Mieszkanka Okonka złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego skargę na działalność Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Poparło ją kilkudziesięciu mieszkańców. Kontrola jednostki nie potwierdziła zarzutów
Niedawno Miejsko Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Okonku był kontrolowany przez Zespół Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Zakres kontroli obejmował sposób przyznawania świadczeń. W skardze na działalność MGOPS z 16 stycznia tego roku mieszkanka Okonka wskazała na nieprawidłowości w zakresie przyjmowania wniosków o pomoc, nieudzielanie pomocy na wniosek, nieterminowe załatwianie spraw. Na potwierdzenie tych nieprawidłowości zebrano 46 podpisów mieszkańców gminy Okonek. 19 stycznia pracownik socjalny przeprowadził u kobiety wywiad środowiskowy. Ustalono, że rodzina składa się z 7 osób, w tym 5 nieletnich dzieci, z których jedno jest niepełnosprawne. W wywiadzie ustalono też sytuację życiową i dochodową rodziny. Okazało się, że dochód na jedną osobę przekraczał kryterium określone w ustawie o pomocy społecznej. Poza tym rodzina korzysta z pomocy doraźnej, m.in. na dożywianie, ze stypendiów. Jednak w protokole z wywiadu zaznaczono, że wnioskująca znajduje się ""w trudnej sytuacji materialnej i spełnia wymogi dotyczące udzielenia pomocy społecznej"" i decyzja taka została jej doręczona 3 lutego, świadczenie zaś odebrała 20 lutego. Kobieta stwierdziła jednak, że pomoc ta jest niewystarczająca i dostarczyła do MGOPS kolejny wniosek.
[[reklama]]
Również 16 stycznia jej córka złożyła wniosek o pomoc finansową, wskazując, że jest w dziewiątym miesiącu ciąży i bez środków do życia. W tym przypadku pracownik socjalny również przeprowadzili wywiad środowiskowy. Ustalono, że prowadzi ona samodzielne gospodarstwo, jest bez środków do życia, mieszka u matki, nie jest zarejestrowana w urzędzie pracy, a tym samym nie posiada ubezpieczenia. 28 stycznia młoda kobieta urodziła córkę, tym samym otrzymała becikowe oraz został jej przyznany zasiłek okresowy w kwocie 456 zł. O sprawie tej pisaliśmy w jednym z poprzednich numerów ""Aktualności Lokalnych"".
Zgodnie z przepisami
Kobieta w imieniu swoim i córki uznała, że odpowiedzi otrzymywała zbyt późno oraz że w sprawie zasiłków była przez pracowników MGOPS oszukiwana. Dlatego też 13 lutego złożyła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Pile skargę na opieszałość urzędu - stąd wspomniana kontrola. 30 marca do Urzędu Miasta Okonka wpłynęło postanowienie SKO w Pile, które uznało zażalenie za nieuzasadnione. W piśmie tym podkreśla się, że wszelkie czynności prowadzone przez MGOPS wobec skarżącej odbywały się w terminach ustalonych w przepisach. ""Czynności podejmowane przez organ nie wskazywały na jego pozorne działanie"" – czytamy w piśmie. 30 marca na sesji Rady Miasta Okonka odczytał je zastępca burmistrza Jakub Zabrocki. Była to jednocześnie odpowiedź na wniosek radnego Tomasza Duszary, który wskazywał na nieprawidłowości w pracy MGOPS, powołując się na skargę mieszkanki Okonka. Ona sama miała wówczas również możliwość zaprezentowania swojego problemu radnym, bowiem przewodniczący rady udzielił jej w tej sprawie głosu.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze