Od początku stycznia gminy zrzeszone w Pilskim Regionie Gospodarki Odpadami Komunalnymi obowiązuje nowy regulamin utrzymania czystości i porządku – w związku z jego zapisami zmianie uległ się m.in. harmonogram odbioru odpadów z tzw. nieruchomości niezamieszkałych, czyli m.in. z firm. Zgodnie z zapisami wspomnianego dokumentu od stycznia teoretycznie (bo z praktyką, jak usłyszeliśmy, póki co jest gorzej) odbywa się on raz w tygodniu. Wcześniej regulamin częstotliwości tej konkretnie nie precyzował (określał jedynie, że ma to być nie rzadziej niż dwa razy w miesiącu) – swoje potrzeby wszyscy mieli sposobność określić składając tzw. deklarację śmieciową. - I to był błąd – podczas spotkania z przedsiębiorcami, jakie w poniedziałek zorganizowano w sali sesyjnej okoneckiego urzędu miasta, powiedziała zastępczyni przewodniczącego PRGOK Małgorzata Sypuła. Potwierdził to sam przewodniczący. - Nie ma nic gorszego od tego[[pay]], co stało się, gdy tworzyliśmy Związek. Mieliśmy niewiele czasu, Ustawa o Utrzymaniu Porządku i Czystości w Gminach była świeża, więc regulamin, który stworzyliśmy, nie był doskonały – przyznał Zygmunt Jasiecki, dodając, że ten, który zaczął obowiązywać z początkiem stycznia, był opracowywany przez cztery miesiące, mniema więc, że jest dobry, a już z całą pewnością lepszy od poprzedniego. - Nie da się zrobić regulaminu, który zadowoli wszystkich, zawłaszcza przy takiej liczbie osób i podmiotów, jaką my mamy w Związku – szef PRGOK przypomniał, że ten zrzesza 14 gmin, obsługuje zatem łącznie m.in. 186 tysięcy osób i kilka tysięcy nieruchomości niezamieszkałych.
Przedsiębiorcy, którzy zjawili się na spotkaniu w urzędzie (grono to liczyło zaledwie kilka osób) do nowego dokumentu nie byli nastawieni aż tak optymistycznie, ponieważ dla nich wspomniane zmiany to nic innego jak wzrost kosztów.
- Kiedy w ubiegłym roku spotkaliśmy się w tej sali zapytałam Pana, czy w 2016 roku przedsiębiorcy będą płacić takie same stawki jak w 2016. Zapewnił Pan, że tak – do Zygmunta Jasieckiego zwróciła się Czesława Uszak, radna i przedsiębiorca. - Rozmawialiśmy o opłatach od osób fizycznych – zareagował przewodniczący PRGOK. - Absolutnie, pytałam o przedsiębiorców! - zripostowała radna, dodając, że w przypadku jej działalności odbiór odpadów raz w miesiącu był dobrym rozwiązaniem. - Teraz mam wrażenie, że będę musiała płacić haracz. Wie Pan, dlaczego tak mówię? - zwróciła się do Zygmunta Jasieckiego – bo nie wyprodukuję czterech koszy w miesiącu, a będę musiała za nie zapłacić. Czesława Uszak chciała wiedzieć konkretnie. - Co z Pańskimi zapewnieniami?
- Stawki się nie zmieniły, zmienił się tylko system rozliczeń polegający na tym, że od stycznia odbieramy odpady raz w tygodniu – wyjaśnił przewodniczący. - Jak może Pan mówić, że stawki się nie zmieniły, skoro w skali miesiąca wcześniej płaciłam 8 zł, a teraz będę musiała odprowadzać ponad 30 zł? - zareagowała radna. - Jak Pan zużyje w domu dwa litry wody to płaci Pan za dziesięć? - dociekała. W rozmowę włączył się radny Bernard Kroll. - Koleżanka mówi prawdę – zwrócił się do Zygmunta Jasieckiego, dodając, że owszem, tak jak mówi, stawka się nie zmieniła, ale miesięczny rachunek, na który składa się ilość wywozów – już tak. – Wolałbym, aby nie robił Pan z nas więcej baranów – dodał i przypomniał, że samorząd prowadził rozmowy również z innymi związkami, które z terenu gminy Okonek mogłyby odbierać śmieci, a ten pilski został wybrany przez wzgląd na stawki, jakie zaoferował, a które teraz, w ostatecznym rozrachunku, w skali miesiąca uległy zwiększeniu.
Zygmunt Jasiecki odparł: - Podtrzymuję to co mówiłem, stawka się nie zmieniła. Zapewnił też, że władze PRGOK pochylą się nad problemem zgłaszanym przez małych przedsiębiorców, którzy – jak wprost mówiono w Okonku – czują się pokrzywdzeni zapisami nowego regulaminu. - Państwo będziecie się zastanawiać, a my będziemy płacić za puste pojemniki? - zapytała jedna z obecnych w sali pań.
Zygmunt Jasiecki przyznał, że regulamin obowiązuje, płacić zatem trzeba. Za co? Uczestnicząca w spotkaniu burmistrz Małgorzata Sameć zwróciła uwagę na to, że mimo iż regulamin zakłada czterokrotny odbiór śmieci w ciągu miesiąca ten, starym zwyczajem, odbył się w styczniu tylko raz.

Zygmunt Jasiecki przyznał, że ujednolicenie częstotliwości wywozu jest rozwiązaniem najbardziej rozsądnym ekonomicznie
Zygmunt Jasiecki starał się wytłumaczyć uczestnikom spotkania powody, dla których zmieniono regulamin. - To co się działo w ciągu ostatnich 30 miesięcy było nie do udźwignięcia – przyznał, zwracając uwagę na wywołany deklaracjami organizacyjno-finansowy chaos, w związku z którym śmieciarki kluczyły wcześniej pomiędzy klientami wystawiającymi kosz 1, 2 lub 3 razy w tygodniu, tymi, którzy zgłosili wywóz np. raz na tydzień i tymi, którzy wskazali na częstotliwość raz w miesiącu. - W naszych analizach wyszło, że ujednolicenie częstotliwości wywozu będzie rozwiązaniem najbardziej rozsądnym ekonomicznie – przyznał Zygmunt Jasiecki, dodając, że w ciągu najbliższych dwóch lat PRGOK nie przewiduje wzrostu stawek. - Stawek może nie, ale częstotliwości... – z sali płynęło szereg obaw, przewodniczący Związku zaś cały czas uspokajał, że jego władze nie pozostaną obojętne na głosy małych przedsiębiorców i że zastanowią się, jak im pomóc.
Gotowe rozwiązanie zaproponowała niepogodzona z nowym rachunkiem jedna z pań. Kobieta wyjaśniła, że ma zamiar wszystkie odpady, które produkuje, segregować, składować, a następnie odwozić do skupu surowców wtórnych. - W związku z tym moje deklaracje, firmową i prywatną, wystawię na zero – podsumowała, dodając, że na dowód uczciwości będzie się mogła okazać dokumentami ze sprzedaży odpadów. - Ja Pani tego zabronić nie mogę – odpowiedział Zygmunt Jasiecki, zaznaczając, że ustawa takiego działania nie zakazuje, prawdopodobnie więc nie będzie mógł wyciągnąć wobec kobiety jakichkolwiek konsekwencji.
Podczas poniedziałkowego spotkania żadne konkretne deklaracje ze strony władz PRGOK nie padły. Oczywiście poza tą, powtarzaną w ciągu całego spotkania jak mantrę, że w Związku zastanowią się, w jaki sposób ulżyć małym przedsiębiorcom.
W Związku Gmin Krajny, jak zaznacza kierownik biura Andrzej Ruta, od początku jego istnienia nie modyfikowano zapisów regulaminu utrzymania czystości i porządku. Z terenu nieruchomości niezamieszkałych, a więc m.in. od przedsiębiorców, odpady (z kubłów o wskazanej przez nich pojemności) zabierane są z częstotliwością określoną w deklaracjach, nie rzadziej jednak niż dwa razy w miesiącu.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze