Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o tym, że przewodniczącemu Rady Gminy Lipka przedstawiono wniosek o uhonorowanie postaci śp. Jana Wiśniewskiego przy okazji tegorocznego jubileuszu 50-lecia działalności ośrodka kultury w Lipce. Przed rokiem podobną wolę wyraziła śp. Marianna Żukowska ze Złotowa, w młodości związana z Lipką. Przewodniczący rady Krzysztof Olczak przyznał, że skoro pojawiają się takie głosy, radni powinni się nad tym zastanowić.
Nie kwestionuję
Na takie propozycje reagują nie tylko radni. Jadwiga Bukowska z Lipki podkreśla, że grono osób zaangażowanych w powstanie instytucji kultury było większe. Jej zdaniem takim osobom również należy się kilka słów uznania. – Absolutnie nie kwestionuję zasług śp. Jana Wiśniewskiego, ale jednak trzeba pamiętać, że kiedy rozpoczynała się budowa, było w nią zaangażowana grupa ludzi. Wśród nich byli m.in. nadleśniczy Ludwik Mądry, Eugeniusz Rozmus, szef miejscowego banku, Stefan Wołoszyński, wieloletni prezes GS, Alojzy Matuszak, kierownik szkoły podstawowej w Lipce, a także mój tatuś i mamusia, Antoni i Karolina Bryła. Tata był przewodniczącym urzędu gminy, a mama od 1960 roku sekretarzem gminy, a przez wiele lat także kierownikiem USC. Bezpośrednio zaangażowanych mogło być więcej, wszystkich być może nie pamiętam – mówi Jadwiga Bukowska. – Moja mama prowadziła całą dokumentację budowy – precyzuje.
Tablica?
O tym, czy i w jakiej formie upamiętnione mogą zostać osoby zaangażowane w budowę ośrodka kultury, trudno dzisiaj przesądzać. Ewentualna decyzja będzie należeć do radnych. W zasadzie mają na to niewiele czasu, bo główne obchody 50-lecia GOK zaplanowane są na połowę czerwca. Najbliższa sesja odbędzie się w drugiej połowie maja. – O takiej tablicy dla tych osób to ja nawet nie myślałam – przyznaje Jadwiga Bukowska. Zależało jej przynajmniej na tym, żeby wspomnieć o nich w kontekście zasług, jakie przypisuje się śp. Janowi Wiśniewskiemu. – Trudno mi powiedzieć, czy śp. Jan Wiśniewski rzeczywiście był liderem tej grupy. To była zaledwie garstka ludzi – ocenia, podkreślając, że niemal wszyscy już nie żyją. I dodaje zaangażowanie setek osób, które pracowały przy budowie, od uczniów po pracowników lokalnych zakładów i instytucji. Jadwiga Bukowska przyznaje, że w jej odczuciu stawianie tylko jednego z tej grupy na piedestał byłoby krzywdzące wobec pozostałych.
Piotr Steffen, fot. arch. GOK Lipka
[[reklama]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze