Reklama

Nie bijmy piany!

10/03/2014 00:00
Okonecka Rada Miejska znowu pracuje w pełnym składzie. Danuta Perłowska, która wygrała wybory uzupełniające, złożyła ślubowanie

Po niemal półrocznej przerwie Rada Miejska liczy ponownie piętnaście osób. W listopadzie 2013 roku radni odwołali Danutę Kasprzyńską (sąd orzekł bowiem, że skłamała w oświadczeniu lustracyjnym). W wyborach uzupełniających 2 lutego Danuta Perłowska uzyskała 181 głosów, pokonując jedyną konkurentkę Grażynę Gonczarko. Przewodniczący komisji wyborczej Jakub Zabrocki wręczył nowej radnej akt powołania, a ta złożyła uroczyste ślubowanie. Danuta Perłowska jest członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Przyjęcie kilku uchwał i informacji zajęło radnym podczas sesji 25 lutego kilkanaście minut. Szersza dyskusja na te tematy odbyła się na wspólnym posiedzeniu wszystkich komisji, które odbyło się tydzień wcześniej.

[[reklama]]

Ulga za chodnik

Nieco dłużej zatrzymano się przy sprawie ulg i umorzeń dla mieszkańców Pniewa. Sołtys Pniewa Zbigniew Ladorucki poinformował, że budowa chodnika we wsi została zakończona, ale nie zakończył się problem. W 2010 roku mieszkańcy mający swoje posesje przy drodze powiatowej biegnącej przez wieś zgodzili się na oddanie kawałków terenów leżących przy szosie, w celu położenia chodnika. Były to działki od kilku do kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Mieszkańcy mieli obiecane, że za tereny te nie będą musieli płacić podatków. Od 2010 roku nic praktycznie w tej sprawie nie zrobiono.

Burmistrz Mieczysław Rapta tłumaczył, że na spotkaniu z mieszkańcami Pniewa wyjaśniał, że uregulowanie tej sprawy leży w gestii zarządcy drogi, czyli powiatu. – Miały być spisane porozumienia o nieodpłatnym użyczeniu gruntów na rzecz powiatu, do momentu uregulowania prawnego tej kwestii. Gmina nie ma nic do tego – mówił burmistrz.

- Trzy lata trwało, aby chodniki w Pniewie zostały dokończone. Umowy z mieszkańcami były podpisane w 2010 roku. Starostwo powinno geodezyjnie te działki wydzielić. Wiem, że już się coś w tej sprawie dzieje – wyjaśniał obecny na sesji Romuald Duszara, za którego to burmistrzowania umowy z mieszkańcami Pniewa były podpisywane. Zaproponował również, aby mieszkańcy wsi indywidualnie wystąpili do obecnego burmistrza o umorzenie podatku za sporne grunty.

- Nie bijmy piany – zareagował Mieczysław Rapta. Dodał, że żaden rolnik nie płaci podatku od tych gruntów, sprawa dotyczy zaledwie kilku osób nie będących rolnikami i chodzi tu o naprawdę niewielkie pieniądze. Podał przykład, że za grunt oddany pod chodnik o powierzchni dwudziestu metrów kwadratowych trzeba zapłacić 4,40 zł - Jest to knot prawny, z którym prawnicy nie mogli sobie poradzić przez pół roku – zakończył burmistrz.

Piasek pod przykryciem

Dyskutowano również o piaskownicach. Przy omawianiu projektu uchwały w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Danuta Perłowska pytała, dlaczego piaskownice przy placach zabaw, szczególnie te przy blokach spółdzielczych, nie są na noc zakrywane. Radnej chodziło o to, że załatwiają się w nich psy i koty. Renata Balcerzyk, która regulamin opracowała, wyjaśniła, że o to powinien zadbać podmiot, który plac zabaw z piaskownicami stawia. Dodała, że są warunki, jakie muszą zostać spełnione, aby taki plac powstał, przewidują m.in. zapewnienie zakrywania piaskownic na noc. Radna Perłowska pytała w takim razie, czy właśnie takiego zastrzeżenia nie można by wpisać do regulaminu utrzymania czystości w gminie, który radni za chwilę mieli przyjąć. Burmistrz Mieczysław Rapta przyznał, że jest to niemożliwe, bowiem zalecenia takie musiałyby dotyczyć wszystkich.

- Jeśli ktoś na swoim podwórku zrobi dzieciom piaskownicę, to w myśl pani sugestii musiałby zakrywać ją na noc. I musielibyśmy ten zapis w regulaminie egzekwować. Nie możemy tego przepisu nałożyć tylko na piaskownice przy blokach spółdzielczych czy te stawianych przez gminę, bo tak się po prostu nie da – tłumaczył.

Do sprawy regulaminu nawiązała również sołtys Glinek Weronika Szwałek. Pytała, czy jest możliwość, aby firma odbierająca z gminy śmieci wydawała mieszkańcom. – Po co za każdym razem wypisywać blankiet, starsi ludzie mają z tym problemy – stwierdziła.

Burmistrz Mieczysław Rapta wyjaśnił, że władze gminy próbowały sprawę tę „ugryźć”, jednak, jak się okazało, bez skutku. Wyjaśniono mu, że jest to technicznie niemożliwe. – Dlaczego? Skoro można takie blankiety opłat otrzymać za telewizję kablową, internet – dało się słychać na sali obrad.

Mimo tych zastrzeżeń regulamin został przyjęty przy jednym głosie wstrzymującym Danuty Perłowskiej.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama