Reklama

Nie ma mocnych na OSM

08/05/2014 00:00
Kolejny Turniej Zakładów Pracy i kolejne zwycięstwo. Jednak walka pomiędzy łobżenicką mleczarnią, Zakładem Usług Leśnych i Transportowych Romana Jopka oraz Urzędem Miasta i Gminy w Łobżenicy trwała do ostatniej konkurencji

Rywalizację zorganizowało Gminne Centrum Kultury w Łobżenicy z okazji Międzynarodowego Święta Pracy. Tuż przed godziną 15:00 nie było pewne, czy zawody się odbędą. Powód? Frekwencja. Z trzech zgłoszonych drużyn tylko Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska stawiła się przed czasem i w komplecie. Podobnie było z urzędem miejskim, choć początkowo problemem były braki kadrowe. Na dwie minuty przed piętnastą dołączyła drużyna ZULiTu i można było rozpocząć turniej. Zawodnicy mieli do pokonania osiem konkurencji. Poziom trudności był zróżnicowany, przez co do końca każdy miał szanse na zwycięstwo. Rozpoczęło się na… mokro. W indywidualnej rywalizacji zawodnicy mieli za zadanie wydobyć dziesięć jabłek pływających w misce wody. Ta konkurencja dała w kość uczestnikom i ich ubraniom. Zdejmowano koszulki, woda wylewała się na prawo i lewo, fruwały też jabłka. W następnym zadaniu wykazać musiał się cały zespół. Przed sceną amfiteatru ustawiono wiadro z wodą i zanurzone w nim mydło, które trzeba było między sobą przerzucać. Śliska sprawa… jednak szło całkiem nieźle i mydło zaledwie kilka razy wylądowało w innym niż ręce zawodników miejscu. Kolejne zawody polegały na łowieniu drewnianych ryb. Tu przeszkodą nie do pokonania okazał się silny wiatr i finalnie żadna z drużyn ryby nie złowiła, dlatego punktacji z tej konkurencji nie brano pod uwagę.

[[reklama]]

Celne oko przydało się w rzutkach. Parę osób przestrzeliło, byli też tacy, którzy strzelali w dziesiątkę kilka razy pod rząd. Z mocnymi, celnymi rzutami nie było problemu, gdy o nową nawierzchnię amfiteatru rozpryskiwały się balony z wodą ciskane przez panie. Niepokonana okazała się reprezentantka ZULiT-u. Ponowna okazja do współpracy całej drużyny pojawiała się przy próbie przelewania wody. Z pomocą pięciu kubków wody należało przelać wodę z wiadra do pięciolitrowej butelki. Wygrywały spokój i opanowanie, bo im łagodniejsze ruchy, tym mniej wylanej cieczy, która miała trafić przecież do butelki, a nie na ziemię. Następna konkurencja to wbijanie na czas pięciocalowego gwoździa w drewniany bal. Większą finezją należało się wykazać w ostatnim zadaniu. Bycie kelnerem łatwe nie jest. Jeszcze trudniej, gdy kelner musi biec pomiędzy przeszkodami, mając na nogach gumowe kalosze, w rękach pełną tacę i po drodze wypić pół litra gazowanej wody. Łatwo nie było, zwłaszcza z tym ostatnim, co dało się słyszeć chociażby podczas siarczystych odbić. Po podliczeniu wyników z poszczególnych konkurencji potrzebna była dogrywka. W rzutkach rywalizował ZULiT i urząd miejski. Finalnie puchar zwycięzcy turnieju ponownie trafił do OSM w Łobżenicy, miejsce drugie zajął Urząd Miasta i Gminy w Łobżenicy, miejsce trzecie Zakład Usług Leśnych i Transportowych Romana Jopka.

Sz. Chwaliszewski

[[gal=1379]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości