Reklama

Nie wyglądające najlepiej, łobżenickie budynki mają się zmieniać

08/03/2016 13:15
Tak twierdzi burmistrz, który zamierza mobilizować do tego ich właścicieli

Listę takich obiektów otwiera młyn nad Łobżonką, w którym doszło niedawno do, niegroźnego na szczęście, pożaru. Jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn było zaprószenie ognia przez osoby postronne, które dostały się do środka.

W tym roku teren nad rzeką zupełnie zmieni swoje oblicze. Dokańczamy drugą część bulwaru z ławkami i oświetleniem. Nowy ma być też asfalt przez most aż do wyjazdu na Luchowo i chodniki, o czym w temacie modernizacji drogi nr 242 przekonuje Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Młyn w takim stanie jak teraz nie wpisuje się w tę koncepcję

Reklama

– mówi Piotr Łosoś. Zwraca on też uwagę właścicielowi.

Ponad pół roku temu prosiłem o to, by, jeśli nie ma on środków na remont, chociaż zabezpieczył teren wokół budynku. Ostatni pożar to najpewniej efekt tego, że przez wybite szyby i dziurawe ogrodzenie do środka wejść może kto tylko chce i robić co chce. To nie tylko źle wygląda, ale przede wszystkim zagraża bezpieczeństwu. Oby kwestią czasu nie było, że dojdzie tam do tragedii

– stwierdza burmistrz.

Nie mają kultury!?

Inna sprawa, że gmina chce pomóc w zbyciu tego budynku.

Reklama

Chcemy tego typu oferty promować na skalę ogólnokrajową. Może ktoś z zewnątrz będzie miał pomysł, jak dobrze zaaranżować taki budynek i zrobi w nim coś ciekawego, tak jak stało się w przypadku gorzelni

– mówi P. Łosoś. Dodaje także, że zainteresowani, potencjalni inwestorzy ze Szwajcarii, o których pisaliśmy w „AL” przed kilkoma miesiącami, wycofali się ze swoich zamierzeń dotyczących zakupu młyna.

Niemniej właściciel nieruchomości przyznaje, że chce ją sprzedać. Jan Tuschik z Lipki podjął już decyzję, że raczej nie będzie inwestować w obiekt. Tuschik podtrzymuje też opinie sprzed kilku miesięcy, kiedy deklarował zabezpieczenie budynku. Mówi też jednak o poczuciu bezsilności względem osób, które notorycznie wchodzą na teren nieruchomości. Mimo tego, że brama na posesję jest zamykana, a na miejscu jest informacja o monitorowaniu obiektu.

Reklama

Nie wiem, czy ci ludzie nie mają kultury!?

– zastanawia się lipkowski przedsiębiorca, przypominając, że niedawno osobiście zwrócił uwagę osobom, które weszły na teren nieruchomości. Deklaruje jednak, że zrobi ogrodzenie. Kiedy?

Jeszcze trochę

– odpowiada.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości