Reklama

Nie ma prokuratorskich zarzutów

13/02/2019 07:00

Złotowska prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie skargi na dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury Starostwa Powiatowego w Złotowie

Sprawa toczyła się trzytorowo. Pierwszy wątek dotyczył przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez wicestarostę złotowskiego – w tym względzie postępowanie umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego. Drugi aspekt sprawy związany był z posłużeniem się w starostwie powiatowym skargą na działalność dyrektora wydziału ze sfałszowaną listą osób ją popierających – tutaj umorzenie nastąpiło wobec braku danych, dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia tego czynu. Trzecim wątkiem była kwestia podrobienia podpisu jednego z mężczyzn, którego nazwisko znajdowało się na liście, stanowiącej załącznik do skargi na działalność dyrektora – umorzenie nastąpiło wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa. Decyzja, która zapadła w Prokuraturze Rejonowej w Złotowie 31 grudnia 2018 roku, jest prawomocna. O postanowieniu powiadomiony został starosta złotowski (złożył zawiadomienie w tej sprawie), który nie odwołał się w przewidzianym do tego trybie.

Tak doszło do zgłoszenia

Przypomnijmy, że chodziło o zwolnienie, jakie w ubiegłym roku wręczył dyrektorowi wydziału ówczesny wicestarosta Daniel Sztych. Działo się to pod nieobecność starosty, który trzy dni później wrócił do pracy, cofnął wypowiedzenie i przywrócił dyrektora na stanowisko. Przyczyną zamieszania były skargi, które wpłynęły na dyrektora. Pierwsza mówiła o jego opieszałości, miało się pod nią podpisać grono osób rzekomo niezadowolonych z pracy wydziału (choć, jak tłumaczył później wicestarosta, nie miała ona ponoć znaczenia dla faktu wręczenia wypowiedzenia). W tym względzie istotna miała być druga skarga, w której jeden z działających w Złotowie deweloperów zarzucił, że dyrektor wydziału bezpodstawnie dokonał kontroli na powstającej inwestycji. Wicestarosta podtrzymał zasadność skargi, uznając, że dyrektor przekroczył swoje kompetencje i dlatego wręczył mu wypowiedzenie.

Reklama

Ryszard Goławski wyjaśniał, że nie znalazł podstaw do zwolnienia dyrektora, stąd cofnął wypowiedzenie. Wobec skargi z podpisami starostwo miało wystosować pisma do osób, których parafki pod nią widniały, w celu weryfikacji dokładnych zarzutów, jakie stawia się dyrektorowi. Już na wstępnym etapie wyjaśniania jedna z rzekomo podpisanych osób miała nie potwierdzić, że podpisała skargę. Ryszard Goławski stwierdził, że w starostwie nie będą powoływać komisji śledczej, bo są od tego inne organy – tak sprawę skierowano do prokuratury.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-13 08:15:22

    Czyli Kapiszon.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-13 08:16:50

    Kolejna ciemna sprawa jak kamienie z pod torów kolejowych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-13 09:14:58

    Leszek musi miec haki .ale dobra zmiana go rozliczy przyjdzie czas

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama