i podpisze z nimi umowę. - To będzie taka niania z urzędu – mówi A. Pulit. Samorząd miałby ubezpieczyć dziennego opiekuna od odpowiedzialności cywilnej i opłacać to ubezpieczenie. Rodzice z kolei mieliby ponosić albo całość, albo część kosztów tej opieki. To zależy od tego, czy miasto zdobędzie dofinansowanie na ten cel. Budżet państwa może pokryć do 50% kosztów prowadzenia punktów dziennej opieki.

Wysokość pensji opiekuna ustalić miałaby rada miasta. Ona też może uchwalić warunki częściowego lub całkowitego zwolnienia rodziców z opłat.

Reklama

W tej chwili pracownicy Urzędu Miejskiego przygotowują się do ogłoszenia otwartego konkursu ofert na to zadanie. Adam Pulit zakłada, że dzienni opiekunowie dzieci do lat 3 mogliby pojawić się w mieście w styczniu przyszłego roku. - Robimy to, by młodzi ludzie mogli swobodnie podejmować pracę – twierdzi włodarz. - Jeżeli się okaże, że to nie wystarczy, będziemy myśleć o zaadoptowaniu jakiegoś budynku na żłobek - odpowiada na nasze pytanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości