Reklama

Nie było to pozorne działanie

22/04/2015 00:00
Mieszkanka Okonka złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego skargę na działalność Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Poparło ją kilkudziesięciu mieszkańców. Kontrola jednostki nie potwierdziła zarzutów

Niedawno Miejsko Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Okonku był kontrolowany przez Zespół Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Zakres kontroli obejmował sposób przyznawania świadczeń. W skardze na działalność MGOPS z 16 stycznia tego roku mieszkanka Okonka wskazała na nieprawidłowości w zakresie przyjmowania wniosków o pomoc, nieudzielanie pomocy na wniosek, nieterminowe załatwianie spraw. Na potwierdzenie tych nieprawidłowości zebrano 46 podpisów mieszkańców gminy Okonek. 19 stycznia pracownik socjalny przeprowadził u kobiety wywiad środowiskowy. Ustalono, że rodzina składa się z 7 osób, w tym 5 nieletnich dzieci, z których jedno jest niepełnosprawne. W wywiadzie ustalono też sytuację życiową i dochodową rodziny. Okazało się, że dochód na jedną osobę przekraczał kryterium określone w ustawie o pomocy społecznej. Poza tym rodzina korzysta z pomocy doraźnej, m.in. na dożywianie, ze stypendiów. Jednak w protokole z wywiadu zaznaczono, że wnioskująca znajduje się ""w trudnej sytuacji materialnej i spełnia wymogi dotyczące udzielenia pomocy społecznej"" i decyzja taka została jej doręczona 3 lutego, świadczenie zaś odebrała 20 lutego. Kobieta stwierdziła jednak, że pomoc ta jest niewystarczająca i dostarczyła do MGOPS kolejny wniosek.

[[reklama]]

Również 16 stycznia jej córka złożyła wniosek o pomoc finansową, wskazując, że jest w dziewiątym miesiącu ciąży i bez środków do życia. W tym przypadku pracownik socjalny również przeprowadzili wywiad środowiskowy. Ustalono, że prowadzi ona samodzielne gospodarstwo, jest bez środków do życia, mieszka u matki, nie jest zarejestrowana w urzędzie pracy, a tym samym nie posiada ubezpieczenia. 28 stycznia młoda kobieta urodziła córkę, tym samym otrzymała becikowe oraz został jej przyznany zasiłek okresowy w kwocie 456 zł. O sprawie tej pisaliśmy w jednym z poprzednich numerów ""Aktualności Lokalnych"".

Zgodnie z przepisami

Kobieta w imieniu swoim i córki uznała, że odpowiedzi otrzymywała zbyt późno oraz że w sprawie zasiłków była przez pracowników MGOPS oszukiwana. Dlatego też 13 lutego złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile skargę na opieszałość urzędu - stąd wspomniana kontrola. 30 marca do Urzędu Miasta Okonka wpłynęło postanowienie SKO w Pile, które uznało zażalenie za nieuzasadnione. W piśmie tym podkreśla się, że wszelkie czynności prowadzone przez MGOPS wobec skarżącej odbywały się w terminach ustalonych w przepisach. ""Czynności podejmowane przez organ nie wskazywały na jego pozorne działanie"" – czytamy w piśmie. 30 marca na sesji Rady Miasta Okonka odczytał je zastępca burmistrza Jakub Zabrocki. Była to jednocześnie odpowiedź na wniosek radnego Tomasza Duszary, który wskazywał na nieprawidłowości w pracy MGOPS, powołując się na skargę mieszkanki Okonka. Ona sama miała wówczas również możliwość zaprezentowania swojego problemu radnym, bowiem przewodniczący rady udzielił jej w tej sprawie głosu.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości