Reklama

Nie ma zgody na fikcję, czyli dyskusja o tym, czy klasy sportowe prowadzone są właściwie

11/04/2016 18:45
Błędy pracowników szkół obsługujących system informacji oświatowej słono kosztują. W 2015 roku, w związku z niewłaściwie naliczoną, zawyżoną subwencją gmina musiała zwrócić ministerstwu finansów 589 tysięcy złotych. W tym roku czeka ją kolejny wydatek: 214 tysięcy złotych plus odsetki

Jakub Zabrocki, zastępca burmistrza Okonka, nie waha się mówić wprost.

To pieniądze, które wyrzuciliśmy w błoto

– ocenia, przypominając, że za uchybienia pedagogów zapłacą wszyscy mieszkańcy gminy – podatnicy. Nie tylko z tego względu zamierza jednak zabiegać o nietworzenie oddziałów sportowych, w związku z którymi niespodziewane wydatki zostały wygenerowane.

Na podstawie danych, jakie na swoją prośbę uzyskałem od dyrektorów, stwierdzam, że rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków tworzenia, organizacji oraz działania oddziałów sportowych, szkół sportowych oraz szkół mistrzostwa sportowego nie jest realizowane

Reklama

– odnosząc się do szkoły podstawowej oraz gimnazjum w Okonku wyjaśnia Jakub Zabrocki. W jakim polu zastępca dostrzega nieprawidłowości? Usłyszeliśmy podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji stałych gminy.

Od początku

Dyskusję zapoczątkowała Mariola Kanecka, nauczycielka Gimnazjum w Okonku, która podczas spotkania zastępowała nieobecnego dyrektora tej szkoły Jana Węglowskiego. Pedagog zwróciła się do władz miasta z wnioskiem o to by, po roku przerwy wzięli pod rozwagę możliwość utworzenia w nowym roku szkolnym klasy sportowej.

Reklama

Apel ten nie spotkał się ze zrozumieniem. Wręcz przeciwnie – Jakub Zabrocki stanowczo

zaprotestował.

W związku z błędnie wprowadzonymi do systemu informacji oświatowej danymi, a co za tym idzie

– niewłaściwie naliczoną subwencją oświatową w 2015 roku gmina musiała zwrócić ministerstwu, wraz z odsetkami, 589 tysięcy złotych – przypomniał. Zastępca burmistrza sprecyzował też, na czym polegał wspomniany błąd: pracownicy okoneckiej szkoły podstawowej, której szefuje Małgorzata Lewandowska–Apryas oraz gimnazjum, którego dyrektorem jest Jan Węglowski, wykazali, że wszystkie oddziały obu placówek są sportowymi.

Reklama

Na ucznia kształcącego się w takiej klasie przysługuje wyższa subwencja. Różnicę niestety musieliśmy zwrócić

– w czwartek wyjaśniał nam Jakub Zabrocki[[pay]]. Wiceburmistrz zaznaczył też, że w tym przypadku błędu, który następnie został zgłoszony Ministerstwu Edukacji Narodowej, doszukali się pracownicy Zespołu Obsługi Placówek Oświatowych. Pracownicy szkół tego, niestety, nie wychwycił. Nauczycielska niefrasobliwość, jak szacuje Jakub Zabrocki, w przeciągu dwóch lat będzie kosztować samorząd około miliona złotych.

Reklama

Proszę sobie pomyśleć, ile kilometrów chodnika moglibyśmy za tę kwotę zrobić, ile dróg naprawić

– wiceburmistrz wolałby sprostać społecznym oczekiwaniom niż, jak wprost mówi, marnować publiczne pieniądze.

Powtórka z rozrywki

Na przełomie listopada i grudnia 2015 roku drugą pomyłkę wykryto podczas kontroli systemu informacji oświatowej, przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli (delegatura w Szczecinie).

Okazało się, że w 2013 w przypadku gimnazjum popełniono podobny błąd

– wyjaśnia Jakub Zabrocki, dodając, że tym razem gminę zobowiązano do zwrotu 214 tysięcy złotych.

Reklama

Plus odsetki

– dodaje zastępca burmistrza, wyjaśniając, że ich wysokości nie jest na dziś w stanie wskazać. 

Ogólną kwotę poznamy, gdy gmina otrzyma decyzję z ministerstwa finansów

– tłumaczy.

Pieniędzy tych oczywiście trzeba będzie w budżecie poszukać. Mówiąc konkretniej – zabrać z puli innych, zaplanowanych wcześniej i oczekiwanych przez mieszkańców zadań.

Podczas jednego z posiedzeń komisji usłyszałem od dyrektorów, że żaden z nich nie jest w stanie zagwarantować, że podobna sytuacja już się nie powtórzy, że do pomyłki ponownie nie dojdzie, dlatego będę wnioskował do pani burmistrz, by nie tworzyć oddziałów sportowych

Reklama

– wyjaśnia Jakub Zabrocki.

Przepisów trzeba przestrzegać

Moje stanowisko w tej sprawie wynika nie tylko z niedopatrzeń i finansowych konsekwencji, o których rozmawiamy

– zaznacza wiceburmistrz. Nie chcąc pozostawić w rodzicach wrażenia, że ich dzieci mogą stracić szansę na sportowy rozwój tylko przez wzgląd na uchybienia pedagogów podaje też inny argument.

Chcąc mieć pełen obraz sytuacji zwróciłem się do dyrektorów z prośbą o przygotowanie informacji, które pozwolą zorientować się, w jaki sposób realizowane jest rozporządzenie w sprawie warunków tworzenia, organizacji oraz działania oddziałów sportowych, szkół sportowych oraz szkół mistrzostwa sportowego. Po analizie przedstawionych mi danych stwierdzam, że nie jest ono wykonywane

Reklama

– Jakub Zabrocki wyjaśnia, że w dokumencie zapisano, iż w klasie sportowej powinny być organizowane obozy.

Obozy, nie obóz

– nasz rozmówca zaznacza, że przepisy należy czytać literalnie. Dyrektor gimnazjum Jan Węglowski potwierdza – uczniowie będą uczestniczyć w jednym obozie, zaznacza przy tym jednak, że nie ten fakt powinien stanowić o jakości kształcenia, bowiem ich aktywność sportowa zdecydowanie wykracza ponad przeciętną.

Nie ma w powiecie zawodów, w których nasi uczniowie nie stawali by na pudle

Reklama

– dyrektor podkreśla wielokierunkowość sportowych zdolności gimnazjalistów. I wyjaśnia:

Poza czterema godzinami wychowania fizycznego mają oni jeszcze dodatkowe sześć godzin zajęć sportowych.

W podsumowaniu Jan Węglowski zwraca też uwagę, że najlepszą rekomendacją dla szkoły powinien być fakt, że pięciu uczniów, którzy rozpoczęli w niej naukę odkrywszy swoje predyspozycje podjęło decyzję o przeniesieniu się do Zespołu Szkół Sportowych w Człuchowie.

Argument finansowy – odpada

Przeanalizowałem ostatnie trzy lata, więc mogę powiedzieć, że w ciągu tego czasu nie wpłynął do gminy ani jeden wniosek o dofinansowanie obozu sportowego

Reklama

– tę informację Jakub Zabrocki podał podczas posiedzenia komisji.

Nie przyjmę zatem tłumaczeń, w których argumentem będzie brak środków 

wskazując inercję dyrektorów wyjaśnia nam wiceburmistrz.

Dyrektor Węglowski poinformował co prawda, że uczniowie z oddziału sportowego, trzecioklasiści, którzy w tym roku kończą edukację, pojadą na obóz w czerwcu, ale dla mnie to jest fikcja, na którą nie zamierzam się godzić

– zaznaczył.

Taki był zamysł dyrektora

– odpowiedziała Mariola Kanecka. – A czemu on ma służyć? – zapytała z kolei burmistrz Małgorzata Sameć.

Reklama

To uwieńczenie trzyletniej pracy, nabycia umiejętności, które uczniowie mogą wykorzystać na obozie

– zareagowała pedagog.

A moim zdaniem to jest łamanie przepisów prawa, co doprowadzi do zwrotu środków

– podsumował Jakub Zabrocki, który przeciwko trwonieniu środków zamierza protestować. [[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tak to widzę - niezalogowany 2016-04-13 16:12:52

    Za cały ten bajzel odpowiada dyrektor ZOPO( Zespół Obsługi Placówek Oświaty), która zarządza szkołami, prywatnie - żona zastępcy burmistrza, świetnie uposażona, więc będzie miała z czego wyrównać straty gminy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stan 2016-04-12 18:09:00

    Kto za to odpowie? Przecież ktoś jest za to odpowiedzialny.. może tak połowe z własnej kieszonki oddać, albo na ulicy odrobic... Zadnego księgowego ta szkoła nie ma? Pewnie ma...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ghgh - niezalogowany 2016-04-12 12:16:41

    Jak można nazwać uchybieniem "wykazanie, że wszystkie oddziały obu placówek są sportowymi" - przecież to jawna próba naciągnięcia. Pewnie mieli nadzieję na dodatkową kasę, ale nie udało się to tłumaczą to głupim błędem - ale to jest na tyle istotne w wykazie, że niemal niemożliwe aby nikt tego nie zauważył. Tym bardziej, że wykaz robi Szkoła, dalej przechodzi to przez Urząd Gminy - czyli czyta to co najmniej kilka osób zanim trafi wyżej (do ministerstwa), nie wierzę, że nikt tego nie zauważył....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama