Powiatowy Zarząd Dróg w Pile wystąpił do łobżenickiego urzędu z propozycją instalacji parkomatów. - W mieście powstanie strefa płatnego parkowania, innego wyjścia nie ma - mówi burmistrz Piotr Łosoś
Pierwsze kroki poczynione
Temat, o którym od kilku ostatnich lat dyskutowali radni, może niebawem stać się faktem. - PZD wystąpił do nas z pismem, w którym jest informacja o chęci z ich strony zainstalowania parkomatów wzdłuż ulicy Złotowskiej i 1 Maja. Jako burmistrz nie widzę przeciwwskazań. Kwestią kilku tygodni jest zorganizowanie w urzędzie spotkania z radnymi i dyrektorem zarządu dróg w Pile Krzysztofem Tomczykiem. Po tym spotkaniu będziemy znali więcej szczegółów, takich jak m.in. termin instalacji czy wysokość opłat – mówi burmistrz. Według wstępnych ustaleń to powiat byłby inwestorem instalacji parkomatów, do jego kasy trafiałyby też wpływy z urządzeń. - Ta potrzeba jest uzasadniona, bo wiele osób korzysta z miejsc parkingowych na ulicach całodobowo, blokując je. Łobżenica jest zakorkowana, nam chodzi o jej udrożnienie w newralgicznych punktach. W mieście powstanie strefa płatnego parkowania, innego wyjścia nie ma – dodaje burmistrz. Czy natomiast jej zakres będzie większy niż tylko dwie ulice? - Z czasem pewnie tak. Myślimy jeszcze o Placu Wolności i Zwycięstwa, ale jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy tam też staną parkomaty. Pewnym natomiast jest, że staramy się uporządkować system parkingów w Łobżenicy, w co angażujemy też policję. Będziemy chcieli tych, którzy muszą zostawić samochód na dłużej, bo na przykład dojeżdżają autobusem do pracy, zachęcać do tego, żeby parkowali na terenie miejskiego targowiska. Podobne działania będą prowadzone wśród mieszkańców miasta, którzy mogliby auta parkować na swoich podwórkach, a wybierają ulicę. Przy szkole podstawowej już poprosiliśmy nauczycieli o to, żeby zostawiali samochody przy boisku, nie blokując parkingu przy kościele św. Szczepana. Za ośrodkiem zdrowia też zostanie stworzony parking, na którym zmieści się więcej samochodów niż do tej pory. Całkowicie zamykamy park miejski. Nie będzie tam jeżdżenia i parkowania. Argument, że ktoś z hali sportowej wychodzi z mokrą głową i musi mieć blisko auto do mnie nie przemawia – stwierdza P. Łosoś.
Miasto i gmina pod okiem
Na wzmożone kontrole kierujących podczas ostatniej sesji rady miejskiej wskazywał też kierownik łobżenickiego posterunku Karol Tatera. Mają one jednak dotyczyć nie tylko niewłaściwego zajmowania miejsc parkingowych, ale również stanu trzeźwości. Łobżeniccy policjanci zyskali bowiem urządzenie o nazwie Alcoglow. - Dzięki niemu możemy w bardzo krótkim czasie skontrolować bardzo wielu kierowców pod kątem tego, czy spożywali alkohol. Weryfikacja jest natychmiastowa – mówił K. Tatera. Kontrolowana jest też prędkość za pomocą radaru Iskra, którego zakup dla komisariatu przed dwoma laty sfinansowała gmina Łobżenica. Najczęściej w obszarach zabudowanych. - W 2013 roku nałożyliśmy 250 mandatów za przekroczenie prędkości, w 2014 było to 200 mandatów, więc można mówić o poprawie. W pierwszym kwartale tego roku prędkość przekroczyło 50 kierowców. Prosimy o to, by wskazywać nam też, gdzie i kiedy się pojawiać, by można było skutecznie zwalczać drogowych piratów – mówił K. Tatera. Kierownik łobżenickiego posterunku stwierdził też, że miejscowi policjanci będą odchodzić od stosowania pouczeń w przypadku uciążliwych i powtarzających się wykroczeń, bo te nie zawsze się sprawdzały. - Nasze wyniki są lepsze niż jeszcze cztery lata temu, ale to nie znaczy, że zamierzamy spoczywać na laurach. Nasze działania nadal są potrzebne, nadal też liczymy na pomoc i zrozumienie mieszkańców, by w Łobżenicy był zachowany porządek oraz by było bezpiecznie – stwierdził Karol Tatera.
Sz. Chwaliszewski
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze