- Kolega mówił, że widział uchodźców na promenadzie – mówi mi znajomy. - Wcześniej inny też ich widział, całą grupę – dodaje podekscytowany. Sam daję się wciągnąć w tę zgadywankę, gdy wychodząc z redakcji wpadam wprost na trzech mężczyzn o ciemnej karnacji. Wszyscy ubrani byli w takie same kurtki – może od organizacji humanitarnej? O to, czy to możliwe, by w Złotowie byli uchodźcy, pytam urzędnika, który powinien to wiedzieć. Nie ma pojęcia, ale też miał takie sygnały. Słyszał, że podobno mieszkają w Domu Polskim. Pytam więc właściciela hotelu. Ten okazuje się być zmęczony tematem. - Kilka razy ludzie mnie o to pytali. Jednego dnia w dwóch różnych sklepach dowiedziałem się, że mieszkają u nas uchodźcy – odpowiada Radosław Rodzoch. - To w Krajnie mieszkają..., ale Włosi – wyjaśnia.
Po nitce trafiamy do firmy stawiającej wiatraki w Pieczynku. Rzekomi uchodźcy okazują się technikami montującymi turbiny wiatrowe. - Zakontraktowaliśmy do tej pracy dziesięciu Włochów i jednego Hindusa, ponieważ w Polsce brakowało ludzi do wykonania tego zadania. Takie jest zapotrzebowanie na ekipy do budowy farm wiatrowych – wyjaśnia Hubert Kowalski z Eurowind Energy s.a. Z plotek o uchodźcach się śmieje. - Panowie mieszkali w hotelu w Złotowie i chodzili po mieście, stąd pewnie te skojarzenia – zauważa przedstawiciel spółki, która w Pieczynku postawiła sześć wiatraków.

Rys. Karol Bobkowki
To, że w Złotowie nie ma uchodźców, nie znaczy, że ich nie będzie. Polska ma przyjąć jakąś ich liczbę i rząd szuka dla nich miejsca. W połowie października wszystkie gminy Wielkopolski otrzymały od wojewody zapytanie o to, czy byłyby gotowe przyjąć uchodźców. - Jest to orientacyjna przymiarka dotycząca rozmieszczenia uchodźców w naszym kraju – intencję pisma wyjaśnia rzecznik wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube. Do końca października na biurko Ministra Pracy i Polityki Społecznej trafić musiał raport pokazujący gotowość samorządów. Wypadł on blado. - W Wielkopolsce gotowych na przyjęcie uchodźców jest osiem samorządów. Większość z nich deklarowała chęć zajęcia się jedną rodziną – informuje rzecznik. Gotowość taką wyraziła m.in. Piła oraz bogate samorządy jak Nowy Tomyśl czy Tarnowo Podgórne. Wszystkie gminy wchodzące w skład powiatu złotowskiego odpowiedziały negatywnie.
Henryk Dobrosielski, wójt Zakrzewa: - Nie mamy wolnych lokali. Brakuje nam ich dla naszych mieszkańców.
Piotr Lach, wójt gminy Złotów: - Brak bazy lokalowej. Mamy długą kolejkę oczekujących na mieszkania i nasi mieszkańcy nie mogą ich dostać.
Stefan Kitela, burmistrz Krajenki: - Do tego dochodzi wysokie bezrobocie w powiecie, a co za tym idzie brak możliwości utrzymania się przez uchodźców.
Brak mieszkań to jeden powód odmowy. Ważniejsze wydaje się jednak to, że wojewoda nie określił zasad przyjmowania uchodźców. - Chcemy wiedzieć, na jakich ma to być zasadach. Jaka będzie pomoc państwa – zauważa burmistrz Jastrowia Piotr Wojtiuk. W tamtejszym samorządzie pojawił się postulat, by w pierwszej kolejności przyjąć uchodźców z Ukrainy.
Brak jasnych zasad działania wytykają rządowi także inni samorządowcy. - Najpierw były szumne zapowiedzi medialne, a teraz szuka się miejsca dla tych osób. Bez jasnych zasad nie możemy niczego deklarować – twierdzi wójt Lipki Przemysław Kurdzieko. Jego sąsiad z Lipki, starosta Ryszard Goławski, dodaje: - Uchodźcy to jest problem rządu. Zanim cokolwiek się zrobi trzeba powiedzieć, kto za to zapłaci i gdzie tych ludzi ulokować. Na razie jest tu za dużo niewiadomych.
Jasność mamy co do tego, co myślą mieszkańcy Złotowszczyzny o ewentualnym przyjęciu uchodźców przez lokalne samorządy. W sondzie przeprowadzonej na portalu zlotowskie.pl gros głosujących było przeciwko. Oto niektóre z ich argumentów.
Mądry-Polak-przed-szkodą:
- Zacznijmy od tego, że to są najeźdźcy, a nie jacyś uchodźcy. Już widzę te dzieci z kobietami uciekające z krajów ogarniętych wojną... 80% to są młodzi mężczyźni, którzy powinni walczyć o swój kraj, a nie uciekać z niego. Ciekawe, ilu najeźdźców ucieka tak naprawdę przed wojną, a ilu zmierza do Europy po zasiłki. Jeżeli chcecie, aby nastąpił wzrost liczby morderstw, gwałtów, kradzieży i innych przestępstw, zapraszajcie ich. Najpierw powinniśmy przyjąć repatriantów i nimi się zająć. Polska dla Polaków!
Bat:
- I co, oni dostaną mieszkania, a my? Ile rodzin wynajmuje za grubą kasę mieszkania, bo z urzędu się lokum nie należy, bo się przekracza metraż wynajętego mieszkania. A oni się zwalą i wszystko dostaną...To jest polityka.Reklama
QqRyQ:
- Nie nasza wojna, nie nasi „uchodźcy”, to tyle. Niemra zapraszała, to niech się teraz martwi.
Z kolei kilkanaście procent ankietowanych było na „tak”.
Wolny recenzent-Piórko:
- Pytam się, gdzie są Ci oświeceni nowocześni Europejczycy, którzy tak biadolili na „katolicki ciemnogród”. Gdzie wasza otwartość i poprawność polityczna?
Część komentujących zaś byłaby skłonna powitać obcokrajowców na naszym terenie, ale pod warunkiem.
Max:
- Do redakcji: dopiszcie skąd Ci uchodźcy, bo jak z Syberii potomkowie Polaków to jestem na tak. A jak sonda dotyczy w 95% przyjęcia mężczyzn z Syrii, uchodźców ekonomicznych, to NIE.Reklama
Jotgie:
Uchodźców - jak najbardziej! Zarobkowych emigrantów muzułmańskich - w żadnym wypadku!

Wyniki sondy przeprowadzonej na portalu około 2 tygodnie temu
Są jednak w naszym powiecie ludzie, którzy otwarcie deklarują chęć przyjęcia uchodźców. - Jak to dlaczego? Przecież inne kraje także przyjmowały Polaków. Dlaczego mam więc nie pochylić się nad uchodźcami z Syrii – jastrowianin odpowiada pytaniem na pytanie. Okazanie solidarności z potrzebującymi uważa on za normalny odruch. - Moja żona jest osobą głęboko wierzącą i to ona przekonała mnie do tego pomysłu. Oczywiście, że wolelibyśmy przyjąć pod nasz dach chrześcijan, ale mogę być też muzułmanie – R. Runge zdradza, że ma w domu wolne dwa pokoje, mógłby więc ugościć 4-5 osobową rodzinę. Mówi to otwarcie, mimo że nie wszystkim jego otwartość odpowiada. - Już dostaje mi się po głowie za ten pomysł od sąsiadów – przyznaje były radny powiatu złotowskiego. Choć nasi samorządowcy nie zgodzili się na przyjęcie uchodźców, to wcale nie znaczy, że sprawa została zakończona. - Temat dotyczy roku 2017 – zaznacza Tomasz Stube z Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu, jakby sugerując, że jeszcze do rozmowy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze