Reklama

Nie ma Kocika

28/03/2014 00:00
List z sądu nie trafił do pana Zbigniewa, bo w Złotowie nie ma ulicy Jana Kocika. -Ja tu mieszkam od trzech lat - denerwuje się mężczyzna, a InPost się tłumaczy

Pan Zbigniew czekał na przesyłkę z sądu. Wiedział, kiedy mniej więcej powinien ją dostać i zaczął się niepokoić, gdy ten czas minął.

W końcu dowiedział się, że musi odebrać list w kiosku przy Alei Piasta. - Zgłosiłem się tam, ale pracująca tam kobieta powiedziała, że nic dla mnie nie ma, nie wie o tym. Na drugi dzień znowu tego szukaliśmy - złotowianin dziwi się, jak funkcjonuje firma InPost, która od początku tego roku dostarcza przesyłki sądowe.

[[reklama]]

- Pismo wyszło 5 marca, doszło do mnie 14 marca, a wiem, że w międzyczasie było w Złotowie - mężczyzna pokazuje koperty oznaczone pieczątką InPostu i symbolem B1. Oznacza on błędne dane adresowe.

- To jest taka nerwowość, bo jak się nie stawię w sądzie, to mogę mieć problemy - dodaje nasz rozmówca. W końcu list adresowany do pana Zbigniewa trafił do Szczecinka
.
- Przesyłki zawierające błędne dane adresowe są zwracane do odpowiedniego sądu. To sąd, jako nadawca korespondencji, odpowiada bowiem za podanie poprawnych danych adresowych - wyjaśnia rzecznik prasowy Polskiej Grupy Pocztowej Wojciech Kądziołka.

Niech myślą

- tak o doręczycielach przesyłek z sądu mówi pan Zbigniew. Emeryt nie może zrozumieć, jak przedstawiciele PGP mogli napisać na liście, że w Złotowie nie ma ulicy Jana Kocika.

- Jest plan miasta, choćby w internecie. Na zdjęciach Google nawet mnie widać stojącego przed domem. Nie wiem, ile ci doręczyciele zarabiają, ale jak się podjęli tej pracy, to niech myślą. Możesz być w życiu śmieciarzem, ale dobrym - twierdzi złotowianin.

Na dowód, że można właściwie dostarczyć przesyłkę, choćby nieczytelnie zaadresowaną, mężczyzna pokazuje list od swojego wnuka. Doszedł on bez problemu, ale dostarczyła go Poczta Polska.

[[reklama]]

Dlaczego więc InPost nie znalazł ulicy Jana Kocika? Może zawinił system GPS (Global Positioning System – jeden z systemów nawigacji satelitarnej). Doręczyciele korzystają z danych w formie elektronicznej.

Wkrótce mają być bardziej precyzyjni. - Operator będzie mógł niebawem generować alerty o ewentualnych nieodwiedzonych adresach. Docelowo system będzie mógł układać doręczycielowi plan chodu (np. drukować przesyłki w kolejności doręczania) – mówi W. Kądziołka.

Być może dzięki temu takie sytuacje, jak ta dotycząca pana Zbigniewa, nie będą się już zdarzały.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości