Reklama

NIE dla uchodźców

18/11/2015 18:30
Już są u nas. Uchodźcy – taka plotka przeszła przez Złotów, bo mieszkańcy widzieli smagłych nieznajomych. Dementujemy – uchodźców tu nie ma, ale wojewoda zapytał lokalne samorządy o gotowość do ich przyjęcia

- Kolega mówił, że widział uchodźców na promenadzie – mówi mi znajomy. - Wcześniej inny też ich widział, całą grupę – dodaje podekscytowany. Sam daję się wciągnąć w tę zgadywankę, gdy wychodząc z redakcji wpadam wprost na trzech mężczyzn o ciemnej karnacji. Wszyscy ubrani byli w takie same kurtki – może od organizacji humanitarnej? O to, czy to możliwe, by w Złotowie byli uchodźcy, pytam urzędnika, który powinien to wiedzieć. Nie ma pojęcia, ale też miał takie sygnały. Słyszał, że podobno mieszkają w Domu Polskim. Pytam więc właściciela hotelu. Ten okazuje się być zmęczony tematem. - Kilka razy ludzie mnie o to pytali. Jednego dnia w dwóch różnych sklepach dowiedziałem się, że mieszkają u nas uchodźcy – odpowiada Radosław Rodzoch. - To w Krajnie mieszkają..., ale Włosi – wyjaśnia.

Po nitce trafiamy do firmy stawiającej wiatraki w Pieczynku. Rzekomi uchodźcy okazują się technikami montującymi turbiny wiatrowe. - Zakontraktowaliśmy do tej pracy dziesięciu Włochów i jednego Hindusa, ponieważ w Polsce brakowało ludzi do wykonania tego zadania. Takie jest zapotrzebowanie na ekipy do budowy farm wiatrowych – wyjaśnia Hubert Kowalski z Eurowind Energy s.a. Z plotek o uchodźcach się śmieje. - Panowie mieszkali w hotelu w Złotowie i chodzili po mieście, stąd pewnie te skojarzenia – zauważa przedstawiciel spółki, która w Pieczynku postawiła sześć wiatraków.

Reklama

Rys. Karol Bobkowki

Minister pyta

To, że w Złotowie nie ma uchodźców, nie znaczy, że ich nie będzie. Polska ma przyjąć jakąś ich liczbę i rząd szuka dla nich miejsca. W połowie października wszystkie gminy Wielkopolski otrzymały od wojewody zapytanie o to, czy byłyby gotowe przyjąć uchodźców. - Jest to orientacyjna przymiarka dotycząca rozmieszczenia uchodźców w naszym kraju – intencję pisma wyjaśnia rzecznik wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube. Do końca października na biurko Ministra Pracy i Polityki Społecznej trafić musiał raport pokazujący gotowość samorządów. Wypadł on blado. - W Wielkopolsce gotowych na przyjęcie uchodźców jest osiem samorządów. Większość z nich deklarowała chęć zajęcia się jedną rodziną – informuje rzecznik. Gotowość taką wyraziła m.in. Piła oraz bogate samorządy jak Nowy Tomyśl czy Tarnowo Podgórne. Wszystkie gminy wchodzące w skład powiatu złotowskiego odpowiedziały negatywnie.

Reklama

Henryk Dobrosielski, wójt Zakrzewa: - Nie mamy wolnych lokali. Brakuje nam ich dla naszych mieszkańców.

Piotr Lach, wójt gminy Złotów: - Brak bazy lokalowej. Mamy długą kolejkę oczekujących na mieszkania i nasi mieszkańcy nie mogą ich dostać.

Stefan Kitela, burmistrz Krajenki: - Do tego dochodzi wysokie bezrobocie w powiecie, a co za tym idzie brak możliwości utrzymania się przez uchodźców.

Brak mieszkań to jeden powód odmowy. Ważniejsze wydaje się jednak to, że wojewoda nie określił zasad przyjmowania uchodźców. - Chcemy wiedzieć, na jakich ma to być zasadach. Jaka będzie pomoc państwa – zauważa burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk. W tamtejszym samorządzie pojawił się postulat, by w pierwszej kolejności przyjąć uchodźców z Ukrainy.

Reklama

Brak jasnych zasad działania wytykają rządowi także inni samorządowcy. - Najpierw były szumne zapowiedzi medialne, a teraz szuka się miejsca dla tych osób. Bez jasnych zasad nie możemy niczego deklarować – twierdzi wójt Lipki Przemysław Kurdzieko. Jego sąsiad z Lipki, starosta Ryszard Goławski, dodaje: - Uchodźcy to jest problem rządu. Zanim cokolwiek się zrobi trzeba powiedzieć, kto za to zapłaci i gdzie tych ludzi ulokować. Na razie jest tu za dużo niewiadomych.

Nie chcemy

Jasność mamy co do tego, co myślą mieszkańcy Złotowszczyzny o ewentualnym przyjęciu uchodźców przez lokalne samorządy. W sondzie przeprowadzonej na portalu zlotowskie.pl gros głosujących było przeciwko. Oto niektóre z ich argumentów.

Reklama

Mądry-Polak-przed-szkodą:
- Zacznijmy od tego, że to są najeźdźcy, a nie jacyś uchodźcy. Już widzę te dzieci z kobietami uciekające z krajów ogarniętych wojną... 80% to są młodzi mężczyźni, którzy powinni walczyć o swój kraj, a nie uciekać z niego. Ciekawe, ilu najeźdźców ucieka tak naprawdę przed wojną, a ilu zmierza do Europy po zasiłki. Jeżeli chcecie, aby nastąpił wzrost liczby morderstw, gwałtów, kradzieży i innych przestępstw, zapraszajcie ich. Najpierw powinniśmy przyjąć repatriantów i nimi się zająć. Polska dla Polaków!

Bat:
- I co, oni dostaną mieszkania, a my? Ile rodzin wynajmuje za grubą kasę mieszkania, bo z urzędu się lokum nie należy, bo się przekracza metraż wynajętego mieszkania. A oni się zwalą i wszystko dostaną...To jest polityka.

Reklama

QqRyQ:
- Nie nasza wojna, nie nasi „uchodźcy”, to tyle. Niemra zapraszała, to niech się teraz martwi.

Z kolei kilkanaście procent ankietowanych było na „tak”.

Wolny recenzent-Piórko:
- Pytam się, gdzie są Ci oświeceni nowocześni Europejczycy, którzy tak biadolili na „katolicki ciemnogród”. Gdzie wasza otwartość i poprawność polityczna?

Część komentujących zaś byłaby skłonna powitać obcokrajowców na naszym terenie, ale pod warunkiem.

Max:
- Do redakcji: dopiszcie skąd Ci uchodźcy, bo jak z Syberii potomkowie Polaków to jestem na tak. A jak sonda dotyczy w 95% przyjęcia mężczyzn z Syrii, uchodźców ekonomicznych, to NIE.

Reklama

Jotgie:
Uchodźców - jak najbardziej! Zarobkowych emigrantów muzułmańskich - w żadnym wypadku!

Wyniki sondy przeprowadzonej na portalu około 2 tygodnie temu

Są jednak w naszym powiecie ludzie, którzy otwarcie deklarują chęć przyjęcia uchodźców. - Jak to dlaczego? Przecież inne kraje także przyjmowały Polaków. Dlaczego mam więc nie pochylić się nad uchodźcami z Syrii – jastrowianin odpowiada pytaniem na pytanie. Okazanie solidarności z potrzebującymi uważa on za normalny odruch. - Moja żona jest osobą głęboko wierzącą i to ona przekonała mnie do tego pomysłu. Oczywiście, że wolelibyśmy przyjąć pod nasz dach chrześcijan, ale mogę być też muzułmanie – R. Runge zdradza, że ma w domu wolne dwa pokoje, mógłby więc ugościć 4-5 osobową rodzinę. Mówi to otwarcie, mimo że nie wszystkim jego otwartość odpowiada. - Już dostaje mi się po głowie za ten pomysł od sąsiadów – przyznaje były radny powiatu złotowskiego. Choć nasi samorządowcy nie zgodzili się na przyjęcie uchodźców, to wcale nie znaczy, że sprawa została zakończona. - Temat dotyczy roku 2017 – zaznacza Tomasz Stube z Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, jakby sugerując, że jeszcze do rozmowy wrócimy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości