Reklama

Nie bójcie się recept

08/07/2012 00:00
Pełna odpłatność za leki nam nie grozi. Protest receptowy dotyczy lekarzy gabinetów prywatnych. Ci, którzy mają umowy z NFZ muszą wystawiać recepty z refundacją. Pacjent ma prawo tego żądać

Straszą receptami

Od 22 czerwca na pacjentów pada blady strach. Naczelna Rada Lekarska wzywa lekarzy i stomatologów do wypisywania pełnopłatnych recept. Jest to sprzeciw wobec obowiązujących od 30 czerwca umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na wypisywanie recept refundowanych. Za błędne wypisanie recepty grożą kary. – Nie może tam widnieć tak ogólne sformułowanie jak „nieuzasadnione względy medyczne” – tłumaczy protest prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Poznaniu, Krzysztof Kordel, i dodaje: - Nikt nie będzie ryzykował swoim majątkiem, wypisując receptę, z której korzysta pacjent. Zdaniem prezesa ORL zasady karania za błąd lekarza powinny być jasno określone i zapisane. – Chcemy ściśle określonych reguł gry – podkreśla K. Kordel.

Z komunikatów wysyłanych przez NRL wynika, że od 1 lipca pacjenci w gabinetach lekarskich nie otrzymają recept na leki z refundacją. To nieprawda.

Burza w szklance wody


Problem dotyczy gabinetów prywatnych. I to nie wszystkich. - To zależy od indywidualnych decyzji lekarzy. Niepodpisanie aneksu do umowy z NFZ powoduje wypowiedzenie dotychczasowej umowy – mówi doktor Jerzy Stępień z przychodni „Panaceum”. On w proteście nie uczestniczy. Podobnie Bogdan Guzik: - U nas żadnej rewolucji nie będzie. Nie chodzi nam o to, by pacjent płacił 100% za leki.
[[reklama]]
Pacjenci gabinetów, które mają ważne umowy z funduszem, mogą spać spokojnie. Jerzy Stępień: - Każda recepta wychodząca z poradni, w której pacjent nie płaci za wizytę, jest receptą, która będzie refundowana dokładnie w tym samym stopniu jak przed 1 lipca.
Z danych przytoczonych przez lekarza wynika, że nowych umów nie podpisało koło 50% gabinetów prywatnych.

W ubiegłotygodniowym komunikacie Ministerstwo Zdrowia podkreśliło, że „każdy pacjent, który korzysta ze świadczeń zdrowotnych w ramach ubezpieczenia w publicznych placówkach medycznych ma prawo domagać się otrzymania recepty z przysługującą zniżką, a lekarz ma obowiązek taką receptę wystawić”.

[[nowa_strona]]

Musimy postraszyć

Konflikt z lekarzami stara się rozwiązać nowa prezes NFZ. Agnieszka Pachciarz zapowiada zmiany umów z lekarzami praktyk prywatnych. - Mają to być jasne i klarowne zasady odpowiedzialności i taka umowa zostanie przedstawiona lekarzom – zapewnia prezes funduszu. Lekarze liczą, że prezes słowa dotrzyma. Krzysztof Kordel: - Panią Pachciarz znam od 15 lat i wierzę w jej zapewnienia.

Mimo to akcja lekarzy trwa. Jerzy Stępień uważa, że protestu można było uniknąć. - Faktem jest, że te zmiany zostały wprowadzone przez byłego prezesa w sposób wybitnie konfliktogenny. Pan ten uchylił się od jakichkolwiek negocjacji, do których był zobligowany przez ministra zdrowia i Naczelną Radę Lekarską.
[[reklama]]
W rozporządzeniu byłego prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza znalazły się zapisy pierwotnej wersji ustawy refundacyjnej dotyczące kar dla lekarzy (usunięto je na początku roku). - My nie mamy innej możliwości jak postraszyć – uważa prezes Kordel, nie precyzując, kogo ma na myśli. Zaznacza jednak, że lekarzom nie chodzi o wojnę z kimkolwiek. – My nie jesteśmy narodem wojowniczym – podkreśla.

Obowiązek wystawiania recept refundowanych zawarty jest w kontraktach podpisanych z NFZ. Sankcją za złamanie umowy może być kara pieniężna do wysokości 2% wartości kontraktu. Gdy świadczeniodawca nie odstąpi od tego naruszenia, może zostać nałożona na niego kara w wysokości do 500 tys. złotych

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości