Okonecka Rada Miejska znowu pracuje w pełnym składzie. Danuta Perłowska, która wygrała wybory uzupełniające, złożyła ślubowanie
Po niemal półrocznej przerwie Rada Miejska liczy ponownie piętnaście osób. W listopadzie 2013 roku radni odwołali Danutę Kasprzyńską (sąd orzekł bowiem, że skłamała w oświadczeniu lustracyjnym). W wyborach uzupełniających 2 lutego Danuta Perłowska uzyskała 181 głosów, pokonując jedyną konkurentkę Grażynę Gonczarko. Przewodniczący komisji wyborczej Jakub Zabrocki wręczył nowej radnej akt powołania, a ta złożyła uroczyste ślubowanie. Danuta Perłowska jest członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Przyjęcie kilku uchwał i informacji zajęło radnym podczas sesji 25 lutego kilkanaście minut. Szersza dyskusja na te tematy odbyła się na wspólnym posiedzeniu wszystkich komisji, które odbyło się tydzień wcześniej.
[[reklama]]
Ulga za chodnik
Nieco dłużej zatrzymano się przy sprawie ulg i umorzeń dla mieszkańców Pniewa. Sołtys Pniewa Zbigniew Ladorucki poinformował, że budowa chodnika we wsi została zakończona, ale nie zakończył się problem. W 2010 roku mieszkańcy mający swoje posesje przy drodze powiatowej biegnącej przez wieś zgodzili się na oddanie kawałków terenów leżących przy szosie, w celu położenia chodnika. Były to działki od kilku do kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Mieszkańcy mieli obiecane, że za tereny te nie będą musieli płacić podatków. Od 2010 roku nic praktycznie w tej sprawie nie zrobiono.
Burmistrz Mieczysław Rapta tłumaczył, że na spotkaniu z mieszkańcami Pniewa wyjaśniał, że uregulowanie tej sprawy leży w gestii zarządcy drogi, czyli powiatu. – Miały być spisane porozumienia o nieodpłatnym użyczeniu gruntów na rzecz powiatu, do momentu uregulowania prawnego tej kwestii. Gmina nie ma nic do tego – mówił burmistrz.
- Trzy lata trwało, aby chodniki w Pniewie zostały dokończone. Umowy z mieszkańcami były podpisane w 2010 roku. Starostwo powinno geodezyjnie te działki wydzielić. Wiem, że już się coś w tej sprawie dzieje – wyjaśniał obecny na sesji Romuald Duszara, za którego to burmistrzowania umowy z mieszkańcami Pniewa były podpisywane. Zaproponował również, aby mieszkańcy wsi indywidualnie wystąpili do obecnego burmistrza o umorzenie podatku za sporne grunty.
- Nie bijmy piany – zareagował Mieczysław Rapta. Dodał, że żaden rolnik nie płaci podatku od tych gruntów, sprawa dotyczy zaledwie kilku osób nie będących rolnikami i chodzi tu o naprawdę niewielkie pieniądze. Podał przykład, że za grunt oddany pod chodnik o powierzchni dwudziestu metrów kwadratowych trzeba zapłacić 4,40 zł - Jest to knot prawny, z którym prawnicy nie mogli sobie poradzić przez pół roku – zakończył burmistrz.
Piasek pod przykryciem
Dyskutowano również o piaskownicach. Przy omawianiu projektu uchwały w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Danuta Perłowska pytała, dlaczego piaskownice przy placach zabaw, szczególnie te przy blokach spółdzielczych, nie są na noc zakrywane. Radnej chodziło o to, że załatwiają się w nich psy i koty. Renata Balcerzyk, która regulamin opracowała, wyjaśniła, że o to powinien zadbać podmiot, który plac zabaw z piaskownicami stawia. Dodała, że są warunki, jakie muszą zostać spełnione, aby taki plac powstał, przewidują m.in. zapewnienie zakrywania piaskownic na noc. Radna Perłowska pytała w takim razie, czy właśnie takiego zastrzeżenia nie można by wpisać do regulaminu utrzymania czystości w gminie, który radni za chwilę mieli przyjąć. Burmistrz Mieczysław Rapta przyznał, że jest to niemożliwe, bowiem zalecenia takie musiałyby dotyczyć wszystkich.
- Jeśli ktoś na swoim podwórku zrobi dzieciom piaskownicę, to w myśl pani sugestii musiałby zakrywać ją na noc. I musielibyśmy ten zapis w regulaminie egzekwować. Nie możemy tego przepisu nałożyć tylko na piaskownice przy blokach spółdzielczych czy te stawianych przez gminę, bo tak się po prostu nie da – tłumaczył.
Do sprawy regulaminu nawiązała również sołtys Glinek Weronika Szwałek. Pytała, czy jest możliwość, aby firma odbierająca z gminy śmieci wydawała mieszkańcom. – Po co za każdym razem wypisywać blankiet, starsi ludzie mają z tym problemy – stwierdziła.
Burmistrz Mieczysław Rapta wyjaśnił, że władze gminy próbowały sprawę tę „ugryźć”, jednak, jak się okazało, bez skutku. Wyjaśniono mu, że jest to technicznie niemożliwe. – Dlaczego? Skoro można takie blankiety opłat otrzymać za telewizję kablową, internet – dało się słychać na sali obrad.
Mimo tych zastrzeżeń regulamin został przyjęty przy jednym głosie wstrzymującym Danuty Perłowskiej.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze