Ostatecznie skończyło się tym, że gdy zdawało się, iż sprawa trafi do sądu, Janusz Siwak przeprosił Ryszarda Króla i przyznał, że drugi raz by tak nie postąpił. Jednocześnie zrzekł się funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej. Na następnej sesji doszło do kuriozalnego głosowania tej decyzji, tak jakby radni mogli odrzucić postanowienie Janusza Siwaka o dymisji. Ostatecznie w większości zagłosowali za przyjęciem jego rezygnacji, choć nie wybrali jeszcze nowego przewodniczącego.
Zbyt pochopnie to zrobiłem. Ja źle postąpiłem, ale on też mógł inaczej postąpić. Mógł przyjść wcześniej się zapowiedzieć. Przecież ogłaszałem na sesji kontrolę absolutoryjną i on nawet się wtedy pytał, o której godzinie to będzie.
Reklama
Nie ma co wracać do przeszłości. Mam nadzieję, że to już zamknięty rozdział. Przeprosiłem radnego Króla i dotrzymałem wcześniej ustalonych warunków porozumienia,czyli rezygnacji z funkcji przewodniczącego i członkostwa w komisji rewizyjnej. Czy można było wcześniej przeprosić? Nie wiem. Ważne są okoliczności i odpowiednia atmosfera, a tych najwyraźniej wcześniej brakowało. Widocznie obie strony musiały do tego dojrzeć.

[[pay]]
Może nie tak, że twierdziłem, że wszystko było zgodnie z prawem. Ja tylko powiedziałem, że jestem w posiadaniu nagrania, gdzie członek komisji rewizyjnej powiedział na początku, że mógł postąpić [Ryszard Król – red.] tak jak na początku mówiłem. Tylko to sugerowałem, że nie tylko moja wina w tym jest.
Reklama
Już jak ta komisja się zebrała to sugerowałem pani Beacie [urzędnik obsługująca radę miejską – red.], która miała być protokolantką na tej komisji, żeby powiedziała, że jestem skłonny przeprosić. Już miałem dosyć tego, bo to się ciągnęło 2,5 roku. Jak już byłem zaproszony na tę doraźną komisję to powiedziałem to co powiedziałem, ale potem zauważyłem, że ta komisja, według pana Nagórskiego, działała tendencyjnie, więc postanowiłem to przerwać. Nie miało to sensu, bo wszyscy wokół byli już obwiniani.
Trzeba by o to zapytać radnego Ryszarda Króla. Po zakończeniu sesji podszedł do mnie i podając rękę podziękował za to zdanie. Sądzę więc, że zrozumiał co autor miał na myśli.
Reklama
Nie. Taką sentencję po prostu gdzieś wyczytałem i uznałem, że pasuje do sytuacji.
Nie doszukiwałbym się tutaj drugiego dna. Sprawa opuszczenia komitetu Michała Ludwisiaka i skarga Ryszarda Króla to według mnie dwie różne sprawy i nie należy ich łączyć. Wtedy już na pierwszym posiedzeniu po wyborach nie podobały mi się zachowania radnych z tego komitetu. Co jakiś czas musieliśmy robić przerwę i się naradzać razem ze stronnikami, którzy byli na sesji w charakterze gości, telefony jakieś – to był obłęd i w ogóle mi się to nie podobało. Po zakończeniu tej sesji, jak wróciłem do domu, to całą noc nie spałem i biłem się z myślami. Dużo myślałem i postanowiłem jednak odejść z tego towarzystwa. To już sprawa zamknięta.
Reklama
Znowu przytoczę sentencję, którą wcześniej sobie zapisałem: czasem trzeba podjąć niepopularną decyzję, żeby osiągnąć dobry cel. I ja tak właśnie postąpiłem. Nie byłem potem wcale od razu przeciwko nim. Jeżeli proponowali rozsądne uchwały, to byłem za. Z kolei ja szedłem ze swoimi celami jako radny i parę ważnych spraw udało mi się załatwić. Udało się poprawić stan ul. Granicznej, ustanowić przystanki autobusowe na Gdańskiej, na naszym osiedlu powstały mini orlik i siłownia pod chmurką finansowane przez gminę i spółdzielnię mieszkaniową. Niestety póki co nie udało się wywalczyć zlikwidowanego w poprzedniej kadencji przejścia dla pieszych na drodze krajowej na wysokości Lewiatana, ale może przy okazji przebudowy uda się powrócić do tej sprawy. Wciąż na przebudowę czekają też ul. Kwiatowa oraz część Uroczej. Tego co zrobiłem nie zrobiłbym, gdybym został w tamtym komitecie. Nie mam wyrzutów sumienia, że opuściłem tamto stronnictwo. Już teraz na pewno nie.
Skład komisji określa statut gminy i miasta a przede wszystkim decyduje o tym rada miejska. Z tymi uprawnieniami kontrolnymi to też trochę jest na wyrost. Najważniejszym kontrolerem budżetu i burmistrza jest rada w całości. Wszystkie przesunięcia w budżecie uchwala rada. Poza tym trzeba być naprawdę ekonomistą, żeby wychwycić jakieś niuanse w 40-milionowym budżecie. Dlatego taki budżet z mocy ustawy jest kontrolowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Także bezpieczeństwo jest zapewnione.
Reklama
Jest jeszcze trochę czasu, ale mogę powiedzieć, że zamierzam znowu ubiegać się o mandat radnego. Będę kandydować z komitetu obecnego burmistrza.
Tą kadencję oceniam dobrze. Wskaźnik bezrobocia jest dobry, inwestorzy interesują się Jastrowiem i gminą. Uważam, że stronnictwo burmistrza jest realne i pomysłowe.
Rozmawiał Tomasz Guhs[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chwalisz się czy żalisz ?
Panie Januszu głowa do góry i do przodu. Nie przejmować się faryzeuszami. Karma do nich powróci !
........IP
A to już poważny zarzut. Ciekawe jak to udowodnisz przed odpowiednimi organami. See you soon.
wzbogacił się na kogos nieszczęściu
Brawo Brunon! Świetnie dowaliłeś tej łysej pale!
Pewnie piszesz o radnym Królu tylko nie masz odwagi wymienić jego nazwiska bo się boisz konsekwencji. Chłopcze Król nie potrzebuje robić kariery samorzadieej bo ma tyle hektarów że mógłby kupić pewnie że 100 takich mieszkań jak twoje i jeszcze by zostało na waciki. Jeśli osiągniesz w życiu chociaż 5 % tego co Król to przestaniesz pisać głupoty ponieważ znajdziesz sobie inne rozrywki na które będzie cię stać. Tyle w temacie.
Ten Kr..to na prawdę jest głupek , który próbuje w Jastrowiu zrobić karierę od x lat i mu sienie udaje. Ludzie od razu wyczuwają takich ludzi i ich poczynania
Każdy kto przeprasza jest winny ,chyba że się czegoś boi albo ktoś mu kazał to zrobić.
Chwalisz się czy żalisz ?
Panie Januszu głowa do góry i do przodu. Nie przejmować się faryzeuszami. Karma do nich powróci !
........IP