Sąd uniewinnił byłego burmistrza od zarzutu pobrania nienależnego wynagrodzenia. Burmistrz Okonka Małgorzata Sameć rozważa apelację
Fakt jest niezaprzeczalny – po raz drugi sąd rejonowy mnie uniewinnił. I tyle – powiedział kilka minut po ogłoszeniu wyroku Romuald Duszara. Wyrok zapadł w środę 3 grudnia w Złotowie - w wydziale zamiejscowym Sądu Rejonowego w Pile. Sędzina Monika Kuśmirek stwierdziła, że oskarżony nie wyczerpał znamion wprowadzenia kogokolwiek w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Pracownicy Urzędu Gminy i Miasta Okonek wiedzieli o nieobecnościach burmistrza w pracy, ale tego nie odnotowywali w odpowiednich dokumentach. Listy płac prowadzone były "byle jak", a kadrowa nie dość dokładnie wywiązywała się ze swoich obowiązków.W związku z powyższym sąd uniewinnił byłego burmistrza Okonka. Wyrok jest nieprawomocny, przysługuje od niego apelacja. Koszty postępowania poniesie Skarb Państwa.
Przypomnijmy. Prokuratura w Złotowie w listopadzie 2012 roku wniosła do sądu akt oskarżenia. Byłego burmistrza Okonka oskarżano o to, że pełniąc funkcję burmistrza Okonka, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem gminy, w ten sposób, że zataił fakt przebywania na leczeniu w szpitalu. Podczas leczenia szpitalnego pobierał wynagrodzenie przysługujące mu w sytuacji, gdyby pracował normalnie. Działo się to pięciokrotnie, najniższa kwota osiągnięta w ten sposób to około osiemset złotych, najwyższa - około trzech tysięcy złotych. Oskarżonemu groziła za te czyny kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
[[reklama]]
W październiku ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Pile Delegatura w Złotowie wydał wyrok uniewinniający Romualda Duszarę od stawianych mu zarzutów. Oceny tej jednak nie podzielił Sąd Okręgowy w Poznaniu, do którego zaskarżenie wniósł ówczesny burmistrz Okonka Mieczysław Rapta. 15 stycznia tego roku Sąd Okręgowy uchylił wyrok i nakazał przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Złotowie. Ponownie wyrok uniewinniający zapadł 3 grudnia.
Małgorzata Sameć rozważa odwołanie się od wyroku. Jak tłumaczy w udzielonym nam wywiadzie (Aktualności Lokalne nr 50/strona 17), ma takie prawo i niezależnie od tego, jaki wyrok zapadnie w sądzie drugiej instancji, nie chce już później do sprawy wracać.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze